Desygowany na sekretarza stanu Mike Pompeo wziął udział w przesłuchaniach przed Komisja ds. Polityki Zagranicznej Senatu.

Podczas przesłuchania, pytania zadał Pompeo m.in senator Rand Paul z Kentucky. Paul wyraził zaniepokojenie, że Pompeo może nie zgadzać się z poglądami Trumpa na  „niekończącą się wojnę w Afganistanie”. Senator stwierdził, że Trump został wybrany częściowo z powodu jego pragnienia zakończenia tej wojny i silnego sprzeciwu wobec zagranicznej inżynierii społecznej i że w przyszłości może nie otrzymać najbardziej potrzebnych rad ze strony Pompeo.

„Podzielam opinię prezydenta, że mamy tam stałą rolę. Nie jesteśmy jeszcze w takim miejscu, w którym jest to odpowiednie [opuszczenie Afganistanu]” – powiedział Pompeo.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Paul odparł, że w Afganistanie nie żyje już nikt, kto był odpowiedzialny za zamachy terrorystyczne z 11 września 2001 roku na Nowy Jork i Waszyngton.

Na pytanie Paula, co Pompeo sądzi o wojnie w Iraku, desygnowany na sekretarza stanu nie był w stanie udzielić jasnej odpowiedzi. Pompeo podkreślił, że prezydent ma prawo rozkazać przeprowadzenie ataku przeciwko Syrii. Paul zakwestionował to, argumentując, że Konstytucja amerykańska lokuje te kompetencje w Kongresie,  a nie władzy wykonawczej. Senator podkreślił, iż w jego opinii, prezydent Trump posiada „dobre instynkty” w kwestii amerykańskich wypraw militarnych, ale jego doradcy wpływają na niego z przeciwnego punktu widzenia.

Pompeo wcześniej uznał, odpowiadając na pytania senatora Marco Rubio z Florydy, że szerzenie demokracji leży w amerykańskim interesie narodowym.

Kresy.pl / Fox News




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz