Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Były wysoki rangą funkcjonariusz ukraińskiej policji Wołodymyr B. został zatrzymany w Polsce pod zarzutem próby wręczenia korzyści majątkowej urzędnikowi publicznemu w Warszawie — podało TVP World. Prokuratura Krajowa przekazała, że sprawa nie dotyczy szpiegostwa ani aktów sabotażu. (more…)
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej poinformował o zgodzie na ekshumacje szczątków polskich ofiar w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej oraz prochów żołnierzy Wojska Polskiego we Lwowie. W komunikacie Ołeksandra Ałfiorowa na Facebooku nie wskazano ukraińskiej odpowiedzialności za mordy z 1943 roku, pisząc jedynie o mieszkańcach dawnych wsi, którzy „tragicznie zginęli w sierpniu 1943 roku”. (more…)
Jak dodał, Polska znajduje się już w pierwszej dziesiątce państw świata z największymi zasobami złota.
„Narodowy Bank Polski ma w tej chwili, tak jak dzisiaj to sprawdzałem, około 613 ton złota. Jak państwo wiedzą, dążymy do 700 ton. Wartość tego złota w dniu dzisiejszym to jest około 324,2 mld zł” – powiedział Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, cytowany przez PAP Biznes.
Według zestawienia serwisu Russia Matters z końca maja, jesienią 2025 roku ukraińskie ataki dronowe miały czasowo wyłączyć niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Nowsze dane Reutersa i Nowej Gaziety Europe wskazują na niższy obecny poziom zakłóceń, choć nadal dotkliwy — od około jednej czwartej do 32 proc. mocy przerobu ropy.
Ukraińskie uderzenia dronowe coraz mocniej ograniczają pracę rosyjskich rafinerii. Serwis Russia Matters podał w raporcie z 30 maja, że według danych z października 2025 roku ataki Ukrainy miały zmusić do wyłączenia niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Portal zastrzegł jednocześnie, że późniejsze szacunki Reutersa wskazywały na znacznie mniejszy spadek realnego przerobu ropy w skali całego roku.
Badania przeprowadzone przez profesora Jada Melkiego i jego zespół w Instytucie Badań i Szkoleń Mediów na Uniwersytecie Libańsko-Amerykańskim wykazały stosunek mieszkańców Libanu do USA, Izraela i Iranu.
Wynika z niego, że zdecydowanie najbardziej negatywny stosunek Libańczycy maja do Izraela. W kategoriach swojego wroga określiło go 87 proc. badanych. Inaczej było w przypadku USA. Za wroga Libanu również uznała je większość pytanych mieszkańców tego państwa, ale była to większość o niższym poziomie - 51 proc., przytoczył portal Al Mayadeen.
W sondażu zapytano też o stosunek Libańczyków do Iranu, którego ścisłym sojusznikiem jest najsilniejsza organizacja libańskich szyitów - Hezbollah. Tymczasem w badaniu za wroga Libanu uznało go 38 proc. badanych.
We wtorek w Zatoce Perskiej siły Stanów Zjednoczonych unieruchomiły tankowiec M/T Lexie, który według CENTCOM płynął w kierunku irańskiego portu mimo blokady. W środę irańskie media podały, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaatakował amerykańskie cele w regionie, w tym kwaterę główną 5. Floty USA w Bahrajnie.
Szkoda, że nie wiemy z artykułu jaki % zdających po białorusku znajduje się na ziemiach dawnej II RP. Założę się, że większość. Chociaż ci niewdzięczni “kresowi-tutejsi” nienawidzili Polski, to resztki swojej tożsamości mają właśnie dzięki temu, że byli kiedyś częścią RP. Szkoda, że pewnie nawet nie zdają sobie z tego sprawy.
Ależ to wiemy doskonale. Wszyscy.
Tyle, że z artykułu w ogóle nie wynika nawet o jaki kraj chodzi i o jakie właściwie egzaminy centralne. Skąd ten centralny egzamin ? Zdawanie egzaminów w języku rosyjskim przez ludność rozmawiającą w domach po białorusku jest rzeczywiście dziwne, lecz zrozumiałe. Białoruski już znają a rosyjskiego chcą się dobrze nauczyć z zaradności życiowej.
A ponadto kto Szanownemu Panu powiedział, że kresowiacy nienawidzili Polaków. I dlaczego niewdzięcznicy ? Na Białorusi może się Pan jako Polak poruszać zupełnie bezpiecznie, znacznie bezpieczniej tam niż obecnie w Polsce.
