W wywiadzie dla tygodnika „Wprost”, doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz chwali zmianę na stanowisku premiera, twierdzi jednocześnie, że to nie koniec misji Beaty Szydło.

„Przesunięcie pani premier do zadań związanych z mniej frontalnym ostrzałem” – Zybertowicz komentował zastąpienie Szydło Mateuszem Morawieckim – „to było pociągniecie celne”. Sugerował, że po pierwszym etapie przejmowania władzy od „środowisk skorumpowanych, co czasem następowało w trybie quasi-rewolucyjnym”, obecny obóz rządzący przeszedł do etapu nowego, bardziej profesjonalnego, doboru kadry.

Doradca prezydenta mówił o czasie odwołania Szydło z funkcji premiera jako „najlepszym momencie” bo takim był według Zybertowicza czas, gdy była premier miała jeszcze bardzo wysokie notowania poparcia społecznego ale zaczynała już wykazywać objawy zmęczenia swoją rolą. Zybertowicz nie wykluczał jednak, że Szydło może jeszcze wrócić na stanowisko szefa rządu – „jeżeli dobra zmiana będzie zdolna do trwałego rządzenia Polską, to nie wykluczam, że pani premier będzie mogła ponownie stanąć na czele rządu w kolejnym cyklu rozwojowym” – cytuje dziennik „Rzeczpospolita”.

Zybertowicz krytykował obóz rządzący za nieumiejętność formułowania przekazu o swoich działaniach. Jak uznał, obecny obóz rządzący „trochę zapracował” na głosy swoich krytyków, którzy oskarżają go o uprawianie propagandy. Jak ocenił „wysiłki komunikacyjne” rządu i PiS „bywają toporne”. W związku z tym Zybertowicz mówił o swoim pomyśle Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego, w skrócie MaBeNa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wśród porażek wymieniał nie tylko kiepski pijar rządu i partii rządzącej, ale też jakość wizerunku Polski w świecie co określił jako „straty reputacyjne spowodowane śmiałymi reformami”. Polacy nie potrafili przedstawić swojego kraju jako „ofiary” drugiej wojny światowej z czym wiążą się problemy z uzasadnieniem roszczeń reparacyjnych. „Gdybyśmy odpowiednio wcześnie rzeczowo argumentowali, że procedura zmierzająca do wdrożenia art. 7 jest w sensie prawnym nie tylko wątpliwa, ale wprost niebezpieczna dla spójności Unii, a są opinie ekspertów na to wskazujące, to kto wie, jak by się to wszystko potoczyło” – przekonywał Zybertowicz. Radził obecnemu rządowi by przedstawiał swoją wizję jako „wzrost gospodarczy z pielęgnowaniem tożsamości, obejmującej chrześcijaństwo i tradycyjną rodzinę”.

Czytaj także: Ważniejsza jest prawda czy pójście na bardzo trudny kompromis w imię bezpieczeństwa?

rp.pl/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz