Szef Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma skrytykował decyzję prezydenta Przemyśla, który odmówił promocji filmu o Wasylu Slipaku, ukraińskim śpiewaku-ochotniku w szeregach Korpusu Prawego Sektora, z uwagi na banderowskie barwy na plakacie promocyjnym. Zdaniem Mirosława Majkowskiego w rzeczywistości chodzi o kolejną próbę promowania w Polsce symboliki banderowskiej.

Jak informowaliśmy, w środę prezydent Przemyśla Robert Choma oświadczył, że chce dowiedzieć się od Związku Ukraińców w Polsce, jakie treści będą propagowane podczas wydarzenia, które ma być sfinansowane przez miasto. Wcześniej, ZUwP zwrócił się do miasta o sfinansowanie kwotą 6 tys. zł z pominięciem otwartego konkursu ofert zadania publicznego pod nazwą „100 Lat Niepodległości RP i praw człowieka – od Wilsona, Daszyńskiego do WATCH DOCS”. Przeciwko wydawaniu publicznych pieniędzy na to wydarzenie zaprotestował zarząd Stowarzyszenia „Wspólnota Samorządowa Doliny Sanu” przypominając m.in. wcześniejsze inicjatywy środowisk związanych ze ZUwP prezentujące Przemyśl i jego prezydenta w negatywnym świetle.

Podczas konferencji prasowej, Choma powołując się na przykład projekcji filmu dokumentalnego „Mit. Za co poległ Wasyl Slipak” sugerował, że podczas wydarzenia organizowanego przez ZUwP może dojść do propagowania banderyzmu. Film opowiada o Wasylu Slipaku, słynnym ukraińskim śpiewaku operowym, który dołączył jako ochotnik do Korpusu Prawego Sektora i zginął w Donbasie. Pokaz tego filmu ma się odbyć 6 maja br. w Domu Ukraińskim w Przemyślu. O promowanie tego wydarzenia prosił Chomę mer Lwowa, Andrij Sadowy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prezydent Przemyśla powiedział, że zwrócono mu uwagę, iż na plakacie reklamującym film obok barw biało-czerwonych i niebiesko-żółtych znajdują się także barwy czerwono-czarne, które kojarzą się z banderyzmem. Przyznając, że przesłanie organizatorów pokazu filmu może wydawać się szlachetne wyraził nadzieję, że umieszczenie banderowskich barw na plakacie jest jedynie „zwykłą niezręcznością”. Dodawał, że w związku z tym miasto nie zaangażuje się w promowanie pokazu.

Wypowiedź Chomy oburzyła szefa Związku Ukraińców w Polsce Piotra Tymę, znanego m.in. z publicznego negowania ludobójstwa na Wołyniu. Uwagę prezydenta Przemyśla nt. banderowskich barw na plakacie promocyjnym nazwał „zniżaniem się do poziomu kiboli”.

„Proszę zerknąć jak Prezydent Przemyśla zniżył się do poziomu kiboli atakujących ukraińską procesję religijną (26.06.2016 r.), bo im się kolory na koszuli jednego z uczestników „kojarzyły”. W latach 90-ych, gdy przemyskim „patriotom” nie podobały się i „kojarzyły” barwy jednej z polskich firm, to był folklor i margines” – napisał Tyma na facebooku.

„Po pobiciu obywateli RP narodowości ukraińskiej, w biały dzień, w centrum Przemyśla, sprofanowaniu w katolickim kraju feretronów, słowa prezydenta miasta powinni budzić co najmniej mieszane uczucia. Co prawda idą wybory, co prawda mamy obecnie inny trend ale czy nie ma już w RP przyzwoitych ludzi by powiedzieć: dosyć szczucia na współobywateli???” – dodał szef Związku Ukraińców.

Sprawę opisał też w piątek ukraiński portal vgolos.com.ua, powiązany z neobanderowską Swobodą, pisząc, że „w Polsce chcą zakazać pokazywania filmu „Mit” przez czerwono-czarne barwy”.

Słowa Tymy skomentował przemyski działacz patriotyczny, Mirosław Majkowski. – Szef Związku Ukraińców w Polsce Petro Tyma po raz kolejny pluje jadem na Prezydenta Miasta Przemyśla Roberta Chomę, który w sposób bardzo wyważony tłumaczy swoją decyzję o wstrzymaniu się z decyzją przyznania środków ZUwP na działanie rzekomo związane z 100 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości – napisał Majkowski.

Przemyski działacz uważa, że decyzja Chomy ws. odmowy promocji wydarzenia związanego z promocją filmu o Slipaku jest słuszna.

– Powód jest aż nadto wyraźny. Na plakacie są czerwono – czarne barwy. Dla wszystkich Polaków jednoznacznie interpretowane i kojarzące się z męczeńską śmiercią setek tysięcy rodaków z rąk UPA. Te barwy ewidentnie przemycone są na plakacie. Jakże szubrawe jest działanie organizatorów, aby wykorzystując czyjąś śmierć starać się przemycić i rozpowszechnić te barwy realizując swoje ideologiczne założenia  – pisze Majkowski. – Zwróćcie więc uwagę. Znowu próba przelania na grunt Polski banderowskiej symboliki staje się przyczyną do narastania napięcia. Próbę tą po raz kolejny podejmują ukraińskie środowiska nacjonalistyczne – dodaje.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Majkowski zaznacza, że Ukraińcy mają prawo współuczestniczyć w świętowaniu 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, jednak „produkcja przez ZUwP filmów o wybitnie kłamliwym obrazie prześladowanych, niemalże mordowanych na ulicach Przemyśla Ukraińców w ostatnich latach, (…) daje podstawy ku temu, aby domagać się szczegółowych wyjaśnień czego ten projekt ma tak naprawdę dotyczyć i jakie treści będą w nim zawarte”.

Majkowski przypomniał, że ze strony Związku Ukraińców koordynatorem ds. filmów ma być Igor Horków, członek zarządu głównego ZUwP, który jest współodpowiedzialny za serię kuriozalnych filmów projektu Polska Lab w Przemyślu na temat relacji polsko-ukraińskich.

– Odnoszę wrażenie , że nie jest ważne jaką decyzję podejmie Prezydent. Celem wrogów Polski jest zepsucie obchodów 100 Rocznicy Odzyskania Niepodległości w Przemyślu. Nie pozwólmy na to i cieszmy się tym wielkim dla Polaków święte – podsumowuje Majkowski.

Kim był Wasyl Slipak

Film „Mit. Za co poległ Wasyl Slipak” opowiada historię słynnego ukraińskiego śpiewaka operowego, przez lata związanego z Operą Paryską. „Mit” był jego nieformalnym pseudonimem, pochodzącym od jego ulubionej roli: Mefistofelesa z opery „Faust” W czasie EuroMajdanu organizował we Francji akcje poparcia dla opozycji, a po wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy pojechał do Donbasu jako ochotnik. Wstąpił do Ukraińskiego Korpusu Ochotniczego (UKO) Prawego Sektora, biorąc w jego szeregach udział w walkach m.in. pod Awdijiwką, a także pod Mariupolem i w rejonie osiedla Ługańskie niedaleko Debalcewa, gdzie zginął nad ranem 29 czerwca 2016 roku od kuli snajpera, obsługując karabin maszynowy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Slipak nie był cały czas obecny na froncie, wiele czasu poświęcał wspieraniu ukraińskich ochotników i zachęcaniu do zaangażowania się w obronę Ukrainy. Jako członek  UKO Prawego Sektora, bardzo często występował w neobanderowskich barwach. Sam twierdził, że nie wstąpił tam z powodów ideologicznych, ale przez znajomość z ochotnikami z tego oddziału. Nosił jednak czerwono-czarne emblematy Prawego Sektora, a także naszywkę UPA. Udzielał również wywiadów „na froncie”, w tle czerwono-czarnej flagi OUN-UPA. Często występował też w tradycyjnej ukraińskiej ozdobnej koszuli, wyszywane, w czerwono-czarnych barwach (jest ona obecna, choć nieco niewyraźnie, na plakacie promocyjnym; podobną wyszywankę zerwano z uczestnika ukraińskiego marszu w Przemyślu w czerwcu 2016 roku).

Jego pogrzeb we Lwowie posiadał oprawę w postaci członków Prawego Sektora i licznych flag banderowskich. Flagę OUN-UPA złożono mu do trumny obok ukraińskiej flagi państwowej. Podobnie postąpiono już na Cmentarzu Łyczakowskim, gdy na trumnie tuż przed rozpoczęciem modlitwy położono obok ukraińskiej także flagę banderowską.

