Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Sąsiadujący z Rosją Kirgistan jest uzależniony od importu ropy i paliw właśnie od niej. Problemy rosyjskiego sektora naftowego związane z ukraińskimi atakami skłoniły środkowoazjatyckie państwo do inwestycji we własne moce produkcyjne.
20 lipca została podpisana umowa inwestycyjna między rządem Kirgistanem a chińsko-kirgiską spółką Central Asian Energy LLC na budowę małej rafinerii w Koczkor-Acie, w obwodzie dżalalabadzkim w zachodniej części państwa. Rafineria ma produkować benzynę, olej napędowy o klasie ekologicznej K-5 i K-6, bitum oraz oleje silnikowe.
Projektowana zdolność rafinerii to 450 tys. ton produktów naftowych rocznie. Wartość inwestycji szacowana jest na 25 milionów dolarów, jak podał w środę portal Fergana.
Prowadząc wojną przeciwko Iranowi Amerykanie odczuwając coraz większe potrzeby tankowania swoich samolotów wykonujących misje aż z baz w Europie. Dlatego chcą, by ich samoloty tankowania powietrznego mogły stacjonować w Bułgarii.
Wniosek o zezwolenie na dyslokację amerykańskich samolotów wywołał w środę w bułgarskim Zgromadzeniu Narodowym trzygodzinną debatę. Głosowanie trzeba było powtórzyć na wniosek przewodniczącego partii "Odrodzenie" (Wazrażdane) Kostadina Kostadinowa. Wniosek został zatwierdzony, uzyskując poparcie 124 parlamentarzystów z rządzącej Postępowej Bułgarii (PB) i 15 z Ruchu Praw i Wolności (DPS), jak podała agencja informacyjna Novinite.
Przeciw zgodzie na stacjonowanie w Bułgarii amerykańskich samolotów-cystern zagłosowało 12 parlamentarzystów nacjonalistycznego "Odrodzenia". Jednaj jeden przeciwnik znalazł się także w szeregach rządzącej PB. Dwóch jej deputowanych wstrzymało się od głosu.
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Przeciąganie się eskalacji USA przeciw Iranowi, skuteczne blokowanie przez Irańczyków Cieśniny Ormuz oraz rozpoczęcie blokady saudyjskich portów przez Jemeńczyków nie pozostało bez wpływu na rynki.
Do godziny 7:30 czasu warszawskiego wrześniowe kontrakty terminowe na ropę Brent na londyńskiej giełdzie ICE Futures podrożały o 2,04 dol. czyli 2,17 proc. do ceny 96,11 dol. za baryłkę. Tym samym kontynuuje ona wzrost. W czasie środowych notowań podrożała o 3,36 proc. jak podała agencja informacyjna Interfax.
Wrześniowe kontrakty terminowe na ropę WTI na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX) wzrosły o 1,43 dolara to jest 1,65 proc. do poziomu 88,26 dol. za baryłkę. Kontynuowały wzrost po skroku 2,95 proc. w czasie notowań środowych.
W piątek rosyjski pocisk balistyczny uderzył w prywatny poligon w obwodzie kijowskim, gdzie odbywało się wydarzenie ukraińskiego przemysłu obronnego. Podczas wydarzenia prezentowano systemy wykrywania i zwalczania dronów, radary oraz rozwiązania walki radioelektronicznej. Poligon znajdował się około 20–30 km od centrum Kijowa, w rejonie buczańskim.
Wydarzenie „Defense Demo Day & Defense Expo” zostało zorganizowane przez ukraińskie stowarzyszenie producentów systemów bezzałogowych ARMADA. Uczestniczyli w nim przedstawiciele przemysłu obronnego, wojska oraz partnerzy przedsiębiorstw działających w sektorze zbrojeniowym.
Może Cię zainteresować: Statki przestały wpływać do ukraińskich portów. Armatorzy boją się rosyjskich ataków
Ministerstwo Środowiska Dolnej Saksonii wydało w środę, 22 lipca, zgodę na uruchomienie w Lingen produkcji paliwa przeznaczonego do elektrowni jądrowych wykorzystujących reaktory rosyjskiej konstrukcji. Projekt będzie realizowany przez francuski koncern Framatome we współpracy ze spółką zależną rosyjskiego Rosatomu.
O sprawie poinformował w środę serwis Politico. Zezwolenie umożliwia zakładom w północno-zachodnich Niemczech wytwarzanie prętów i zespołów paliwowych przeznaczonych do reaktorów typu VVER. Operatorem przedsięwzięcia będzie Framatome, należący do francuskiego państwowego koncernu EDF.
W ramach współpracy wykorzystywane będą kluczowe rosyjskie komponenty dostarczane przez TVEL, spółkę zależną kontrolowanego przez Kreml koncernu Rosatom. Rosyjska firma nie będzie jednak samodzielnie zarządzać zakładem ani prowadzić w nim produkcji.
Nie, sadownicy nie jeździli na Majdan. Jeździł Kaczyński [Kalksztajn]. Jakich wybieracie polityków takie macie partie i rządy. Nadchodzi 11 listopada. Wychodzić na ulice.
Dodałbym Sikorskiego, polityków PIS i innych którzy nie krytykowali Majdanu tutaj w Polsce. Przypominam sobie jednego polityka chyba Pana Celińskiego , który powiedział o Juli Tymoszenko, że ” ta baba jest gotowa podpalić Ukrainę ” było to chyba jeszcze przed „NIEBIAŃSKĄ SOTNIĄ”, jakie larum się zrobiło na w naszych łże mediach jak to tak „Majdan to demokracja”, ja dziękuję za taką demokrację sterowaną za biurek „rozrabiaków światowych”
Rosja tradycyjnie co kilka lat przeskakując z jednego asortymentu na drugi wywiera wedle swoich
potrzeb presję na Polskę ,ale z umiarem aby frajerzy nie zdywersyfikowali nadmiernie odbiorców.
To czy polscy politycy popierali Majdan nie ma w tej sprawie znaczenia Polska jest dyżurnym wrogiem ,nie bez przyczyny święto narodowe Rosji ustalono na dzień w ,którym polska załoga Kremla skapitulowała i została przez Moskali po wyjściu z twierdzy wymordowana.
tagore
Zawsze mnie bawią twierdzenia o tym jakim to w dzisiejszym świecie Polska jest wrogiem dla Rosji. Polska jest tak mało znaczącym krajem że nie stanowi zagrożenia dla nikogo, co dopiero dla Rosji. Zresztą jeżeli nie wierzysz, to sobie wysłuchaj przemowy Putina z Valdai, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś. On tam dosyć wyraźnie określa, kto stanowi dla Rosji zagrożenie (właściwie to dla Rosji i świata), a przez całe 40 minut jego wypowiedzi nie pada nawet pół zdania o Polsce. Proponuję więc powrót do świata rzeczywistego.
Niech pan interpretuje sobie decyzje jak chce. Jeśli dążyć pana logiką, to też chyba mamy dni poświęcone „wyzwoleniom spod okupacji”. Dla pana ten dzień jest taki, dla innych ten dzień jest tak jak się nazwa – dniem jedności narodowej. Sens nie był w tym, kto na tamten czas był okupantem i wrogiem, sens w tym, że naród potrafił się zebrać i odzyskać swoją niepodległość. Na wczorajszej paradzie (tej dużej) taki duch i był, nawet nie podkreślali, kto ich okupował. Ruscy nie Polacy – nie są na tyle mściwi i złośliwi do swych kiedyś wrogów. Co wyjaśnia pana interpretacje, którą rozdziela wiele Polaków. Smutno.
Całkowita racja. Nigdy nie popierałem majdanów, ale to nie ma zadnego znaczenia. Embargo unia nałożyła przez zajęcie Krymu. To nie POlacy go zajęli tylko Rosjanie, i to nie my zabroniliśmy eksportować jabłek tylko Ruscy zabronili importować. Do nich te pretensje. A jesli ktoś nie wierzy to prosze sobie przypomnieć kto pierwszy wprowadził sankcje. Na wieprzowinę, mleko, itp…