W wywiadzie dla polskojęzycznego portalu na Litwie ZW.lt Adam Kwiatkowski, prezydencki minister odpowiedzialny za kontakty z Polakami za granicą, nie dał się sprowokować prowadzącej wywiad do deklaracji wymierzonych w lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego.

„Jeżeli chodzi o polityczną reprezentację Polaków na Litwie, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie ma poparcie wielu wyborców, ale oponenci zarzucają liderowi partii Waldemarowi Tomaszewskiemu sympatie prorosyjskie. Np. słynne przypięcie gieorgijewskiej wstążeczki czy ostatnio relacje z telewizją, którą Departament Bezpieczeństwa Państwa określił jako narzędzie propagandowe Kremla. Czy w Polsce jest to dostrzegane i jak władze Polski się do tego ustosunkowują?”– brzmiała treść pytania ze strony opozycyjnego wobec Akcji Wyborczej Polaków na Litwie polskojęzycznego portalu z Litwy ZW.lt. Adam Kwiatkowski, prezydencki minister odpowiedzialny za kontakty z Polakami za granicą, nie dał się jednak sprowokować do wymierzonych przeciwko Tomaszewskiemu deklaracji:



„Nie chciałbym się wypowiadać na temat takich absolutnie wewnętrznych i politycznych spraw poszczególnych polskich organizacji. Respektuję jako Adam Kwiatkowski ich autonomię. Z jednej strony istotne jest o pewnych rzeczach wiedzieć, ale z drugiej strony są to decyzje tych organizacji, które należy szanować. Często jest tak, że pewne decyzje podejmowane w kręgu tej czy innej organizacji mogą rzutować na relacje z władzą czy z innymi podmiotami na scenie politycznej, na scenie lokalnej, regionalnej. Ale myślę, że wszyscy ci, którzy zajmują się polityką, zdają sobie z tego sprawę. To, co jest dzisiaj z punktu widzenia Polski najistotniejsze to, aby Polacy mieli zapewnione prawa, należne im jako mniejszości narodowej w demokratycznym państwie”– odpowiedział Kwiatkowski. W dalszej części wywiadu minister z aprobatą odniósł się do działalności Polaków na Wileńszczyźnie:

„Jesteśmy wdzięczni rodakom na Litwie za trwanie w polskości, podtrzymywanie języka i tradycji. Polacy są wszędzie, nie ma takiego miejsca na świecie, gdzie by się ich nie spotkało. Są oni najlepszymi ambasadorami Polski”– stwierdził minister Kwiatkowski.

zw.lt/ Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. wilno :

    To odwieczna litewska taktyka jakoś wsunąć rosję w polsko-litewskie sprawy, cieszy, że Pan Kwiatkowski nie dał się nabrać na to, to poważny krok do przodu w sprawie naszych problemów. Co do portalu zw.lt to ichna prolitewska postawa już wszystkim wiadoma, choć nie wiem kto konkretnie im płaci, może jaki michnik z landsbergisem 🙂