WHO poinformowało, że izraelskie wojsko przeprowadziło trzy naloty na rezydencje jej personelu i główny magazyn w mieście Deir al-Balah w Strefie Gazy. Zatrzymano dwóch pracowników organizacji i dwóch członków ich rodzin.
Jak poinformowała WHO, rezydencja pracowników organizacji została trzykrotnie zaatakowana, co doprowadziło do wybuchu pożaru oraz poważnych zniszczeń. Personel organizacji i ich rodziny, zostali narażeni na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Zgodnie z oficjalnym komunikatem WHO, izraelskie wojsko wkroczyło na teren obiektu, zmuszając kobiety i dzieci do ewakuacji pieszo w kierunku Al-Mawasi. Męski personel oraz członkowie ich rodzin zostali skuci kajdankami, rozebrani, przesłuchani na miejscu i poddani kontroli pod groźbą broni. Dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, poinformował, że izraelskie służby zatrzymały dwóch pracowników organizacji oraz dwóch członków ich rodzin. Po kilku godzinach trzy osoby zostały zwolnione, jedna osoba nadal pozostaje w areszcie. W oświadczeniu przekazano, że „WHO domaga się natychmiastowego uwolnienia zatrzymanego personelu i zapewnienia ochrony całemu personelowi”.
Jednocześnie WHO poinformowała, że jej główny magazyn, mieszczący się w strefie ewakuacyjnej, został uszkodzony w wyniku ataku, co wywołało eksplozje i pożar wewnątrz budynku. Organizacja zadeklarowała, że pomimo zaistniałych zdarzeń, pozostanie w Deir al-Balah i będzie kontynuować oraz rozszerzać działalność na rzecz osób potrzebujących pomocy.
Deir al-Balah to miejsce, gdzie koncentrują się Palestyńczycy przesiedleni w wyniku trwającego od października 2023 r. konfliktu. Setki osób uciekły na zachód lub południe po wydaniu izraelskiego nakazu ewakuacji, który miał na celu zniszczenie infrastruktury i potencjału bojowego Hamasu.
W poniedziałek izraelskie czołgi po raz pierwszy wkroczyły do południowych i wschodnich dzielnic Deir al-Balah. Według izraelskich źródeł wojskowych, w rejonie tym podejrzewano przetrzymywanie zakładników. Ostrzał czołgów trafił w domy i meczety, zabijając co najmniej trzech Palestyńczyków oraz raniąc kilku innych, jak przekazali lokalni medycy.
Tego samego dnia w północnej części Strefy Gazy doszło do izraelskiego ostrzału, w wyniku którego – według palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia – zginęło co najmniej 67 Palestyńczyków, a kilkudziesięciu zostało rannych. Ofiary miały oczekiwać na konwój z pomocą humanitarną dystrybuowaną przez ONZ. To kolejny przypadek ataku na cywilów gromadzących się wokół punktów pomocy, jak wynika z relacji palestyńskiej strony. W podobnym incydencie dzień wcześniej zginęło 36 osób. Łącznie w niedzielnych atakach i ostrzałach śmierć poniosło około 90 osób, podają palestyńskie źródła.
Światowy Program Żywnościowy potwierdził, że konwój 25 ciężarówek wjeżdżających do Strefy Gazy został otoczony przez „ogromny tłum głodnych cywilów”, po czym doszło do ostrzału. Izraelskie źródła twierdzą, że żołnierze oddali jedynie „strzały ostrzegawcze” w stronę tłumu, traktując sytuację jako bezpośrednie zagrożenie. Strona izraelska zaprzecza, by konwój z pomocą był celem ataku, a także wskazuje, że dane o liczbie ofiar są zawyżone.
W ciągu ostatniej doby na skutek działań sił zbrojnych Izraela zginęło 51 osób, z tego 14 były to osoby zmierzające do punktów dystrybucji żywności. To zbrodnie powtarzające się odkąd pomocy zaczęła udzielać Gaza Humanitarian Foundation zorganizowana przez Amerykanów w porozumieniu z Izraelem.
Odkąd otworzyła swoje ośrodki 27 maja, powtarzają się przypadki ostrzeliwania przez siły izraelskie cywilów zmierzających do jej punktów dystrybucyjnych. Izraelczycy tłumaczą to obieraniem przez palestyńskich cywilów nieprawidłowych tras, poza tymi wyznaczonymi przez ich dowództwo.
Poza GHR żadna organizacja nie jest w stanie dostarczać mieszkańcom Strefy Gazy pomocy humanitarnej. Izrael jeszcze w zeszłym roku zakazał działalności Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA). Zdecydowana większość Palestyńczyków w Strefie Gazy jest obecnie wewnętrznymi uchodźcami.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło 59 tys. Palestyńczyków. 142 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych. Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Może Cię zainteresować: Dwóch izraelskich żołnierzy zatrzymanych w Belgii w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy
Zobacz: Jemeńczycy wystrzelili kolejną rakietę na Izrael
Kresy.pl/reuters.com






























