Polska wydala 45 rosyjskich dyplomatów. Ambasador Rosji zapowiada odwet

Dostałem notę polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych o wydaleniu 45 naszych pracowników ambasady i misji handlowej – oświadczył w środę ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew. Podkreślił, że zostaje w kraju, a ambasada będzie nadal działała. „My mamy prawo do własnych działań” – powiedział. Zapytany, czy Federacja Rosyjska zdecyduje się na działania odwetowe, odpowiedział: „na pewno” – cytuje portal Interia.

My odpowiemy na zasadzie wzajemności. My cenimy bardzo wysoko naszych dyplomatów. Wydaje się, że strona polska nie zgodzi się na zastąpienie tych osób w obecnych warunkach – oświadczył w środę Andriejew po spotkaniu w MSZ, gdzie został wezwany. „Dostałem notę polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych o wydaleniu 45 naszych pracowników ambasady i misji handlowej” – powiedział.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Abasador Rosji został zapytany, czy rosyjscy dyplomaci dopuścili się szpiegostwa. „Przekazano nam, że działali niezgodnie z Konwencją Genewską” – odpowiedział.

Andriejew był pytany o działania Rosji na Ukrainie. „My stosujemy broń wysoce precyzyjną i tylko wobec obiektów wojskowych” – powiedział. Dyplomata został zapytany, jak jego słowa mają się do relacji o bombardowaniu oblężonego Mariupola. „Fanatyczni naziści chowają się za plecami cywilów” – odpowiedział. „To jak z tym szpitalem. Okazało się, ze nie ma tam ani kobiet, ani dzieci” – dodał.

„Robimy wszystko, co możliwe, by oszczędzić życie cywilów, ale właśnie z powodu działań nazistów jest wiele ofiar” – stwierdził.

Dodał, że trwają negocjacje w sprawie Ukrainy.

Informowaliśmy, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zidentyfikowała 45 osób – oficerów rosyjskich służb specjalnych i osób z nimi powiązanych, korzystających w Polsce ze statusu dyplomatycznego. Szef ABW zawnioskował w środę o ich wydalenie z terytorium RP.

Podkreślono, że oficerowie rosyjskich służb specjalnych, wykorzystując status dyplomaty do prowadzenia działalności wywiadowczej, naruszają polskie prawo i postanowienia Konwencji Wiedeńskiej.

Jak podawaliśmy, wcześniej ABW zatrzymała Polaka podejrzanego o szpiegowanie na rzecz rosyjskiego cywilnego wywiadu SWR. Pracując w warszawskim urzędzie miał przekazywać Rosji dane operacyjne. Decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu. Zatrzymanie miało miejsce w Warszawie w czwartek 17 marca.

Zobacz także: „Może wywołać konfrontację Rosji z NATO” – Ławrow o pomyśle Kaczyńskiego

wydarzenia.interia.pl / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz