Polska może stać się obiektem punktowego ataku rakietowego, albo cyberataku; polska armia “zatraciła niektóre zdolności obronne”; problemem dla bezpieczeństwa kraju są też niekorzystne procesy demograficzne – można przeczytać w Białej Księdze Bezpieczeństwa Narodowego powstałej jako podsumowanie prowadzonego od 2010 roku Strategicznego Przeglądu Obronnego. O dokumencie pisze “Gazeta Wyborcza”.
Polacy częściej wracają ze Stanów Zjednoczonych do kraju, niż wyjeżdżają za ocean na pobyt stały — wynika z danych GUS omówionych w lipcowym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego” Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Według PIE Stany Zjednoczone, przez dekady uznawane za jeden z głównych kierunków emigracyjnych Polaków, stały się dziś raczej krajem powrotów niż wyjazdów. Od 2016 roku więcej osób przeprowadza się z USA do Polski na stałe, niż wyjeżdża z Polski za ocean.
Z danych GUS za lata 1966–2024 wynika, że zmiana zaczęła być widoczna po kryzysie finansowym z lat 2007–2009. Wtedy różnica między liczbą osób wyjeżdżających z Polski do USA a liczbą osób przyjeżdżających z USA do Polski zaczęła się zmniejszać. W 2016 roku po raz pierwszy więcej osób przeprowadziło się ze Stanów Zjednoczonych do Polski na stałe, niż wyjechało z Polski do USA.
Szef ukraińskiego MSZ ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako postaci łączącej historię Polski i Ukrainy. W Kijowie przyjęto ustawę o Panteonie Narodowym, ale po stronie polskiej pojawiają się obawy, że obok wspólnych bohaterów do panteonu mogą trafić również postacie związane z OUN-UPA – pisze WP.
Po przyjęciu w środę przez ukraińską Radę Najwyższą ustawy o Panteonie Narodowym – szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako wspólnego bohatera Polski i Ukrainy — informuje Wirtualna Polska.
Bezruczko był dowódcą armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W 1920 roku wspólnie z Polakami zajął Kijów, a następnie bronił Zamościa przed Armią Czerwoną. W Polsce jest już patronem skweru na warszawskiej Woli i ronda we Wrocławiu.
Działająca na Litwie Europejska Fundacja Praw Człowieka (EFHR) oceniła, że władze rejonu trockie dyskryminował szkołę z polskim językiem nauczania działającą w tej jednostce samorządu terytorialnego, do zamknięcia której doprowadziły.
EFHR przedstawiła swój raport na ten temat we wtorek, na konferencji przeprowadzonej w Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Według Fundacji zdominowane przez litewskie partie władze rejonu solecznickiego posunęły się do dyskryminacji, czy wręcz segregacji przedstawicieli mniejszości polskiej w nim zamieszkujących, jak zrelacjonował portal TVP Wilno.
"Raport o nierównym traktowaniu szkół mniejszości narodowych w procesie reorganizacji” ma dać materiał dowodowy dla złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
W czwartek doszło najprawdopodobniej do największego uderzenia Rosjan na ukraińską stolicę. W odgruzowanych budynkach i szpitalach stwierdzą się coraz większych zabitych.
Rosjanie rozpoczęli atak na Kijów jeszcze w nocy. Ukraiński portal Korrespondent.net podał pierwsze szacunki na temat środków bojowych przez nich użytych. W nocy z Rosji wystrzelono 74 pociski i 496 dronów różnego typu. Głównym celem ataku był właśnie Kijów. Jednostki obrony Ukrainy twierdzą, że zniszczyły 48 pocisków i 476 dronów.
Rośnie też stwierdzona liczbą ofiar. Według informacji z godziny 14 czasu warszawskiego zginąło 20 osób. Nie zaktualizowano liczby rannych, według wcześniejszych danych to około 90 osób.
Prezydent USA Donald Trump odmówił przedłużenia umowy o wolnym handlu z Kanadą i Meksykiem. Oznacza to, że USMCA pozostanie w mocy przez 10 lat, z corocznymi przeglądami przed wygaśnięciem. Jest to o tyle zaskakujące, że porozumienie zostało wynegocjowane za pierwszej kadencji Trumpa.
W środę władze USA odmówiły odnowienia umowy handlowej USA–Meksyk–Kanada w obecnym kształcie, przez co porozumienie pozostanie objęte corocznymi przeglądami i może wygasnąć w 2036 roku.
Wirtualne spotkanie odbyło się w ramach sześcioletniego przeglądu północnoamerykańskiej strefy wolnego handlu. Wzięli w nim udział przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer, meksykański sekretarz gospodarki Marcelo Ebrard, Dominic LeBlanc oraz główna kanadyjska negocjatorka Janice Charette.
Turcja planuje sprzedać rosyjskie przeciwlotnicze systemy rakietowe S-400 krajowi trzeciemu, żeby wrócić do amerykańskiego programu myśliwców F-35. Jako najbardziej prawdopodobnego nabywcę wskazano Koreę Południową, ale rosyjscy politycy przypominają, że odsprzedaż takich systemów wymaga zgody Moskwy – wynika ze źródeł portalu Euractiv
Pozbycie się systemów S-400 umożliwiłoby Ankarze powrót do programu myśliwców F-35, z którego kraj ten został wykluczony w 2019 roku po zakupie rosyjskiego uzbrojenia. Według Waszyngtonu ich posiadanie mogło zagrażać amerykańskim technologiom, ponieważ systemy te byłyby zdolne do zbierania danych radarowych o myśliwcach F-35.
Waszyngton żądał wówczas, aby Turcja zrezygnowała z rosyjskich systemów na rzecz amerykańskich Patriotów, ale władze tureckie nie zgodziły się na to rozwiązanie. Po wykluczeniu Turcji z programu F-35 tureckie firmy straciły udział w łańcuchu dostaw części i komponentów do tych myśliwców.




























