Stany Zjednoczone naciskają na poszczególne państwa by przyjęły tych byłych bojowników „Państwa Islamskiego”, którzy posiadają ich obywatelstwo.

„Państwo Islamskie” toczy obecnie bój na obszarze na wschodnim brzegu Eufratu w syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur. Ostatni bastion oporu ISIS to obszar o promieniu około kilometra. Tysiące bojowników oraz członków ich rodzin wpada w ręce prowadzących ofensywę przeciw nim Syryjskim Siłom Demokratycznym (SDF) czyli koalicji zbrojnej skupionej wokół kurdyjskich Ludowych Oddziałów Obrony (YPG). Kurdyjska administracja ma problemy z poradzeniem sobie z coraz większą liczbą jeńców, a szczególnie z ich małżonkami i dziećmi, tym bardziej, że Kurdowie planują przerzucać swoje siły na północ kontrolowanego przez siebie terytorium by przygotować się do obrony przed ewentualną ofensywą Turcji, którą grozi Ankara.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Telewizja France24 twierdzi, że wspierający koalicję SDF Waszyngton próbuje wymóc na poszczególnych państwach przyjęcie byłych bojowników ISIS posiadających obywatelstwo tych państw. „Stany Zjednoczone wzywają inne państwa do repatriacji i postawienia przed sądem ich obywateli zatrzymanych przez SDF” – telewizja cytuje rzecznika Departamentu Stanu USA Roberta Palladino. Telewizja przypomina też, że amerykańska dyplomacja wydała tego rodzaju apel na dwa dni przed waszyngtońskim spotkaniem reprezentantów państw uczestniczących w amerykańskiej koalicji zwalczającej ISIS w Iraku i Syrii, głównie poprzez naloty.

Apel Waszyngtonu wywołuje zaniepokojenie we Francji. W szeregach ISIS walczyło bowiem wielu jej obywateli. Na nagraniach z zatrzymania rodzin dżihadystów przez siły SDF pojawiają się osoby przyznające, że przyjechały do Syrii z Francji i domagające się prawa do powrotu. Agencja AFP cytowała wcześniej anonimowego funkcjonariusza francuskich służb bezpieczeństwa, który twierdził, że do Francji może zostać repatriowanych około 170 osób powiązanych z „Państwem Islamskim”. Inny urzędnik wypowiadający się dla agencji twierdził, że 70-80 z nich to dzieci.

france24.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz