Rozejm we wschodnim Kongo

Demokratyczna Republika Konga uzgodniła z Rwandą przerwanie walk na wschodzie tego pierwszego kraju. Kinszasa oskarża Rwandyjczyków o wspieranie rebeliantów.

Prezydent Demokratycznej Republiki Konga Felix Tshisekedi spotkał się w środę w Luandzie z ministrem spraw zagranicznych Rwandy Vincentem Birutą. Do spotkania doszło w kontekście wzrostu napięć między dwoma afrykańskimi sąsiadami We wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga w ostatnich miesiącach toczyły się zaciekłe walki między wojskami kongijskimi a grupą rebeliantów M23. Kinszasa oskarża sąsiadów o wspieranie tego ugrupowania.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak ujawnił Tete Antonio minister spraw zagranicznych Angoli, która była gospodarzem rozmów, skonfliktowane strony osiągnęły porozumienie w sprawie „natychmiastowego zawieszenia broni” do godz. 18 czasu miejscowego w piątek. DRK i Rwanda porozumiały się także co do „natychmiastowego wycofania rebeliantów M23 z terenów okupowanych” – zrelacjonował portal telewizji France24.

Wobec nasilenia się w ostatnim okresie walk między M23 i kongijskimi oddziałami rządowymi Wspólnota Wschodnioafrykańska (EAC), której Rwanda jest członkiem, również zobowiązała się do rozmieszczenia wspólnych sił w celach rozjemczych. Kenijscy żołnierze przybyli do DRK na początku tego miesiąca, a Uganda twierdzi, że także wkrótce rozmieści we wschodnim Kongo około 1000 żołnierzy.

Przewodniczący EAC, prezydent Burundi Evariste Ndayishimiye i były prezydent Kenii Uhuru Kenyatta – skierowany z ramienia EAC do działań na rzecz przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa w regionie bogatym w minerały również byli obecni przy negocjacjach w Luandzie.

Jeszcze przed rozmowami członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ wezwali do zaprzestania walk, wycofania M23 z terenów okupowanych i zakończenia „wszelkiego zewnętrznego wsparcia dla niepaństwowych podmiotów zbrojnych, w tym M23”.

M23, w większości składającą się z przedstawicieli plemienia Tutsi, przejęła obszary w prowincji Kiwu Północne, zbliżając się do Gomy, głównego miasta regionu. DRK i Rwanda zgodziły się na plan deeskalacji w lipcu, ale starcia rychło wznowiono.

We wtorek władze DRK oświadczyły, że ​​nie usiądą do rozmów z rebeliantami M23, dopóki ugrupowanie nie wycofa się z kontrolowanych przez siebie obszarów.

M23 po raz pierwszy zyskała na znaczeniu 10 lat temu, kiedy zdobyła Gomę, zanim została wypchnięta i zeszła do podziemia. Pojawiła się ponownie pod koniec zeszłego roku, twierdząc, że DRK nie dotrzymała obietnicy włączenia swoich bojowników do armii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rwanda, zaprzeczając stawianym jej przez DRK zarzutom, oskarża Kinszasę o zmowę z Demokratycznymi Siłami Wyzwolenia Rwandy (FDLR) – byłym rwandyjskim ugrupowaniem rebeliantów z plemienia Hutu, które powstało w DRK po ludobójstwie w 1994 roku.

Czytaj także: Uganda zapłaciła miliony dolarów reparacji sąsiedniemu państwu

france24.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz