Minister spraw zagranicznych Rosji wezwał Kurdów do rozpoczęcia rozmów z władzami Syrii. Ci już zadeklarowali wolę negocjacji z Damaszkiem.

Przebywając w Ałmaty w Kazachstanie, szef rosyjskiej dyplomacji odniósł się w środę do sytuacji w północno-wschodniej Syrii, która stała się w środę celem ofensywy armii tureckiej przeciwko tamtejszym Kurdom. „Wszystkie kwestie powinny zostać ustalone poprzez dialog między rządem centralnym w Damaszku i przedstawicielami społeczności kurdyjskich, które przeważnie zasiedlają te tereny” – powiedział Ławrow, którego cytuje kurdyjsko-iracki portal Rudaw.net.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Rosyjski minister zadeklarował, że już podjął się aktywnej roli w tej spawie – „skontaktowaliśmy się z kurdyjską społecznością [w Syrii] i rządem Syrii i zostało potwierdzone, że nadal zachęcamy ich do dialogu w celu zakończenia kwestii, które są plagą dla regionu, głównie kwestii bezpieczeństwa i granicy między Syrią i Turcja”. Ławrow zadeklarował – „Zrobimy wszystko co w naszej mocy by ułatwić rozpoczęcie takiej dyskusji”, wyrażając też nadzieję, że Moskwa otrzyma wsparcie innych wpływowych graczy regionu.

„Postrzegamy pozytywnie oświadczenie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych, Siergieja Ławrowa w sprawie dialogu między administracją samorządową [stworzoną przez syryjskich Kurdów] i rządem Syrii”- irańska telewizja PressTV cytuje oświadczenie strony kurdyjskiej – „Chcemy aby Rosja miała rolę wspierającą i gwaranta”.

„Rozważamy partnerstwo z syryjskim prezydentem Baszarem al-Asadem w celu walki z siłami tureckimi” – powiedział główny komendant zbudowanych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), Mazlum Abdi. Jego wypowiedź dla amerykańskiej telewizji NBC News zacytował we wtorek portal Al Masdar News.

Począwszy od 2015 r, dzięki militarnemu wsparciu Amerykanów, Kurdowie zdołali opanować całą północno-wschodnią część Syrii, jedną trzecią terytorium państwa, w tym tereny zamieszkane przez ludność arabską. Na obszarze tym Kurdowe ustanowili swoje struktury parapaństwowe, których nie uznają władze Syrii, a także oddziały wojskowe w postaci Ludowych Oddziałów Obrony (YPG) i Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Według relacji tureckich w Syrii mogło znajdować się nawet kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jednak w poniedziałek administracja Trumpa porozumiała się z Turcją i rozpoczęła wycofywanie amerykańskich oddziałów z północnej Syrii, choć wcześniej dała miejscowym Kurdom gwarancję bezpieczeństwa. Turcy, dla których samozwańcza turecka autonomia w Syrii jest głównym przeciwnikiem w Syrii, rozpoczęli w środę atak na kontrolowane przez nią obszary przy granicy.

Jeszcze we wtorek władze autonomicznego Regionu Kurdystanu w ramach Iraku poprosiły Siergiej Ławrowa by Rosja zapewniła ochronę ich rodakom na terenie Syrii.

rudaw.net/presstv.com/almasdarnews.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz