Mateusz Morawiecki wspomógł przygotowywanie paczek, które trafią do polskich dzieci z ubogich rodzin oraz kombatantów AK na Kresach.

Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w wielkanocnej akcji Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK. Wraz z wolontariuszami przygotował paczki dla Polaków mieszkających na wschodzie. – poinformowała w piątek na Twitterze Kancelaria Premiera.

Akcja, w której wziął udział szef rządu jest organizowana przez Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej we współpracy z organizacjami skupiającymi Polaków na Kresach. W tym roku dary zbierano w Wołominie, Kobyłce, Zielonce, Radzyminie, Warszawie, Ostrołęce, Kuźnicy, Ząbkach, Komornicy, Janowie i w Łochowie. Jak podaje strona internetowa Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK wielkanocna pomoc jest skierowana do polskich dzieci z bardzo ubogich rodzin oraz dzieci z domów dziecka zamieszkujących na terenie Grodzieńszczyzny i Wileńszczyzny oraz Ukrainy a także do ostatnich żyjących na terenie Białorusi, Litwy, Ukrainy żołnierzy Armii Krajowej i ich najbliższych.

Jak podaje TVP Parlament, polskie dzieci i młodzież otrzymają książki, podręczniki i pomoce naukowe, które pomocą im we wzrastaniu w polskości. Oprócz tego Polacy na Kresach otrzymają także artykuły żywnościowe, dewocjonalia, w tym różańce i książeczki do nabożeństwa, a także polskie flagi.

CZYTAJ TAKŻE: Ponad 300 paczek od szczecinian trafiło do Polaków z Wileńszczyzny

Kresy.pl / TVP Parlament / armiakrajowa-lagiernicy.pl

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. JanK
    JanK :

    Zamiast marnować czas na bezsensowne zastępowanie jakiegoś harcerza, lepiej ten stracony bezpowrotnie czas wykorzystałby na zapewnienie praw należących się tym kombatantom np.: na Litwie, bo ten harcerz, za którego on rżnie głupa tego nie może zrobić. Morawiecki zamiast pomagać Polakom poza granicami tak realnie, bo może i ma wszystko co do tego potrzebne, odbiera fun harcerzom.

    • KazimierzS
      KazimierzS :

      @JanK Tu nie chodzi o zastępowanie harcerza. Znaczenie ma, że Premier sam pracując przy tym fizycznie, podświadomie utrwala sobie, że najbardziej potrzebującymi Polakami są Ci na Kresach. Zagrożeniem pewnym jest tylko, że może ta krótka praca uśpić i uciszyć jego sumienie wymówką typu: On przecież działa dla Kresów.