W zamieszkach jakie trwały w rejonie kordajskim w Kazachstanie w nocy z piątku na sobotę zginęło 10 osób. W czasie starć doszło nawet do użycia broni palnej.

Rosyjski portal Vesti.ru przytoczył sobotnie oświadczenie ministra spraw wewnętrznych Kazachstanu Ergana Turgumbajewa, który stwierdził, że „do oddziału dyżurnego departamentu policji obwodu żymbulskiego przyszło zawiadomienie o tym, że na skraju wsi Masanczy rejonu kordajskiego zebrało się około 70 agresywnie nastrojonych mieszkańców między którymi doszło do awantury z pobudek chuligańskich”. W czasie walki używano kamieni, przedmiotów metalowych, w końcu doszło do użycia broni palnej.

Po początkowych starciach zamieszki rozlały się na kolejne miejscowości – Auhaty i Bułan-Batyr. Agresywne grupy nie tylko prowadziły bijatyki ale też niszczyły własność. W czasie zamieszek zginęło łącznie 10 osób. 39 odniosło obrażenia, u 9 osób są tak poważne, że zostały one hospitalizowane na oddziałach intensywnej terapii. Podpalono lub zniszczono innymi metodami 30 domów, 31 sklepów sklepów i 41 samochodów. Obrażenia odnieśli między innymi interweniujący policjanci.

„Doszło do starć między miejscowymi mieszkańcami. Sytuację tę wykorzystali prowokatorzy. Niestety są zabici i ranni. Wyrażam szczere współczucie krewnym ofiar” – powiedział w sobotę prezydent Kasym-Żomart Tokajew. Fraza o prowokatorach pojawia się w odniesieniu do etnicznego tła konfliktu. Jednak wiceminister spraw wewnętrznych Aleksiej Kałajczydi twierdzi, że mamy do czynienia ze zwykłym konfliktem sąsiedzkim, który eskalował od kłótni dwóch kierowców z 5 lutego – „Ktoś komuś nie ustąpił drogi, od słów sprawa przeszła do rękoczynów”. Prezydent Tokajew podkreślił jednak, że służby bezpieczeństwa nie wywiązały się prawidłowo ze swoich obowiązków nie zatrzymując eskalacji konfliktu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5525.41 PLN    (25.11%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Władze Kazachstanu bagatelizują etniczne tło konfliktu, ale rosyjskojęzyczny serwis Deutsche Welle utrzymuje, iż do starć doszło między etnicznymi Kazachami i Dunganami. Dunganie to potomkowie chińskich muzułmanów z grupy etnicznej Hui, którzy w XIX wieku migrowali na obszary obecnego Kazachstanu i Kirgistanu i nadal posługują się językiem z grupy języków chińskich.

Dane z soboty mówią o 47 zatrzymanych osobach i dwóch sztukach zajętej broni myśliwskiej. Wobec zatrzymanych wszczęte zostały postępowania z paragrafów o „udziale w masowych zamieszkach” a wobec niektórych z paragrafu o zabójstwie.

Postronni obecnie nagrywali zamieszki telefonami komórkowymi i zamieszczali nagrania na portalach społecznościowych.

Czytaj także: Kazachstan: Lokalni robotnicy brutalnie zaatakowali współpracowników Arabów – powodem jedno zdjęcie z kobietą [+VIDEO/+18]

vesti.ru/dw.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz