3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. kojoto
    kojoto :

    Nie był bym taki pewny, czy ta sprawa to wyłącznie PiSowskie drażnienie sie z Moskwą (na życzenie Waszyngtonu, czy nie), czy może jednak jest w tym jakieś drugie dno? Jeśli ten klub motocyklowy ma z jakiegoś powodu bliskie relacje z Kremlem to trudno to ocenic nie znając sprawy od podszewki. Szkoda tylko, że Polska nie martwi się tropieniem agentury “naszych nowych sojuszników”.

  2. krok
    krok :

    PO znalazł sobie swoich “bandytów” Polskich kibiców, a PIS znalazł swoich – motocyklistów (agentów). Najważniejsze mieć jakiegoś wroga, na którego można zwalić nieszczęścia i niepowodzenia.