Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Traktat o Eurazjatyckim Związku Gospodarczym (EAES) nie przewiduje procedury wycofania lub zawieszenia członkostwa. Jednak Rosjanie sprawdzają prawną możliwość zastosowania takich procedur.
„Teraz zbadamy, co oznaczałoby zawieszenie. Prawda jest taka, że Traktat o EAES nie przewiduje systemu zawieszania członkostwa ani systemu wykluczania członków. Dlatego wszystko to musi zostać dokładnie zbadane z prawnego punktu widzenia do grudnia” - powiedział rosyjski wicepremier Aleksiej Owierczuk, zacytował portal News.am.
Pod koniec maja, po posiedzeniu głównego organu EAES - Najwyższej Rady Gospodarczej, Rosja, Białoruś, Kazachstan i Kirgistan przyjęły oświadczenie, zgodnie z którym kwestia członkostwa Armenii w zrzeszeniu integracyjnym ma zostać ponownie rozpatrzona na kolejnym posiedzeniu tej Rady.
Oficer Sił Zbrojnych Ukrainy Denys Jarosławski ocenił, że sprowadzanie migrantów zarobkowych może doprowadzić do głębokich zmian demograficznych na Ukrainie. Wskazał, że niedobór pracowników już teraz skłania firmy do zatrudniania cudzoziemców z Azji. Odniósł się także do zjawiska ograniczania aktywności zawodowej przez część mężczyzn w wieku poborowym z obawy przed mobilizacją.
Wojskowy ocenił, że trwająca wojna oraz zmiany na rynku pracy prowadzą do niedoboru lokalnych pracowników, a przedsiębiorstwa coraz częściej szukają zastępstwa poza granicami kraju. „Ta migracja zarobkowa, to katastrofa w dłuższej perspektywie” — powiedział Denys Jarosławski.
Według Jarosławskiego niektórzy ograniczają aktywność zawodową i unikają formalnego zatrudnienia w obawie przed kontaktem z instytucjami odpowiedzialnymi za mobilizację, co dodatkowo pogłębia niedobór pracowników na rynku pracy.
W środę rozpoczęło się Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne - ważna dla Rosji międzynarodowa konferencja. I właśnie w ten dzień miasto zaatakowali Ukraińcy.
Według gubernatora obwodu leningradzkiego Aleksandra Drozdienki, od początku dnia nad regionem zestrzelono łącznie 59 dronów, zacytował portal RBK. Słupy dymu jaki widać było nad miastem wskazują jednak, że nie wszystkie ukraińskie środku napadu Rosjanom udało się zneutralizować. Główmy celem wydaje się port w Kronsztadzie, ale drony ukraińskie uderzyły też w dzielnicy kirowskiej i krasnosielskiej.
Atak rozpoczął się jeszcze o zmroku. Rosyjskojęzyczna redakcja Deutsche Welle twierdzi, że zapłonął Petersburgi Terminal Naftowy. Jego przepustowość wynosi 12,5 miliona ton rocznie i obejmuje 21 zbiorników magazynowych na produkty naftowe. Do właśnie nad nim miał unosić się gupy, widoczny z daleka słup dymu. W najbliższych mu rejonach miasta miał być wyczuwalny zapach spalenizny, twierdzi rosyjskojęzyczna redakcja BBC.
Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa może wstrzymać produkcję z powodu braku nowych zamówień państwowych. Przedsiębiorstwo kończy realizację ostatniego kontraktu na transportery BTR-4E, a pracownicy obawiają się zwolnień już w sierpniu. (more…)
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Holenderskie Ministerstwo Obrony rozważa zastąpienie oprogramowania amerykańskiego cyberpotentata Palantira w ciągu najbliższych dwóch lat.
