Słowa byłego prezydenta USA kwalifikującego Polskę jako “putinowską dyktarurę” skomentował Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna.

“Ja mogę powiedzieć tylko jedną rzecz – że media, różne czynniki na świecie tworzą sytuację gigantycznego nieporozumienia i być może to wpływa na świadomość ex-prezydenta Stanów Zjednoczonych, inaczej sobie tego nie potrafię wytłumaczyć. Jeżeli ktoś twierdzi, że dzisiaj w Polsce nie ma demokracji, to znaczy, że jest w stanie, który by trzeba zbadać metodami medycznymi” – odniósł się do słów Clintona w czasie konferencji prasowej prezes PiS.

Swoją ocenę niuansował natomiasta Grzegorz Schetyna przewodzący Platformie Obywatelskiej, który uznał co prawda wypowiedź Clintona za wpisaną “w logikę, w temperaturę, w emocje kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych”. Jednocześnie je odmawiał jej całkowicie znaczenia zaznaczając, że “ona dotyka bardzo nas, nasze dobre imię i dobrą historię ostatnich 26 lat, ale to nie jest pierwsza wypowiedź polityka amerykańskiego”. Jak podsumował Schetyna – “widzimy do jakiej opinii o Polsce doprowadzili politycy PiS. I to jest bardzo smutna konstatacja”, powołał się jednoczesnie na krytyczne pod adresem Polski słowa innego amerykańskiego polityka – znanego ze skrajnych poglądów neokonserwatywnego senatora Johna McCaina.

polsatnews.pl/kresy.pl

forma płatności