Problemy Polacy mają w kraju, który ukradł był nazwę państwa dawnemu Wielkiemu Księstwu, czyli na Litwie.
Żmudzini i w ogóle różni Bałtowie owszem, mieli i mają pretensje. Przed wiekami Polska zaprosiła Krzyżaków do obrony pogranicza /Konrad książę Mazowiecki, co było zupełną koniecznością, bo dzicy ludzie z turańskiego ludu Prusów bardzo okrutnie napadali na polskie sadyby i ćwiartowali Polaków całkiem identycznie, jak po stuleciach ich potomkowie na Wołyniu. Ówcześni rycerze zakonni z dowolnych zakonów słynęli w całej Europie z ogromnej sprawności bojowej, jeden rycerz w boju dawał radę kilkunastu zwykłym wojom czy zbirom, oddział rycerzy zakonnych łatwo zwyciężał wielokrotnie większe siły. Ale Krzyżacy zaczęli tak nawracać te dzikie ludy, że 1/3 Prusów wycięli w pień a reszta uciekła do Polski na Mazowsze i Lubelszczyznę /potem ich potomkowie wyemigrowali na Dzikie Pola i tam znowu odezwały się w nich stare mordercze archetypy/. Krzyżacy i Kawalerowie Mieczowi siali potworne spustoszenie, wycinali wszystkich Bałtów “jak leci”, więc przy okazji oberwało się każdemu, kto się nawinął, widomo, że gdzie drwa rąbią tam wióry lecą, wojna zawsze oznacza morze krzywd i okrucieństw. Mnóstwo dzikich ludzi zginęło i za wszystkie te krzywdy ich pobratymcy oskarżali Polaków, kto by tam pamiętał, kto “pierwszy zaczął” i jak okrutnie masakrował polskie sadyby.
W okresie Rzeczypospolitej szlacheckiej polskie dwory były ogniskami rozwoju języka zwanego dzisiaj białoruskim i to trwało praktycznie aż do końca II wojny, a nawet dłużej, do czasu gdy sowieci zniszczyli polskość na tych terenach dokumentnie. Dopiero teraz następuje odbudowa zniszczonych wówczas dworów i coś to oznacza. W ogóle jak idzie o lud, żyjący dziś na Białorusi, to jest to spokojna ludność kultywująca cechy monarchicznej cywilizacji łacińskiej, szanują Prawa Naturalne tak jak my zarówno prywatnie jak i publicznie i pasują do Polski “jak ulał”, prawie tak samo jak Węgrzy. Władzę mają zniewoloną przez imperialnego wschodniego sąsiada i chyba jest to oczywiste, że na razie nie mają jak tego uniknąć, co nie znaczy, że im to się podoba. Nie ma tam mowy o jakiejś nienawiści do Polaków, przeciwnie. Czekają, tak samo jak Węgrzy, chyba Pan sam rozumie na co. Gdyby w Polsce rządzili ludzie z głową na karku, to bezwizowy i bezcłowy “mały ruch graniczny” należy otwierać w pierwszej kolejności właśnie z Białorusią. Ale na razie – przy aktualnej korporacyjno etatystyczno socjalistycznej obsadzie parlamentu – pragnienie rządów ludzi z głową na karku w Polsce, to marzenie ściętej głowy.
Poszedłbym krok dalej (już to w którymś z komentarzy umieściłem): należy przywrócić polskie obywatelstwo wszystkim tym, którzy urodzili się w II RP. No i – oczywiście – ich potomkom. Sprawą oczywistą i niepodlegającą dyskusji jest przyznanie polskiego obywatelstwa tym, którzy do polskości się przyznają, a mieli pecha urodzić się na wschód od naszych granic.
P. Zbigniew Z: Czyniac to, jak zapobiegniemy przywracaniu polskiego obywatelstwa banderowcom, faszystom, czlonkom Swobody i Prawego Sektoru, ktorzy chcieliby polskie obywatelstwo otrzymac, by moc latwiej prowadzic w Polsce akcje terrorystyczna aby oderwac od Polski wschodnie i poludniowe tereny? Te ziemie sa dla nich Ukraina zachodnia. Patrzac na Te propozycje w swietle wydarzen ostatniego roku, przywracanie polskiego obywatelstwa winno byc polaczone z eliminacja z tej akcji ludzi nie bedacych etnicznymi Polakami. Tutaj nie obeszlo by sie bez pomocy polskiej policji i sluzb specjalnych.