“Między mężczyznami uścisk dłoni bardzo wiele znaczy. To był męski uścisk dłoni” – mówił Krzysztof Szczerski odpowiadający w kancelarii prezydenta za sprawy międzynarodowe.
Jak relacjonował Szczerski znacznie więcej uwagi Andrzej Duda poświęcił prezdyentowi USA. Z Barackiem Obamą rozmawiał trzykrotnie. Krótka wymiana zdań nastapiła w kuluarach Zgromadzenia Ogólnego gdy Obama zakończył swoje przemówienie, a Duda czekał na swoje. Potem polski prezydent miał okazję na konwersacje trwające półtorej godziny w czasie obiadu wydanego przez sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona jako, że siedział przy stole właśnie z nim, Obamą i Putinem. Na koniec polski prezydent uczestniczył w kolacji wydanej przez swojego amerykańskiego odpowiednika. Duda miał poruszyć kwestie przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie, konfliktu na Ukrainie, sankcji wobec Rosji. “Tylko dyplomacja oparta na prawie międzynarodowym jest szansą, żeby wyjść z kryzysu” – takie miało być sedno przekazu głowy naszego państwa według Szczerskiego.
W Nowym Jorku Duda rozmawiał także z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką, królem Jordanii, prezydentem Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem i przywódcą Czech Milosem Zemanem. Spotkał się także z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Szczerski nie mówił natomiast o jakiejkolwiek wymianie poglądów z Władimirem Putinem.
rp.pl/kresy.pl






























