W Malmo w Szwecji doszło do zamieszek. Policja podała, że ​​w piątek w mieście na południu Szwecji, zebrało się co najmniej 300 osób, aby zaprotestować przeciwko działaniom antyislamskim, co następnie eskalowało w zamieszki – podała Agencja Prasowa Reuters.

Jak poinformowała Agencja Prasowa Reuters, w Szwedzkim mieście Malmo doszło do zamieszek po tym jak protesty muzułmanów przerodziły się w przemoc wobec policji. Szwedzkie media łączą zamieszki ze spaleniem kopii Koranu wcześniej tego dnia przez grupę, którą opisali jako „prawicowych ekstremistów”.

Rzecznik policji poinformował, że protestujący zaatakowali funkcjonariuszy i podpalili opony samochodów znajdujących się w pobliżu miejsca incydentu.

Zobacz też: USA: Kolejne zamieszki po postrzeleniu przez policję czarnoskórego mężczyzny [+VIDEO]

„Nie mamy tego pod kontrolą, ale aktywnie pracujemy nad przejęciem kontroli” – przekazał rzecznik. „Widzimy związek między tym, co dzieje się teraz, a tym, co wydarzyło się wcześniej”. Demonstracje nasiliły się w tym samym miejscu, w którym spalono Koran, poinformowały media.

Gazeta Daily Aftonbladet powiązuje zamieszki z faktem, że do miasta miał przybyć Rasmus Paludan, lider duńskiej prawicowej partii politycznej Stram Kurs, nie otrzymał on jednak pozwolenia na spotkanie w Malmo i został zatrzymany na szwedzkiej granicy.

Rasmus Paludan, który kieruje duńską partią sprzeciwiającą się imigracji, miał udać się do Malmo, aby przemawiać na wydarzeniu, które odbyło się tego samego dnia co cotygodniowe modlitwy na muzułmański szabat.

Zobacz też: Zamieszki w Paryżu po finale Ligi Mistrzów. Aresztowano 148 osób

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Władze udaremniły przybycie Paludana, ogłaszając, że ma zakaz wjazdu do Szwecji na okres dwóch lat. Później został aresztowany w pobliżu Malmo. „Podejrzewamy, że miał zamiar złamać prawo w Szwecji” – powiedział agencji AFP Calle Persson, rzecznik policji w Malmo. „Istniało również ryzyko, że jego zachowanie … będzie stanowić zagrożenie dla społeczeństwa”.

Antyimigranckie wydarzenia, do których następnie doszło policja przypisuje szwedzkim zwolennikom Paludana.

Później sam polityk zamieścił zjadliwą wiadomość na Facebooku. „Zostałem odesłany z powrotem i wygnany ze Szwecji na dwa lata. Jednak gwałciciele i mordercy są zawsze mile widziani!” – napisał.

Kresy.pl/Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz