Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł, że prezydent Katowic nie miał prawa zakazywać niedzielnej manifestacji Młodzieży Wszechpolskiej w tym mieście.
Prezydent Katowic Marcin Krupa zakazał niedzielnej manifestacji Młodzieży Wszechpolskiej pod pretekstem tego, że może ona stwarzać zagrożenie dla innych wydarzeń publicznych jakie w tym czasie mają się odbywać na głównym placu miejskim takich jak wystawa towarzysząca premierze spektaklu “Himalaje”, czy wystawa “Ojcowie Niepodległości”. Jednak Sąd Okręgowy w Katowicach nie podzielił argumentacji prezydenta Katowic. “Wolność zgromadzeń jest prawem konstytucyjnym. Zgromadzenie może przynosić treści kontrowersyjne, może być nie do końca dla organu akceptowalne, ale jeśli nie narusza prawa i nie stwarza zagrożenia bezpieczeństwa, to ono powinno się odbywać” – orzekł sędzia Krzysztof Żyłka.
“Zgromadzenie się w niedzielę odbędzie, można powiedzieć Młodzież Wszechpolska – Marcin Krupa 1:0. Sprawiedliwość wygrała, bardzo się cieszymy” – powiedział Łukasz Kolada, prezes katowickiej Młodzieży Wszechpolskiej, sugerując prezydentowi miasta by – “nie myślał, że miasto nie należy tylko do niego, a zgromadzenia nacjonalistów nie mogą się odbywać”.
To nie jedyna skarga jaką wszechpolacy złożyli na prezydenta Katowic. W osobnym postępowaniu sąd będzie badał czy Krupa miał prawo rozwiązać organizowany przez MW 6 maja Marsz Powstańców Śląskich. Popierany przez PiS polityk rozwiązał legalną manifestację narodowców w chwili gdy próbowało ją zablokować nielegalne zgromadzenie zwolenników Komitetu Obrony Demokracji, Obywateli RP i tak zwanej antify. Narodowcy ostro skrytykowali decyzję miejskiego włodarza i natychmiast ją zaskarżyli. Organizowana dziś przez wszechpolaków demonstracja, którą prezydent Katowic nieskutecznie starał się zablokować, jest właśnie odpowiedzią na decyzję Krupy z 6 maja.
“Nie komentuję werdyktów sądu. Sądy są niezawisłe, w swej wiedzy i inteligencji powinny podejmować roztropne decyzje. Jeżeli jest ścieżka odwołania, oczywiście z niej skorzystamy” – skomentował prezydent Katowic. Nie ukrywał jednak przy tym ideologicznych przesłanek swoich działań przeciwko prawu do wyrażania swoich poglądów przez wszechpolaków. “Nie pozwolę, póki jestem prezydentem tego miasta, na propagowanie faszyzmu czy nacjonalizmu” – stwierdził Krupa, który w najbliższych wyborach samorządowych będzie startował z poparciem Prawa i Sprawiedliwości.
interia.pl/kresy.pl






























