Firma FAKRO z Nowego Sącza rozpocznie produkcję schodów strychowych w Stanach Zjednoczonych, mimo że pierwotnie planowała uruchomić tę linię produkcyjną w Polsce. “Walczyliśmy cztery lata z biurokracją w Polsce, a w USA poszło to dużo łatwiej” – mówi prezes firmy.
Jak poinformował w sobotniej rozmowie z PAP prezes spółki, Ryszard Florek, zamierzano zbudować nową halę w Nowym Sączu, jednak projekt nie uzyskał zgody lokalnych władz.
“Walczyliśmy cztery lata z biurokracją w Polsce, a w USA poszło to dużo łatwiej” – powiedział Florek, podkreślając, że przez brak wsparcia ze strony samorządu stracił nie tylko FAKRO, ale przede wszystkim region i kraj.
Produkcja w amerykańskim Elizabeth City w Karolinie Północnej ma ruszyć w drugiej połowie czerwca. Prezes FAKRO zaznaczył, że w USA spotkali się z dużą przychylnością ze strony lokalnych władz, które nie tylko ułatwiły procedury budowlane i techniczne, ale także zaoferowały wsparcie w rekrutacji pracowników. Florek dodał, że zaskoczyła ich swoboda w zagospodarowywaniu terenu, np. możliwość wycinania drzew, co w Polsce bywa dużym utrudnieniem.
Przeczytaj: Prezes Fakro: Polska opierając swój rozwój o zachodnie koncerny stała się półkolonią
Chociaż produkcję planowano na pierwszy kwartał 2025 roku, dostosowanie modeli do amerykańskich norm technicznych opóźniło jej start. Teraz jednak wszystkie odbiory techniczne są zakończone i linia produkcyjna jest gotowa do działania.
FAKRO zamierza produkować dwa nowe typy schodów: ognioodporne i termoizolacyjne, dostosowane do wymagań amerykańskiego rynku. Prezes firmy wskazał, że lokalna produkcja staje się coraz bardziej opłacalna ze względu na zmieniające się przepisy, stawki celne i oczekiwania dystrybutorów, którzy po pandemii wolą dostawców produkujących na miejscu. Dodatkowym atutem jest rosnące znaczenie oznaczenia “Made in USA” zarówno dla konsumentów, jak i polityków.
Florek zaznaczył też, że firma rozważa dalszy rozwój działalności w USA, ale na razie skupi się na zdobyciu doświadczenia operacyjnego i lepszym przygotowaniu do przyszłych wyzwań rynkowych.
Zobacz: Brzoska: polskie przepisy faworyzują zagraniczne firmy, a Bruksela ogranicza naszą konkurencyjność
Czytaj także: Polski InPost płaci większe podatki od zagranicznych korporacji
businessinsider.com.pl / Kresy.pl
































