W Zatoce Omańskiej oddzielającej Iran od Półwyspu Arabskiego doszło do pożaru na dwóch tankowcach. Według medialnych informacji nie jest to jednak skutek incydentu zbrojnego.
Ministerstwo Energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało, że pożar na tankowcach The Adalynn i Front Eagle jest skutkiem kolizji, do której doszło we wtorek. Do incydentu doszło w miejscu znajdującym się 24 mile morskie od wybrzeży ZEA. Jak podała Al Arabiya, żaden z członków załóg nie doznał obrażeń. Nie doszło też do wycieku surowca do morza.
Według emirackiego ministerstwa do zderzenia doszło prawdopodobnie przez błędną oceną sytuacji nawigacyjnej przez jedną z załóg. Choć zniszczenia nie mają nic wspólnego z działaniem zbrojnym, to jednak Al Arabiya wskazuje, że wraz z rozpoczęciem izraelskich ataków na Iran na Zatoce Omańskiej, w okolicy Cieśniny Ormuz, oddzielającej ją od Zatoki Perskiej, dochodzi do zakłóceń sygnału systemów nawigacyjnych.
W piątek w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Głównym celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Doszło do zniszczeń między innymi w samym Tel Awiwie.
Iran zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
W poniedziałek Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając coraz dalej posuniętą przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. W nocy z wtorku na środę Irańczycy wystrzelili jednak rakiety, które przebiły się przez systemy obrony przeciwpowietrznej Izraela.
Część komentatorów twierdzi, że w przypadku krytycznej sytuacji Irańczycy mogą zdecydować się na zablokowanie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta całego światowego transportu morskiego ropy naftowej. Do takich prób dochodziło już w czasie wojny iracko-irańskiej w latach 1980-1988.
english.alarabiya.net/kresy.pl































