Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Norwegia dokonuje ponownej oceny swoich długoletnich relacji z Unią Europejską. W kraju pojawiają się głosy o możliwości przystąpienia do UE.
Norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide stwierdził, że porządek międzynarodowy, który istniał, gdy Norwegia głosowała przeciwko przystąpieniu do UE, już nie istnieje, argumentując, że kraj stoi w obliczu zupełnie innej sytuacji strategicznej. W rozmowie z "Financial Times" Eide określił dzisiejsze otoczenie geopolityczne jako „szaleńczy świat” ukształtowany przez rosnącą konkurencję między głównymi mocarstwami i odwrót od pełnej gospodarczej globalizacji, jak przytoczył w poniedziałek portal Al Mayadeen.
Norwegia pozostaje poza UE, pomimo uczestnictwa w jednolitym rynku bloku w ramach umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG).
W środę w Petersburgu rozpoczyna się Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, określane jako rosyjski odpowiednik Davos. Według Reutersa w wydarzeniu wezmą udział także Amerykanie, w tym przedstawiciel oficjalnej delegacji USA Rodney Mims Cook Jr., a także osoby kojarzone z amerykańską prawicą.
Premier Armenii Nikol Paszynian odrzucił apel o przeprowadzenie natychmiastowego referendum w sprawie opuszczenia kierowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAES).
Apel taki został wystosowany przez liderów pozostałych państw zrzeszenia, do którego należy również Armenia. Apel ten został wydany przez przywódców Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji na szczycie EAES, który odbywał się w Astanie w czwartek i piątek. W przemówieniu transmitowanym na portalach społecznościowych Paszynian oświadczył, że rząd w stolicy Erywaniu będzie kontynuował współpracę w ramach EAES, dopóki wybór między nim a Unią Europejską „nie stanie się nieunikniony” zrelacjonowała Al Jazeera.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę mediatora rozwiązania konfliktu jego państwa z Azerbejdżanem i stabilizacji Kaukazu Południowego.
Francja zakazała prezentacji izraelskiej broni ofensywnej na międzynarodowych targach obronności i bezpieczeństwa Eurosatory 2026, poinformowali w poniedziałek organizatorzy imprezy handlowej.
O sprawie poinformowało również izraelskie Ministerstwo Obrony. Poskarżyło się ono na ograniczenia nałożone na wystawców na dużych targach mających swoje miejsce w Paryżu. Izraelskie ministerstwo potępiło tę decyzję, twierdząc, że „nie będzie mogło uczestniczyć w wystawie ani utworzyć pawilonu narodowego” - zacytował portal France24.
„To haniebna decyzja, trącąca kalkulacją polityczną i komercyjną, i niestety, nie jest zaskoczeniem” - powiedział rzecznik izraelskiego ministerstwa obrony. Jak uznał - „Wpisuje się ona w głęboko niepokojący schemat postępowania Francji w ostatnich latach – schemat, który konsekwentnie stawiał Francję po złej stronie historii”.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewnił, że polityka Waszyngtonu wobec Tajwanu nie uległa zmianie. Jednak sprawa pakietu uzbrojenia o wartości 14 mld dolarów nadal pozostaje analizowana. Zgodnie z Ustawą o stosunkach z Tajwanem z 1979 roku Stany Zjednoczone są zobowiązane do dostarczania Tajpej uzbrojenia o charakterze obronnym.
We wtorek podczas przesłuchania w Komisji Spraw Zagranicznych Senatu sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że polityka Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu nie uległa zmianie, a Waszyngton chce utrzymania obecnego status quo.
„Najważniejsze, co musimy zrozumieć, to to, że chcemy, aby status quo został zachowany w obecnej formie. Taka jest nasza polityka, to powiedzieliśmy i to nadal mówimy” — powiedział sekretarz stanu USA.
Portal Politico twierdzi, że nie ma porozumienia między państwami Unii Europejskiej na całkowity zakaz kupowania rosyjskiej ropy naftowej.
W UE trwają obecnie prace nad 21 pakiecie sankcji wobec Rosji. Od dawna we wspólnocie trwa dyskusja na temat całkowitego zakazania nabywania przez państwa członkowskie rosyjskiej ropy naftowej. Tymczasem portal Politico podał, że pomysł ten nie zostanie wdrożony w ramach nowego pakietu represaliów.
Zamiast tego państwa unijne zamierzają jeszcze raz przedyskutować kwestię pułapu cenowego na rosyjską ropę. W zeszłym roku UE wprowadziła mechanizm stanowiący, że limit maksymalnej ceny po jakiej można kupić rosyjską ropę jest automatycznie ustalany na poziomie 15 proc. poniżej średniej ceny rynkowej. Aktualizacja do tego poziomu ma odbywać się co sześć miesięcy, jak przypomniała we wtorek agencja TASS.
Polonia Wilno nadal w grze!