Po starciach do jakich doszło niedawno między armiami Indii i Chin na ich himalajskiej granicy, doszło to rozmów na wysokim szczeblu. Zaangażowała się w nie także Rosja.

Ministrowie spraw zagranicznych Chin Wang Yi, Indii Subrahmanyam Jaishankar i Rosji Siergiej Ławrow przeprowadzili rozmowy w trybie wideokonferencji we wtorek, jak podał portal indyjskiej gazety „The Tribune”. Wynikiem ich rozmów było uzgodnienie trójstronnego spotkania przywódców trzech państw przy okazji szczytu G20, jaki w listopadzie ma odbyć się w Arabii Saudyjskiej. Z inicjatywą takiego spotkania wyszła strona chińska.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Szefowie dyplomacji zgodzili się również co do konieczności jak najszybszego przeprowadzenia bezpośredniego spotkania ministrów obrony Indii i Chińskiej Republiki Ludowej. Ma do niego dojść natychmiast po tym gdy zniesione zostaną obostrzenia przeciwepidemiczne. Minister obrony Rajnath Singh przebywa obecnie w Moskwie z trzydniową wizytą. Jak napisaliśmy już wcześniej, Singh poprosił Rosjan o przyspieszenie dostaw części zamiennych do sprzętu używanego przez indyjską armię.

Indyjska gazeta podkreśla jednak, że szefowie dyplomacji nie ustalili żadnego wspólnego komunikatu podsumowującego ich rozmowy co może według niej świadczyć o tym, że przedstawiciel Indii nie chciał przyłączyć się do licznych krytycznych wobec USA akcentów jakie wybrzmiały w stanowisku Rosji i Chin zaprezentowanym w czasie rozmów. Siergiej Ławrow poparł natomiast dążenie Indii do zajęcia stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Rozmowy nastąpiły po starciach o których poinformowaliśmy wcześniej na naszym portalu. Do konfrontacji doszło w dolinie Galwan, będącej częścią spornego regionu Ladakhu wzdłuż granicy między Indiami i Chinami w Hiamalajach. Sytuacja w himalajskiej dolinie eskaluje od początku maja odkąd obie strony zwiększyły liczbę żołnierzy pojawiających się na spornym terytorium. Przedmiotem sporu jest ważna droga biegnąca w wysokogórskiej dolinie. Do starcia miało dojść po tym gdy Hindusi i Chińczycy próbowali dokonać „deeskalacji” sytuacji na granicy. W efekcie doszło jednak do jej poważnego zaostrzenia. To pierwsze ofiary śmiertelne na chińsko-indyjskiej granicy od 1975 r.

Były dowódca indyjskich wojsk i minister infrastruktury Indii, Vijay Kumar Sing przekonywał w sobotnim wywiadzie, że podczas starć w spornej Dolinie Galwan, wojsko chińskie musiało stracić przynajmniej 40 żołnierzy. Chińska strona nie poinformowała o żadnych stratach w potyczce, która miała miejsce na terytorium w Himalajach, do którego prawa roszczą sobie oba państwa. Wojska indyjskie straciły przynajmniej 20 żołnierzy i 76 rannych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ostatnie starcia na granicy wywołały odmienne reakcje obu stron. Indie uznają to za najgorszy kryzys dyplomatyczny od dziesięcioleci, podczas gdy Pekin bagatelizuje całą sprawę. Ponadto, podczas gdy indyjskie media szeroko omawiały temat, informacje w mediach chińskich były bardzo skąpe i często ograniczały się to cytowania oficjalnych komunikatów.

tribuneindia.com/kresy.pl

 

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz