Dwa tankowce z paliwem skonfiskowanym przez władze USA w najbliższych dniach dotrą do portów w Teksasie. Amerykańskie władze twierdzą, że paliwo pochodzi z Iranu i miało trafić do Wenezueli.

W sierpniu Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych podał, że 1,12 miliona baryłek irańskiej benzyny, która miała trafić do Wenezueli, zostało zatrzymanych przez USA po największym w historii przejęciu przez Waszyngton dostaw paliwa z Iranu. Paliwo zostało zatrzymane na mocy sankcji, którymi władze USA zamierzają uderzyć w handel pomiędzy Caracas a Teheranem.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1525.18 PLN    (6.93%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Agencja Reutera podała we wtorek, że oczekuje się, iż „Euroforce”, pierwszy z tankowców, pływający pod banderą Liberii, dotrze do portu Galveston w Teksasie w ciągu najbliższych 24 godzin. Drugi tankowiec, „Maersk Progress” pod banderą Singapuru, przypłynie do Houston 19 września.

Zajęcie nastąpiło po tym, jak amerykański sąd wydał nakaz w sprawie przepadku ładunków w postępowaniu cywilnym. Jak podają źródła Reutersa, zagraniczni partnerzy Stanów Zjednoczonych, którzy nie zostali ujawnieni, pomogli w przetransferowaniu paliwa z czterech tankowców wiązanych z Iranem na „Euroforce” i „Maersk Progress”, które mają specjalne amerykańskie zezwolenia na dotarcie do wód USA.

Iran zaprzeczył, że paliwo pochodziło z tego kraju, podczas gdy właściciele skonfiskowanego ładunku wnieśli sądowy sprzeciw wobec zajęcia.

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że zamierza sprzedać paliwo na aukcji, a dochody z niej trafią do amerykańskich ofiar terroryzmu. Jego zdaniem konfiskata zakłóciła wart wiele milionów dolarów transport paliwa przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, który Waszyngton uznaje za zagraniczną organizację terrorystyczną.

CZYTAJ TAKŻE: Mimo ostrzeżeń USA irańskie paliwo dotarło do Wenezueli

Kresy.pl / reuters.com

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz