Amerykański Senat zdecydowaną większością głosów zatwierdził ustawę przyznającą około 40 mld dolarów pomocy dla Ukrainy.

Jak podała agencja Reutera, za przyjęciem ustawy zagłosowało 86 senatorów, a 11 było przeciw. Wszystkie głosy przeciw zostały oddane przez Republikanów. Jest to największy dotąd pakiet pomocy wojskowej, gospodarczej i humanitarnej przyznany Ukrainie w związku z rosyjską inwazją.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

10 maja ustawa została uchwalona przez Izbę Reprezentantów. Jej przyjęcie w Senacie opóźnił republikański senator Rand Paul, który nie zgodził się na przyspieszone procedowanie.

Teraz dokument zostanie przekazany do podpisu prezydentowi Joe Bidenowi, który w wydanym oświadczeniu pochwalił Kongres za przyjęcie ustawy. Biden stwierdził, że jej uchwalenie zapewni, że nie dojdzie do przerwy w finansowym wsparciu USA dla Ukrainy. Amerykański prezydent zapowiedział, że jeszcze dzisiaj ogłosi kolejny pakiet pomocy w zakresie bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Gdy Biden podpisze ustawę, całkowita kwota zatwierdzonej pomocy USA dla Ukrainy wyniesie znacznie ponad 50 miliardów dolarów od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji 24 lutego.

Jak podawaliśmy, ustawa przewiduje 6 miliardów dolarów na pomoc w zakresie bezpieczeństwa, w tym szkolenia, sprzęt, broń i wsparcie; 8,7 miliarda dolarów na uzupełnienie zapasów amerykańskiego sprzętu wysłanego na Ukrainę i 3,9 miliarda dolarów na operacje dowództwa europejskiego.

Ustawa zezwala ponadto na dalsze przeznaczenie 11 miliardów dolarów w ramach Presidential Drawdown Authority, dzięki któremu prezydent może zezwolić na natychmiastowy transfer artykułów i usług bez zgody Kongresu w odpowiedzi na kryzysową sytuację.

Pakiet przewiduje także przekazanie 5 miliardów dolarów na pomoc humanitarną i prawie 9 miliardów dolarów na fundusz wsparcia gospodarczego dla Ukrainy.

Kresy.pl / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz