Trump grozi Iranowi ponownymi atakami

Prezydent USA Donald Trump wyraził zadowolenie z czerwcowych ataków na Iran i zagroził, że zostaną one powtórzone “jeśli zajdzie taka potrzeba”.

Trump odniósł się do wypowiedzi irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego, który miał powiedzieć, że miejsca zbombardowane w czerwcu przez Amerykanów zostały poważnie zniszczone. “Oczywiście, że takie właśnie są, i zrobimy to ponownie, jeśli zajdzie taka potrzeba” – amerykański prezydent napisał na portalu społecznościowym.

 

W tym samym wpisie Trump oskarżył CNN o upowszechnianie fałszywych wiadomości. Odniósł się w ten sposób do twierdzeń CNN, która powołując się na źródła wywiadowcze podała, że bombardowania instalacji Iranu opóźniły jego program atomowy jedynie o kilka miesięcy.

Wypowiedź Aragcziego padła podczas wywiadu dla Breta Baiera z Fox News, w którym powiedział: „Nasze obiekty zostały uszkodzone – poważnie uszkodzone… a ich skala jest obecnie oceniana przez naszą organizację energii atomowej” – zacytowała agencja informacyjna Anadolu. Zarazem szef irańskiej dyplomacji zadeklarował – „Nie możemy rezygnować ze wzbogacania [uranu], ponieważ jest to osiągnięcie naszych własnych naukowców. A teraz, co ważniejsze, jest to kwestia dumy narodowej”.

Wypowiedź ta padła kilka dni przed piątkowymi negocjacjami między Iranem a trzema krajami europejskimi, znanymi jako E3 – Wielką Brytanią, Francją i Niemcami na temat programu atomowego Teheranu.

W 2015 r. doszło podpisania kompromisowej umowy w sprawie irańskiego programu atomowego z USA, Chinami, Wielką Brytanią, Francją, Rosją, Niemcami i Unią Europejską. Umowa ta – JCPOA, została jednostronnie wypowiedziana przez Stany Zjednoczone w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa.

21 czerwca siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordow, Natanz i Isfahanie, przyłączając się do wojny Izraela przeciw Iranowi. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. Według anonimowego źródła w administracji USA, w operacji uczestniczyły bombowce B-2.

Rafael Grossi, szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) powiedział w poniedziałek, że „biorąc pod uwagę użyty ładunek wybuchowy”, organ nadzorujący ONZ spodziewa się, że pierwsze ataki w tym miejscu spowodują „bardzo poważne szkody”.

Jednak bombardowania z 23 czerwca, tym razem w wykonaniu Izraela, nasuwają pytania o skuteczność amerykańskiego ataku.

aa.com.tr/kresy.pl

 

 

Tagi: , , ,
forma płatności