Przywództwo syryjskich Kurdów, usiłujących od lat zbudować własne parapaństwo w Syrii, zdecydowało się na podporządkowanie władzom centralnym tego państwa.

Media już w niedzielę napisały o umowie jaką przywódcy syryjskich Kurdów wywodzący się z Partii Zjednoczenia Demokratycznego (PYD) zawarli z władzami Syrii. Pomogła ją wynegocjować rosyjska mediacja. Na mocy układu o jakim napisał między innymi brytyjski „The Guardian”, armia syryjska ma wkroczyć na terytorium kontrolowanego dotychczas przez PYD i podporządkowane jej Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) i zająć stanowiska nad granicą Syrii o czym już pisaliśmy na naszym portalu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tymczasem pojawiły się nieoficjalne na razie informacje, że porozumienie między prezydentem Baszarem al-Asadem i PYD zawiera także szereg fundamentalnych postanowień politycznych. Według eksperta do spraw Syrii, Danny’ego Makkiego, Kurdowie zgodzili się zlikwidować odrębność organizacyjną swoich oddziałów. SDF przestają istnieć i stają się częścią 5. Korpusu Uderzeniowego Syryjskiej Armii Arabskiej. Władze w Damaszku złożyły deklarację zagwarantowania w przyszłej konstytucji gwarancji praw ludności kurdyjskiej. W ciągu miesiąca przedstawiciele PYD mają znaleźć się na stanowiskach w ramach przywracanej, państwowej administracji syryjskiej na terenach gdzie zamieszkują Kurdowie.

Obie strony zobowiązały się do walki aż do wyparcia oddziałów tureckich i protureckich bojówek z północno-wschodniej części kraju. Układ ten nie dotyczy prowincji Idlib, gdzie syryjskie siły rządowe zmagają się z protureckimi ugrupowaniami zbrojnymi o raz Tahrir asz-Szam, syryjskim skrzydłem Al Kaidy.

Choć władze USA ogłosiły całkowite wycofanie swoich oddziałów z Syrii (podobnie jak Brytyjczycy i Francuzi) jednak portal Al Masdar News informuje o tym, że w przypadku co najmniej jednej lokalizacji Amerykanie opóźniają swój wymarsz i blokują drogę syryjskiej armii. Dzieje się na drodze prowadzącej do miasta Ajn al-Arab (kurd. Kobane) gdzie oddział amerykański zajął stanowisko na moście przez rzekę Eufrat. Blokada stworzona przez Amerykanów działa na korzyść wojsk tureckich i sprzymierzonych z nimi bojówek, które mogą pokonać Kurdów broniących Ajn al-Arab zanim dotrą tam syryjscy żołnierze. Portal zamieścił nagranie mające ilustrować tę sytuację

Choć Turcja raczej nie zaangażuje się w bezpośrednie starcia z armią Syrii, obawiając się relacji Rosji, pojawiły się już informacje o starciach między syryjskimi oddziałami rządowymi, a sprzymierzonymi z Turcją antyrządowymi bojówkami. Według informacji portalu Syria.liveuamap.com sprzed pół godziny doszło już do pierwszych starć między nimi a syryjską armią. Zginęło trzech syryjskich żołnierzy.

theguardian.com/almasdarnews.com/syria.liveuamap.comkresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz