14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. wepwawet
    wepwawet :

    “…Polska jest jednym z największych sojuszników i przyjaciół USA na świecie.” :} Wspaniale, wizy zostaną wreszcie zniesione! Bo chyba jeden z “największych sojuszników i przyjaciół” US’a może liczyć na wprowadzenie ruchu bezwizowego… ;P

      • wepwawet
        wepwawet :

        Oo No, tak. Pan Obama nie ma w US’a nic do gadania, to takie popychadło, które jeździ tu i tam i głupio się uśmiecha. Dziękuję za uświadomienie, Szanowny Użytkowniku Tutejszym. 😉 Jak chciał wprowadzić OmamaCare to jakoś znalazł sojuszników i sposób na przepchanie tego prawa (choć opozycja była silna)… Są siły polityczne, za reprezentantów których uznaje się pewne jednostki (taką osobą jest pan Obama aktualny prezydent US’a). Czemu zabicie oficerów w Katyniu przypisuje się decyzji „Wujka Joe”? Przecież strzelanie do oficerów to nie jego buraki – rozumując sposobem Użytkownika. Ale poczekamy i zobaczymy, czy za tymi przerośniętymi deklaracjami przyjdzie coś konkretniejszego.

        • tutejszym
          tutejszym :

          Prawdopodobnie ma Pan rację. Przepraszam. Ale tyle deklaracji padło że hej, tylko te statystyki i prawo powodują że do tej pory nie zniesiono wiz. Tego nawet Prezydent USA nie jest władny przeskoczyć. Ale może tym razem będzie O.K. Nie rozumiem Pańskiej wypowiedzi: “Czemu zabicie oficerów w Katyniu przypisuje się decyzji „Wujka Joe”?” Może to Pan mi wyjaśnić, dopowiedzieć? Przepraszam, pozdrawiam.

          • wepwawet
            wepwawet :

            Argumentum ad absurdum użyłem do ośmieszenia wypowiedzi Użytkownika o tym, że prezydent US’a niczego nie może. 🙂 Martwi się Użytkownik o statystyki i prawo? Amerykanie już pokazali, że zarówno statystyki jak i prawo można obejść lub zmienić. Oczywiście jeśli się chce coś osiągnąć, bo jeśli nie to można się łatwo usprawiedliwić. Zresztą mi na wizach nie zależy. Choć myślałem, że bycie “największym sojusznikiem i przyjacielem” US’a pociąga za sobą dla takiego kraju jakieś wymierne korzyści.

          • tutejszym
            tutejszym :

            ” Ale tyle deklaracji padło że hej, tylko te statystyki i prawo powodują że do tej pory nie zniesiono wiz. Tego nawet Prezydent USA nie jest władny przeskoczyć.” To nie ten świat, Prezydent USA nie stoi ponad prawem. Nie może go obejść. Może starać się zmienić prawo, ale nie może uczynić tego samowładnie. W sumie może okazać się że Jego wniosek nie przejdzie. natomiast “Argumentum ad absurdum” w odniesieniu do mordu popełnionego przez Rosjan w Katyniu wydaje mi się bardzo ryzykowny. Moim zdaniem jest to niemoralne. Dla takiego kraju jak mój bycie “największym sojusznikiem i przyjacielem” jest bardzo ważne w warunkach doświadczeń agresji Rosji na sąsiadów. Nie pozdrawiam, bo i Pan pozdrowień nie odwzajemniasz.

          • wepwawet
            wepwawet :

            Szanowny Użytkowniku Tutejszym, nie ma się co obruszać – również pozdrawiam Użytkownika. Jak już wspomniałem prezydent US’a jest dla mnie uosobieniem jednego ze stronnictw politycznych US’a. Dobór argumentu mół być lepszy, jeśli Użytkownik czuje się urażony to przepraszam. Ja chciałbym aby ta amerykańska przyjaźń przekształciła się w coś bardziej namacalnego niż… słowa. W US’a potrafią zmieniać prawo i manipulować – naprawdę nie ma co idealizować Ameryki, tam tez żyją ludzie tacy jak my.

    • tagore
      tagore :

      Słowa, słowa ,słowa ,a wystarczyłoby wydzierżawić Polsce na sensownych warunkach zestawy przeciwrakietowe i inny sprzęt zmagazynowany w Niemczech aby realnie zmienić jakość stosunków wzajemnych.

      tagore

      • tutejszym
        tutejszym :

        Bardzo dziękuję Panu za tą uwagę. Ma Pan 100% rację. Chyba problemem jest monopol Amerykanów na obsługę. Wtedy musiała by powstać Amerykańska baza na terenie RP. Jak do tej pory starania nasze nie przynoszą realnych skutków. Moim zdaniem trzeba walczyć o to, aby Amerykanie postawili u nas chociaż swój przysłowiowy sraczyk, wtedy agresja na nasz teren wiązała by się z agresją na Amerykańskie urządzenia. Sprawa wtedy staje się poważna. I to jest chyba szaleńczej walki Rosji z możliwością powstania jakiejkolwiek bazy USA na terenie RP. A jakimi metodami, środkami i środkami osobowymi Rosja się posługuje to widać gołym, nieuzbrojonym okiem. Sprawa dla Rosji jest na tyle poważna, że uruchamia i ujawnia swoje środki nie zważając na maskirowkę i ew. konsekwencje.