Prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew przypisał niedawne zamieszki w autonomicznym Karakałpakstanie machinacjom sił zewnętrznych.

Mirzijojew ponownie zabrał głos na temat zajść w autonomicznym regionie w środę. „Oczywiście te zajścia nie zostały zorganizowane w ciągu jednego dnia, ani w ciągu dziesięciu. One były przygotowywane latami przez destruktywne siły zewnętrzne” – słowa prezydenta Uzbekistanu zacytował portal Fergana.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5170.41 PLN    (23.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak oceniła głowa państwa główny celem owych „sił zewnętrznych” był „zamach na integralność terytorialną Uzbekistanu”. Nie skonkretyzował jednak jakie to siły, które chcą „podważyć pokojową sytuację w naszym kraju, zdobyć zaufanie naszych obywateli i sprowadzić ich na manowce”.

Mirzijojew ostrzegł przy tym, że „Takie próby mogą być kontynuowane”.. Jak dodał – „Chcę stanowczo zapewnić naszych ludzi, że jesteśmy w stanie w porę i ostro zaatakować wszelkie złe plany i działania takich sił wrogich naszemu krajowi”.

Prezydent złożył wyrazy współczucia rodzinom osób, które zginęły w trakcie zamieszek. Życzył zdrowia wszystkim, którzy odnieśli obrażenia.

Mówiąc o specjalnej grupie śledczej pod kierunkiem zastępcy prokuratora generalnego polecił jej bezstronne wyjaśnienie przyczyn i okoliczności zajść w Karakałpakstanie. Mirzijojew zastrzegł – „Należy również dokładnie przeanalizować działania struktur siłowych. Jeśli użyły siły bezprawnie, powinny być pociągnięte do odpowiedzialność karnej zgodnie z prawem”.

Mirzijojew uznał przy tym, że sytuacja w Karakałpakstanie uległa już normalizacji.

W projekcie zmian w konstytucji Uzbekistanu przedłożonych przez rząd tego państwa pod koniec czerwca, znalazło się zniesienie statusu wchodzącego w jego skład Karakałpakstanu jako teoretycznie suwerennej republiki uprawnionej do secesji. Perspektywa obniżenia konstytucyjnego statusu regionu doprowadziła do ulicznych protestów w stolicy Karakałpakstanu – Nukusie i starć protestujących ze służbami porządkowymi. Prezydent Mirzijojew pojawił się w Nukusie zarówno w sobotę jak i w niedzielę. Wydał już decyzję o wprowadzeniu na terenie regionu stanu wyjątkowego na okres miesiąca. Zadeklarował również, że status Karakałpakstanu w konstytucji Uzbekistanu nie zostanie zmieniony.

W zamieszkach zginęło 18 osób, a obrażenia odniosły łącznie 243 osoby, wśród nich 38 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Karakałpakstan to zachodni region Uzbekistanu, stanowiący 37 proc. powierzchni tego państwa. Zamieszkuje go 1,8 mln ludzi. Wśród nich około jednej trzeciej stanowią etniczni Uzbecy, a kolejną jedną trzecią Karakałpacy. Ta ostatnia grupa narodowościowa bliższa jest językowo Kazachom, którzy z kolei stanowią trzecią co do wielkości grupę narodowościową Karakałpakstanu. Ze względu na strukturę etniczną jeszcze w czasach radzieckich region otrzymał status autonomiczny w ramach różnych republik związkowych, a w 1936 r. weszła w skład Uzbeckiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

W czasie rozkładu Związku Radzieckiego 14 grudnia 1990 r. Rada Najwyższa Karakałpackiej Autonomicznej SRR uchwaliła deklarację suwerenności, zakładającą możliwość ogłoszenie jej pełnej niepodległości na podstawie referendum. Niemniej w 1993 r. władze Karakałpakstanu osiągnęły porozumienie z centralnymi władzami w Taszkencie (pierwotnie z terminem 20-letnim). Region pozostał w składzie uzyskawszego niepodległość Uzbekistanu zachowując osadzone w konstytucji państwowej prawo do secesji na podstawie referendum. I właśnie propozycja zmiany tych konstytucyjnych przepisów wywołała wybuch społeczny w Uzbekistanie.

fergana.news/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz