Prezydent Ukrainy przyjął w niedzielę w Kijowie premiera Holandii Roba Jettena. Przy tej okazji powiedział mu jakiego sprzętu wojskowego oczekuje Kijów.
W czasie wspólnej konferencji prasowej z Jettenem, Wołodymyr Zełenski twierdził, że to sami ukraińscy żołnierze znajdujący się na polu boja w rejonie Drużkiwki przekazali mu czego potrzebują od Holandii. Według ukraińskiego prezydenta jego siły zbrojne potrzebują holenderskich radarów, które Zełenski ocenił, jako jedne z najlepszych na świecie.
„Naprawdę ich potrzebujemy. To pomaga chronić żołnierzy. To prawdziwe wyzwanie. To bardzo delikatna kwestia. Holandia jest jednym z krajów produkujących najlepsze radary. Rozmawialiśmy dziś o tych radarach, w tym o tym wniosku” – powiedział dziennikarzom Zełenski, którego słowa zacytowała agencja informacyjna UNIAN.
Zełenski zaznaczył również, że roczna pomoc Holandii dla Ukrainy wyniesie 3 miliardy euro. Zwrócił uwagę na znaczenie faktu, że Ukraina już produkuje broń wspólnie z Holandią: „Rozpoczęliśmy to i z pewnością będziemy kontynuować tę wspólną pracę – będziemy ją rozszerzać”.
Mówił też o innych rodzajach uzbrojenia, jakie chce otrzymać jego kraj. „Przede wszystkim są to PAC-2 i PAC-3. Nie ma alternatywy. Dziś Ukraina może pozyskać co najmniej minimalną wymaganą liczbę pocisków dla systemu Patriot, które chronią przed rosyjskimi pociskami balistycznymi” – powiedział Zełenski, cytowany przez UNIAN.
Zełenski mówił o Drużkiwce, bo właśnie na zapleczu tego odcinka frontu przebywał z wizytą w sobotę, jak podała agencja. W ostatnich dniach ukraiński prezydent wspomina o szykującej się wiosennej ofensywie Rosji.
Czytaj także: Zełenski: Nie potrzebujemy polskich wojsk we Lwowie [+VIDEO]
unian.net/kresy.pl
