Ideę taką wyraził sekretarz stanu do spraw obrony Derk Boswijk powiedział 2 czerwca w Izbie Reprezentantów, jak przekazał portal Cybernews. Jednak Holendrzy zakładają, że dwa lata to minimalny czas na przygotowanie takiej zmiany, bez którego zmiana dostawcy tak wrażliwych i ważnych dla państwa usług podważałaby bezpieczeństwo narodowe.
Boswijk twierdził jednocześnie, że Palantir jest używany jest przez organy holenderskiego państwa od 2010 roku w zakresie „bardzo ograniczonym, podzielonym na sekcje i na małą skalę”.
Popieram wypowiedzi Trusewicza, który miał oświadczyć, że “różni imigranci z Azji(Jakoś na swojej ziemi siedzą z mordą w kuble i nie podskakują znam kilku z nich to nic nie warci ludzie ) nie będą wpływali na politykę mniejszości narodowych na Litwie” Ciągle postuluję o podjęcie działań zmierzających do uzyskania Autonomii dla regionu Wileńszczyzny i Sołecznikowskiego dodatkowo w trybie pilnym złożenie obywatelskiego projektu ustawy przewidującego między innymi nadanie językowi polskiemu statusu języka regionalnego tam, gdzie jest on językiem ojczystym dla minimum 10% ludności.
Czysta prawda że projekt Autonomii dla regionu Wileńszczyzny i Solecznik jest do dążenia, ale w tej sprawie potrzebna jest silne poparcie ze strony Polski.
W Solecznik ok mogło by to przejść ale na Wieszczyczynie chyba jest więcej Litwinów?Jak chcecie to przeforsować.
A przepraszam Polaków jednak więcej.To zmienia sprawę.Chociaż i tak Litewski sejm po dobroci się na to nie zgodzi
Panie Combat.)zawsze może Pan zostać drugim Żeligowskim(może błąd w nazwisku to proszę o korektę) Ale jest Pan najbardziej Pacyfistycznym wojakiem jakiego poznałem.
W Warszawie jest po pomnik a właściwie popiersie Napoleona z dedykacją ,,Wielkiemu wodzowi słuchacze Wyższej Szkoły Wojennej” nic innego tam napisać nie można było po za tym że był wielkim wodzem i zwyciężał w bitwach niczym się nie zasłużył.Jego nie pohamowana ambicja i wojny kosztowały Francję ponad milion ludzi, utratę zdobyczy rewolucji(to dyskusyjna sprawa czy to była utrata), i okupacje.,,Grabarz młodzieży” tak Francuzi o nim mawiali pod koniec jego panowania.
Pacyfista nie jestem i ,,Gdy zostanie nam narzucona wojna, jedyną alternatywą jest zastosowanie wszystkich możliwych środków, by ją doprowadzić do szybkiego końca. W wojnie chodzi o zwycięstwo” gdy zostanie narzucona..Jak zostanie narzucona to nawet więcej ,,My nie tylko będziemy strzelać do tych sk******i, ale wyrwiemy im ich trzewia aby nasmarować sobie nimi gąsienice naszych czołgów. Będziemy mordować tych brudnych Hunów, sukinsynów na kopy.”Za Hunów można wstawić inne nacje.
Nie jestem Pacyfistą ale nie lubię chciejstwa i postawy która wyraża się cytatem,,Polacy liczą wrogów po bitwie”, nie lubię też takich co dużo szczekają bo jak co do czego to podkulają ogon i nie gryzą.
Według dannych na Wileńszczyznie mieszka około 60 proc. ludności pochodzenia Polskiego (same Wilno tu nie jest pod uwagą), co prawda ciągle ten procent maleje. Tak więc czas dla nas nie jest przyjacielem.
Nastają czasy działania.Czy nasz rząd sprosta temu wyzwaniu czy nadal będziemy ogłądać głupkowaty uśmiech premiera,,nic nie mogę”
Oczywiście ma Pan zupełną rację ale jak w warszawcw myślą tak jak komentuje ,,warszawiak” to jest problem.