Japonia, Wielka Brytania i Włochy rozważają włączenie Kanady do programu Global Combat Air Programme (GCAP) w formule obserwatora. Ottawa uzyskałaby dostęp do wybranych danych technicznych i możliwość oceny przyszłego zakupu myśliwca szóstej generacji. Równolegle zainteresowanie projektem zgłasza także Polska.

W marcu i kwietniu trwały rozmowy między Japonią, Wielką Brytanią, Włochami i Kanadą dotyczące ewentualnego rozszerzenia GCAP – programu mającego na celu stworzenie myśliwca szóstej generacji. Projekt rozwijany przez trzy państwa założycielskie zakłada samolot wykorzystujący zaawansowany stealth, nowoczesne sensory oraz uzbrojenie pozostające jeszcze w fazie opracowania.

Na początku marca w Tokio i Ottawie odbyły się rozmowy ministrów obrony Japonii i Kanady. Ostateczna decyzja w sprawie statusu Kanady ma zapaść w lipcu podczas kolejnego spotkania w Wielkiej Brytanii. Kanada miałaby dołączyć do programu początkowo jako obserwator, a nie pełnoprawny partner.

Status obserwatora oznaczałby kontrolowany dostęp do części informacji technicznych i programowych, bez obowiązku finansowego wkładu, udziału w rozwoju samolotu ani praw decyzyjnych. Dzięki temu Kanada mogłaby ocenić potencjał bojowy nowej platformy, przeanalizować przyszłe zamówienia, oszacować korzyści przemysłowe oraz sprawdzić wymagania związane z utrzymaniem zdolności operacyjnych. Na tym etapie nie powstawałyby też wiążące zobowiązania, co pozwalałoby na łatwe wycofanie się z projektu.

W przyszłości możliwy byłby awans do głębszego zaangażowania, obejmującego udział w produkcji, integracji systemów lub ograniczony wkład finansowy powiązany z współpracą przemysłową. Warunki takiego przejścia nie zostały jeszcze określone.

Nowy myśliwiec ma powstać do 2035 roku

W ramach GCAP trzy państwa założycielskie utworzyły już struktury organizacyjne programu. W czerwcu 2025 roku BAE Systems, Leonardo i Japan Aircraft Industrial Enhancement powołały spółkę joint venture Edgewing, odpowiedzialną za projektowanie, rozwój i cały cykl życia samolotu. Niedawno Edgewing podpisała pierwszy duży kontrakt wart 686 mln funtów (875 mln dolarów), który ma przyspieszyć prace projektowe i inżynieryjne.

„Ta umowa to ważny moment dla GCAP, ponieważ działania prowadzone wcześniej w ramach umów z trzema państwami będą teraz realizowane w ramach pełnoprawnego programu międzynarodowego” – oświadczył dyrektor generalny agencji GCAP Masami Oka.

Program łączy wcześniejsze inicjatywy narodowe: brytyjski Tempest, włoski projekt Leonardo oraz japoński FX. Nowy myśliwiec ma wejść do służby do 2035 roku i zastąpić Eurofightera Typhoona oraz Mitsubishi F-2. Montaż pierwszego prototypu Tempest rozpoczął się w lipcu 2024 roku; jego ukończenie planowane jest do końca tego roku, a pierwszy lot na 2027 rok.

Pierwsze odejście od myśliwców z USA

Dla Kanady ewentualne przystąpienie do GCAP rozpatrywane jest w kontekście dywersyfikacji floty myśliwskiej. Od 1946 roku kanadyjskie siły powietrzne korzystały niemal wyłącznie z amerykańskich samolotów (F-86, F-104, F-101, CF-18). W 2023 roku Ottawa zamówiła 88 maszyn F-35, jednak rozważa ograniczenie tej liczby i ewentualne wprowadzenie do służby innej platformy – w tym Tempest w latach 40. XXI wieku.

Zainteresowanie GCAP zgłasza również Polska. W połowie marca minister aktywów państwowych Kondrat Gołota potwierdził, że Warszawa prowadzi rozmowy w tej sprawie. Wśród innych potencjalnie zainteresowanych państw wymienia się Australię, Szwecję i Niemcy.

Rozszerzanie kręgu uczestników ma pomóc w rozłożeniu kosztów rozwoju programu, szacowanych na kilkadziesiąt miliardów euro, oraz w zabezpieczeniu przyszłych rynków eksportowych. Udział samych Włoch w projekcie oceniany jest na 18,6 mld euro.

GCAP pozostaje otwartym projektem z wyraźnym przywództwem Wielkiej Brytanii, Włoch i Japonii. Dla Kanady status obserwatora oznaczałby bezpieczny etap oceny przyszłego zakupu i potencjalnej współpracy przemysłowej, a dla państw założycielskich – szansę na poszerzenie bazy klientów i obniżenie kosztów.

W Europie ukształtowały się dwa odrębne kierunki rozwoju, ale jeden z nich rozpadł się po braku porozumienia. Projekt Future Combat Air System, tworzony przez Hiszpanię, Niemcy i Francję, nie doprowadził do uzgodnienia wspólnej drogi działania, głównie z powodu rozbieżności między Berlinem a Paryżem. W efekcie dla państw zainteresowanych współpracą pozostał europejsko-azjatycki program GCAP.

GCAP szansą dla Polskiego przemysłu

W ostatnich miesiącach Polska rozpoczęła rozmowy o możliwym dołączeniu do programu  Ze względów finansowych i technologicznych bardziej realne pozostaje partnerstwo, które i tak mogłoby oznaczać znaczący sukces dla krajowego przemysłu obronnego dzięki dostępowi do know-how oraz preferencyjnym warunkom udziału.

Może Cię zainteresować: „Financial Times”: Polska buduje jeden z najnowocześniejszych systemów antydronowych w Europie

„Dzisiaj musimy nadrobić pewne zaległości w tej kwestii, bo w Polsce w ostatnich dekadach nie produkowaliśmy samolotów, więc nasz przemysł lotniczy wymaga rozwinięcia. Przypomnę, że nad myśliwcem szóstej generacji, w ramach Global Combat Air Programme (GCAP), pracuje m.in. konsorcjum trzech krajów: Włochy, Wielka Brytania i Japonia. W ciągu ostatnich kilku miesięcy rozmawiałem z przedstawicielami przemysłów obronnych zarówno Włoch, jak i Japonii” — powiedział w połowie marca dla TVP Info wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota.

Wiceminister wskazał jednocześnie, że rozmowy dotyczące polskiego udziału w programie spotkały się z przychylnym odbiorem. „Jest zrozumienie dla naszej propozycji i jest chęć dalszych rozmów” — dodał minister.

O wejście do GCAP zabiegają nie tylko polskie władze. 5 lutego podczas wizyty w Rzymie kanclerz Niemiec Friedrich Merz również poruszył ten temat w rozmowach z premier Włoch Giorgią Meloni, co potwierdza rosnące znaczenie programu dla europejskiego przemysłu zbrojeniowego.

Dla Polski udział w GCAP oznaczałby próbę nadrobienia wieloletnich zaległości w produkcji lotniczej oraz wejście do programu o znaczeniu strategicznym dla przyszłych zdolności obronnych.

Polska dysponuje obecnie 47 samolotami F-16, po utracie jednej maszyny. Równolegle zakontraktowano 32 myśliwce F-35 oraz 48 lekkich samolotów bojowych FA-50. Łącznie daje to 127 zakupionych lub już użytkowanych maszyn bojowych. Niezależnie od tego w planach pozostaje pozyskanie jeszcze dwóch eskadr myśliwców lub samolotów przewagi powietrznej, co oznaczałoby około 32 kolejne statki powietrzne, jednak do tej pory nie wskazano ani konkretnego typu, ani harmonogramu ewentualnego zakupu.

Kresy.pl/armyrecognition.com

Tagi: , , , ,
forma płatności