W jednym z wywiadów reżyser filmu „Mit” Iwan Jasnyj mówił, że Slipak umierając cytował słowa „Modlitwy ukraińskiego nacjonalisty”: I rozpłynę się w Tobie i wiecznie będę żyć w Tobie, [Odwieczna Ukraina, potężna i zjednoczona].

Przypomnijmy, że „Modlitwa” to historyczna przysięga używana w Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a później w Ukraińskiej Powstańczej Armii, autorstwa Krajowego Prowidnyka OUN Osypa Maszczaka, skazanego w 1936 roku przez polski sąd we Lwowie na 15 lat więzienia za udział w zabójstwach. Musieli ją znać na pamięć wszyscy członkowie OUN i UPA. Pierwotny tekst modlitwy został rozbudowywany na emigracji, po śmierci Szuchewycza i Bandery. Od lat 90. jest używana na Ukrainie przez działaczy organizacji nacjonalistycznych i postbanderowskich. Jej skróconej wersji podczas przysięgi używał batalion, a później pułk „Azow”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W pracach nad filmem uczestniczył też, jako twórca animacji, lider zespołu Ot Vinta, Jurij Żurawel, znany m.in. z oddawania hołdu Stepanowi Banderze. Na premierze filmu obecny był m.in. kłamca wołyński, szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz.

Przeczytaj: Lider ukraińskiego zespołu Ot Vinta: w połowie tego stulecia Podlasie i Łemkowszczyzna będą ukraińskie

Czytaj także: Wyborcza ubolewa nad niewpuszczeniem do Polski muzycznych miłośników OUN-UPA

Facebook.com / youtube.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

18 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    lp :

    Ten s… Tyma stanowi kwintesencję perfidnej obłudy dziczy banderowskiej. Jako jawnie antypolski element powinien już dawno być pozbawiony obywatelstwa polskiego i wywalony na zbity pysk do swoich ziomali paradujących w mundurach SS.

  2. Avatar
    jwu :

    Mnie osobiście,w uzasadnieniu decyzji Chomy zabrakło przyrodzenia .Który wydany zakaz, zwalił na trefny plakat do filmu.A nie powiedział stanowczo ,że żadne materiały propagujące banderyzm ,nie będą w Przemyślu i Polsce wyświetlane.

    • Avatar
      jaro7 :

      @jwu Nie wierzcie w Chomę,on cały czas wspiera upaińców.Teraz jego działania to może być taka zagrywka by w wyborach zagłosowali na niego Polacy.Czego czynić nie powinni ,prezydentem Przemyśla musi być TYLKO POLAK z krwi i kości.I nie rozumiem dlaczego w Polsce ma byc promowany ‚prawy sektor”(ponoć żydowski),dla ukrów to może i „bohaterowie’ dla nas kontynuatorzy bandziorów z upa.A tyma niech się dyma,nie podoba sie w Polsce to wypad do Banderolandu.Co się tchórzu w Polsce dekujesz ,jedź walczyć za swoja samoistną (hahaha)upainę.

  3. Avatar
    z liscia :

    Tu nie chodzi o dofinansowanie, to tylko zasłona dymna. Tu chodzi o przemycenie tego filmu do świadomości, że na terenie Polski można bezkarnie wyświetlać filmy o banderowcach i ku ich chwale. W sporze o pieniądze umyka, że banderowcy bezczelnie, łamiąc ustawę pokażą ten film, plując nam tym samym w twarz. Ten film nie ma prawa być wyświetlany w Polsce.

    • Avatar
      Gaetano :

      @z liscia W zasadzie można się zgodzić, ale tylko częściowo. Kolega najwidoczniej nie przeczytał tekstu nowelizacji ustawy. Artykuł 55a w pkt. 3 mówi o tym wyraźnie, proszę sobie przeczytać. A to jest właśnie ten casus, który to umożliwia, w tym, oczywiście, motłochowi ze stepów. Wszelkiej maści reżyserzy, scenarzyści itp. bez szkół oraz tzw. naukowcy mają tutaj szeroki wachlarz możliwości. Ta ustawa jest zwyczajnym bublem prawnym, poza tym powoli się okazuje, że w całości jest atrapą.

  4. Avatar
    voy :

    Powiem krótko Prezydent Przemyśla wg mnie zachował się jak trzeba, wobec probanderowskich prowokacji ZUwP i chwała mu za to. Poza tym zauważam niestety, że na forum pojawiają się frustraci i bezmyślni krytykanci wszystkiego co ukraińskie. Jeśli zatracimy w sobie poczucie obiektywizmu w swoich opiniach, to staniemy się niewiarygodną wokandą ludzi zaślepionych nienawiścią i zamkniętych na obiektywne fakty. Dlatego apeluje aby wszystkie słowa krytyki miały poparcie w faktach i nie odnosiły się bezpośrednio do osób ale do tego co te osoby robią czy mówią.

    • Avatar
      Gaetano :

      @voy Pominę milczeniem uwagi o „frustratach i bezmyślnych krytykantach”. Rozumiem, że bliżej Ci do po i .n, ale czy nie dość jest odniesień do czynów, w tym konkretnym przypadku, chomika? Wierzysz, jak niedawno, że „tolerancja wobec Upaińskich zachowań powinna się skończyć już dawno ale dobrze że kończy się teraz” albo w moc nowelizacji ustawy z 26.01.2018r. Skąd ta nadmierna ufność? Tak tylko zapytam. Zwłaszcza, że niedawne przykłady działania kilku sądów temu jaskrawie przeczą. Nie zrozum tego źle, ale to przykład myślenia życzeniowego. Bycie przeciwnikiem „spiskowej teorii dziejów” nie ma tu nic do rzeczy.
      Zazwyczaj piszesz dobrze i Twe oceny są niezłe. Jednak przesadna ufność w działania władz, które uparcie nazywasz „polskimi”, jest trochę dziwna. Rozgraniczenie prawdziwych intencji z tymi pozorowanymi jest tutaj kluczowe, a trzeba być świadomym tego, że „nasze” władze co innego robią, a co innego mówią. Również tutaj, w porównaniu do poprzednich – nihil novi. Innymi słowy, mamy do czynienia niemal z rutynowymi zagraniami pod przysłowiową „publiczkę”, czy, jeśli wolisz, dla „ciemnego luda”, jak raczył się wyrazić pewien znany polityk.

      Doskonale to widać na przykładzie, jak piszesz , „Waszcza”, czy teraz chomika. Doceniasz w tych tragicznych postaciach, które, co chyba zrozumiałe, nie zapisały się złotymi zgłoskami w historii Polski, plusy, lecz problem polega na tym, że tych czynów, które przechyliły szalę in minus, było zdecydowanie więcej, co obligatoryjnie przekreśla te osoby. Co więcej, działania tych ludzi, a nieraz ich brak, to najzwyklejsza kunktatorka.
      Nie chcę tutaj cytować „zasług” prezia chomika, bo są one znane.
      Mamy 2018r. – rok niezwykle ważnych wyborów samorządowych. Czy naprawdę nie masz żadnych wątpliwości co do postawy rzeczonego urzędnika?

      • Avatar
        voy :

        @Gaetano Zależało mi tylko na tym aby w swych opiniach zachować max obiektywizmu, przecież nie jest tak że cała Wschodnia Małopolska (zwana obecnie zach. ukrainą) jest probanderowska i antypolska, chodzi też o to żeby pokazywać i mówić także o wydarzeniach które nas łączą. Nie chciałbym aby tak zacny i szanowany przeze mnie portal skupiał się tylko i wyłącznie na wskazywaniu wydarzeń które są związane z propagowaniem i odradzaniem się banderyzmu, zakłamywaniem historii przez „wiatropędnego” i jemu podobnych oraz innymi przejawami wrogości do Polaków i Polski jako takiej.
        Boję się że wtedy spojrzenie na rzeczywistość naszych wzajemnych relacji ograniczy się jedynie do tych złych doznań pomijając szerszy kontekst i przestrzeń, w której mają miejsce przyjazne i budujące gesty. (krótko mówiąc nie chcę odnieść wrażenia że jak chce poszukać informacji o tym co znów Ci „upowcy” niegodziwego zrobili to zaglądam na Kresy, ale jak zdarzy się cos dobrego to już musze szukać info o tym na innych portalach bo tu o tym się nie dowiem)
        Jeśli kogoś uraziłem swoim poprzednim wpisem to przepraszam bo nie było to w żadnym razie moim zamiarem.
        Wszystkim życzę udanego dnia i jak najwięcej tych pozytywnych i miłych dla naszych serc informacji z Kresów :))

        • Avatar
          Gaetano :

          @voy Ten post utwierdza mnie w przekonaniu, że należysz do osób, nie obraź się, którym marzy się „chodzenie po wodzie”. Twoja postawa to zaklinanie rzeczywistości, o czym napisałem powyżej. A tu jest wskazane realne stąpanie po ziemi. Nie chciałbym Ci niczego sugerować, ale dobrym wyborem mógłby być dla Ciebie portal o lotnej nazwie „kresy24.pl”. Co, poniekąd, z grubsza przyznajesz, pisząc o tym, że szukasz informacji ujmijmy to, „miłych”. Dotowany hojnie przez Senat, czyli z pieniędzy polskiego podatnika. Tam z pewnością znalazłbyś mnóstwo informacji, zaczarowujących rzeczywistość, a to tylko eufemizm.

          Natomiast kresy.pl, jeśli zdążyłeś się przekonać, są portalem niezależnym; nie ma drugiego takiego w Internecie. Zatem, jeżeli masz pretensje do zamieszczanych tu artykułów, istnieje możliwość napisania o tym Redakcji.
          Ten portal informuje o tym, jak jest, a nie „jak powinno być”, a już tym bardziej nie ma mowy o zakłamywaniu i naginaniu faktów. A te są suche i podane „bez zakąski”, jeżeli mogę się tak wyrazić. Albo inaczej: czym by był ten portal, gdyby nie informował w rzetelny sposób o tym, co ma miejsce; w co by się zamienił? Moje stanowisko ws. żartu historii zapewne już znasz, ale szkoda, że nie odniosłeś się do tych paru pytań. Nieważne. Tylko muszę przyznać, że nie wiem, co to za wydarzenia „które nas łączą” lub „kontekst i przestrzeń, w której mają miejsce przyjazne i budujące gesty”.
          Byłoby miłe, usłyszeć coś budującego, dochodzącego z naszych Kresów, tak jak mogą to usłyszeć nasi bratankowie, a zwłaszcza ci Madziarzy, pozostawieni na upadlinie, słyszący słowa (za którymi idą czyny) min. Szijjarto: „Nie zostaniecie sami”.
          Miłego dnia.

          • Avatar
            voy :

            @Gaetano oczywiście można nie dostrzegać niczego poza wrogością wobec Polaków na Ukrainie ale można też pokazywać i pisać to o co również się dzieje i ma pozytywny wydźwięk: jak choćby to http://kuriergalicyjski.com/ogloshenia/6740-xi-polsko-ukrainskie-spotkania-mistrzow-slowa
            lub to http://kuriergalicyjski.com/actualnosci/6800-dzien-pamieci-i-porozumienia-we-lwowie
            I wybacz nie będę w każdym przyjaznym wydarzeniu czy geście doszukiwał się drugiego-czarnego dna.
            Dalsza polemika na tym polu dla mnie jest już zamknięta (nie zgadzam się na postawienie znaku równości Ukraina=OUN/UPA ).
            Jednocześnie bądź pewien że sprawy które mi się nie podobają czy mnie obrażają, oburzają lub w jakikolwiek inny sposób dotykają pozostawię bez krytyki czy komentarza jeśli tylko taki uznam za stosowny.

          • Avatar
            Gaetano :

            @voy Naturalnie. Można, a nawet trzeba. Przedtem strzeliłeś sobie w stopę, ale to już jest strzał w kolano. Jeżeli chciałbyś koniecznie propagować tutaj lub, co gorsza, rekomendować mi ten rządowy chłam, to trafiłeś pod zły adres.
            Pismo jest wspierane przez Senat RP, dawniej za pośrednictwem fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, obecnie zajmuje się tym „Fundacja Wolność i Demokracja”. To nietuzinkowa fundacja. Tak, ta sama, która wspiera i hojnie sponsoruje kresy24.pl.
            Już na pierwszy rzut oka widoczne są dyplomy, nagrody i rekomendacje przyznawane przez Senat RP, Ambasadę i Konsulat RP oraz min. kultury i dziedzictwa narodowego. Niezwykła laurka.
            Zastanawiające, dlaczego portal kresy.pl nie dostał żadnej nagrody od rzeczonych instytucji; chyba mało się starają albo nie piszą, jak należy…

            W radzie i zarządzie fundacji zasiadają takie osoby jak np. Z. Romaszewska, Robert Tyszkiewicz – rekomendacja tyg. „Polityka”, który umieścił go w dziesiątce najlepszych posłów w 2014r. mówi sama za siebie, Robert Czyżewski, A.Lipiński oraz Radosław Poraj-Różecki, Robert Czyżewski (oboje – zarząd).
            Robert Czyżewski, goszczący w neobanderowskiej tubie propagandowej ze stajni sakiewycza – tv republika (i we wszystkich jego mediach, także Gazecie Polin). Z kolei Radosław Poraj-Różecki, były rzecznik KGHM, jest mężem Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, posłanki pis, która przed kilkoma laty pracowała w spółce Supra Brokers, w firmie skądinąd nieprzypadkowej. Również w kontekście niejakiego Hofmana.
            Z obowiązku przejrzałem kilka artykułów. Już pierwszy link, niestety, nic dobrego nie wróży. Niezrozumiałe, dlaczego plakat, informujący o tak ważnym wydarzeniu, nie jest dwujęzyczny, ale pal licho, najwyraźniej się czepiam. Na 99% można być pewnym, że będą tam recytować „wiersze” hajdamaki szewczenki (byłoby dziwne, gdyby było inaczej).
            Weźmy, przykładowo, ten dostępny pod linkiem: http://www.lwow.com.pl/kurier-galicyjski/2018_3_295.pdf.
            Co my tu mamy? Artykuł niejakiego Deski. Parę cytatów, zaznaczam, że wyłącznie z jednego artykułu:
            „Niestety, jako że – znowu mam takie wrażenia – wszystkie moce polskich mediów i polskiej dyplomacji są skierowana na obronę zapisów tej nowelizacji na Zachodzie – znowu nikt ze strony polskiej z Ukrainą nie rozmawia”.
            „A niby czemu 1925-1950? Zupełnie nie rozumiem! OUN to dopiero 1929 rok, UPA – 1942 rok, „formacje kolaborujące” – to nie wcześniej niż 1939… No, a 1950r.? „Akcja Wisła” to rok 1947, a koniec partyzantki ukraińskiej w Polsce to nie później jak 1948?”.
            „Co więcej, część Ukraińców z nacjonalistycznymi przekonaniami (nie mylić proszę z przekonaniami nazistowskimi) z III Rzeszą walczyła. Tak, można się spierać co do skali, zakresu, efektywności – ale tak było i tyle!”.

            To typowa paplanina i szkodliwy propagandowy bełkot. Powiedzieć, że wymowa tej gramoty jest irytująca, to tylko eufemizm.
            Kilka spostrzeżeń; od kiedy to Polska konsultuje swoje ustawy z obcymi, a w dodatku z ukrami?;
            „Partyzantka (u)kraińska”? – to jakiś bezczelny i obrzydliwy żart, by nie napisać gorzej. Jak można tak powiedzieć? Żywcem wyjęte ze wspomnianej Gazety Polin, czy z tzw. „niezależnej”, gdzie artykuł pewnego idioty i neobanderowca jest, jak sądzę, do dzisiaj nie poprawiony, od kilku lat, mimo uwag internautów. „Część nacjonalistów z III Rzeszą walczyła” – to już prędzej w I froncie ukraińskim.

            Ponadto autora razi, że nowelizacja ustawy używa pojęcia „Małopolska Wschodnia”. Nie znalazłem też w tym i następnym numerze ani słowa o antypolskim plakacie na budynku konsulatu RP w Kijowie, etc. Uderza nachalne nazywanie antypolskich manifestacji neobanderowskiego ścierwa „protestem”.
            Dalej szukaj pozytywnych i miłych informacji na ww. portalach; prawdopodobnie tam ich nie zabraknie. Mnie niesamowicie interesują takowe, dotyczące poprawy smutnej sytuacji naszych Rodaków. Nikt nie stawia tu znaku równości i abyś nie zrozumiał opacznie, bynajmniej nie mam zamiaru oceniać, choć z czasem zauważysz, że recenzję tutaj wystawiasz sobie sam.
            Ode mnie to by było na tyle.