Pomnik niedźwiedzia Wojtka

Kim był Wojtek? Żołnierze 2 Korpusu Polskiego odpowiedzą – żołnierzem, kapralem. Mimo, że nie strzelał z broni, nosił skrzynki z amunicją. Wojtek był niedźwiedziem brunatnym, który przeszedł z Armią Andersa cały szlak bojowy. Od niedzieli w krakowskim parku Jordana ma swój pomnik.

Za kilka puszek konserw żołnierze generała Andersa kupili w Iranie od młodego chłopaka niedźwiadka. Karmili go, opiekowali się nim. Miś stal się maskotką Korpusu. Jak urósł wydawało się, że będzie problemem dla armii. Nic podobnego. Zwierzę przywiązało się do Polaków.

Wojtek uwielbiał zapasy z żołnierzami, jazdę ciężarówką w szoferce, co wywoływało u niewtajemniczonych wojskowych i cywilów niekiedy wstrząs. Ale Wojtek miał też swoje zasługi na polu walki . w czasie bitwy pod Monte Cassino nosił skrzynki z amunicją artyleryjską. Dlatego symbolem 22 kompanii zaopatrzenia artylerii jest niedźwiedź z pociskiem.

Wojtek dosłużyli się stopnia kaprala. Po wojnie podzielił los tysięcy polskich żołnierzy, którzy pozostali w Wielkiej Brytanii. Trafił do Szkocji. Tam stał się ciekawostką dla mediów. Przy okazji przypomniał Brytyjczykom o Polakach, którzy walczyli u ich boku, ale zostali zdradzeni.

Niedźwiedź żył do 1963 roku. Ma kilka pomników w Wielkiej Brytanii. W niedzielę jego monument odsłonięto w Krakowie w parku Jordana.

TV Trwam News




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz