Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Straż Graniczna wydała decyzję o przymusowym powrocie 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce. Mężczyzna wszczął po alkoholu awanturę w miejscu zakwaterowania, a wcześniej dopuścił się także szeregu wykroczeń drogowych.
Straż Graniczna poinformowała o sprawie w czwartek. Funkcjonariusze SG zatrzymali 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce i zakłócał porządek w jednym z obiektów noclegowych w Szczawnicy. Mężczyzna otrzymał siedmioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen.
Jak poinformowała Straż Graniczna, do interwencji doszło 21 lipca. Obywatel Gruzji przebywał w Szczawnicy w celach turystycznych. Będąc pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę w miejscu zakwaterowania, zakłócając porządek publiczny i nocny wypoczynek pozostałych gości.
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.
Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.
Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.
Rosja po raz kolejny zaostrzyła procedury imigracyjne. Już od poniedziałku każdy przybysz będzie musiał zapłacić znacznie więcej, za wszczęcie procedury uzyskania prawa pobytu czy obywatelstwa.
Jak podał portal Money.pl opłata za uzyskanie, ale też zrzeczenie się obywatelstwa Rosji wzrośnie z równowartości 200 złotych do równowartości 2421 zł. Uzyskanie pozwolenia na pobyt czasowy będzie kosztowało równowartość 721 zł zamiast dotychczasowych 91 zł, według nowych regulacji, które weszły w życie w poniedziałek. Pozwolenia na pobyt stały w Rosji podrożeją dla cudzoziemców z równowartości 284 zł do 1443 zł.
Opłat tych nie będzie musiała płacić tylko jednak kategoria imigrantów - ci, którzy podpisali kontrakt na służbę w rosyjskich siłach zbrojnych co najmniej przez rok w czasie trwania operacji na Ukrainie.
Były premier Węgier Viktor Orbán ocenił, że za 25 lat Unia Europejska może już nie istnieć. Jego zdaniem wspólnota w obecnym kształcie jest niezdolna do przetrwania i może zniknąć albo zmienić się nie do poznania, jeżeli nie przeprowadzi reform.
Orbán wypowiedział się w sobotę, 25 lipca, podczas 35. Bálványoskiego Uniwersytetu Letniego i Obozu Studenckiego w Tusnádfürdő w Rumunii. Przewodniczący Fideszu odpowiadał na pytania uczestników spotkania.
Zapytany, czy za 25 lat Unia Europejska nadal będzie istniała, były szef węgierskiego rządu odpowiedział przecząco. Ocenił, że UE w obecnym stanie jest „niezdolna do życia”.
Ukraińskie drony zaatakowały w nocy Biełgorod, Rostów nad Donem i Taganrog – podały lokalne władze oraz kanały monitorujące. Według rosyjskich urzędników w Rostowie zginęły dwie osoby, a w Biełgorodzie rannych zostało 12 osób. (więcej…)
Zambrowscy policjanci zatrzymali na drodze ekspresowej S8 22-letniego obywatela Rosji, który jechał z prędkością 179 km/h. Mężczyzna prowadził samochód mimo sądowego zakazu i był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Policja skierowała do Straży Granicznej wniosek o wydalenie go z Polski.
Komenda Powiatowa Policji w Zambrowie poinformowała we wtorek, 21 lipca, o zatrzymaniu kierowcy audi na drodze ekspresowej S8. Mężczyzna jechał z prędkością 179 km/h na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie do 120 km/h.
Podczas kontroli funkcjonariusze ustalili, że 22-letni obywatel Rosji był poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu oraz odbycia kary 15 dni pozbawienia wolności. Karę orzekł Sąd Rejonowy w Białymstoku w związku z wcześniejszym wykroczeniem drogowym.
Zupełnie jakby byli niezależnym krajem o niezależnej polityce gospodarczej!