Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent USA ocenił, że kary o łącznej wartości 890 mln euro nałożone na Google przez Komisję Europejską za naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych, są „nielegalną i wysoce dyskryminującą praktyką”. Donald Trump zażądał ich całkowitego cofnięcia i zapowiedział nałożenie na Unię Europejską wysokich ceł „w najbliższym możliwym terminie”.
Komisja Europejska wydała dwie odrębne decyzje, nakładając na amerykański koncern kary o łącznej wartości 890 mln euro. Pierwsza z nich, wynosząca 460 mln euro, dotyczyła uprzywilejowania w wynikach wyszukiwania własnych usług Google związanych z zakupami, hotelami, transportem i sportem.
Druga kara w wysokości 430 mln euro została nałożona za ograniczenia w sklepie Google Play. Praktyki koncernu miały uniemożliwiać twórcom aplikacji kierowanie użytkowników do alternatywnych i często tańszych ofert dostępnych poza platformą Google.
Minister spraw zagranicznych Rosji rozmawiał z sekretarzem stanu USA przy okazji Forum Regionalnego Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), jakie odbywa się na Filipinach.
Rozmowy Siergieja Ławrowa i Marca Rubia rozpoczęły się około godz. 8 czasu warszawskiego. Było jednak dość krótkie trwając nieco ponad pół godziny. Według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych do spotkania doszło z inicjatywy Waszyngtonu. Rozmowa odbywała się w szerszych zespołach, podała agencja informacyjna TASS.
W skład rosyjskiej delegacji weszli wiceminister spraw zagranicznych Andriej Rudienko, dyrektor Departamentu Planowania Polityki Zagranicznej Aleksiej Drobinin oraz przedstawiciel prezydenta przy ASEAN Jewgienij Zagajnow. Natomiast USA reprezentowali również podsekretarz stanu ds. politycznych Allison Hooker i specjalny wysłannik prezydenta Sergio Gor.
Mokotowscy policjanci zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o serię przestępstw przeciwko mieniu. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące dwóch włamań do garaży, posiadania narkotyków oraz ukrywania dokumentów należących do innych osób. (więcej…)
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł przywódców Rosji i Chin przed zmianą stanowiska w sprawie dostarczania broni Iranowi. Wypowiedź padła po śmierci czterech amerykańskich żołnierzy i pojawieniu się podejrzeń o możliwe zagraniczne wsparcie techniczne dla Teheranu.
W piątek prezydent Stanów Zjednoczonych odniósł się na platformie Truth Social do doniesień o możliwym wsparciu Iranu przez Chiny i Rosję, deklarując, że wierzy zapewnieniom przywódców obu państw. Amerykański prezydent ostrzegł jednocześnie Pekin i Moskwę przed dostarczaniem uzbrojenia Teheranowi.
„Prezydent Xi, podczas naszego niedawnego spotkania w Pekinie, w Chinach, powiedział mi, że pod żadnym pozorem nie przekaże ani nie sprzeda broni Islamskiej Republice Iranu – a to oświadczenie dotyczyło również chińskich firm. Biorąc pod uwagę nasze relacje, wierzę mu na słowo, a poza tym wyświadczam mu również ogromną przysługę” — napisał prezydent USA.
Typowa banderowska obłuda.A jeżeli chodzi o wschodnią flankę NATO ,to wręcz przeciwnie.Nie dość ,że nie zapewnią nam bezpieczeństwa ,to poprzez swoje członkostwo ,będą działali na ruskich jak czerwona płachta na byka.I pewnie o to jankesom chodzi ?
@jwu Ja rozumiem szum wokół upadłej krainy, rozmowy ws. umów stowarzyszeniowych i całą tą kampanię, ale stepowi mogą o członkostwie raczej zapomnieć.
@Gaetano Chciałbym w to wierzyć,ale czytając jak jankesi manipulują przy przepisach dotyczących Członkostwa w UE i NATO,to mam spore wątpliwości ?
@jwu Wiem; jednak jestem zdania, że z NATO to byłoby zbyt daleko, choć kładę nacisk na „raczej”, stawiałbym mimo wszystko na dogadanie się usraela z Rosjanami.
@Gaetano Obserwując Boltona i czytając to co wygaduje ,mam spore wątpliwości na dogadanie się ruskich z jankesami.Odnośnie NATO, są tam duże rozbieżności w sprawie członkostwa stepowych w pakcie.Niemcy,Włosi i Francuzi ,nie chcą o tym słyszeć.Ale pamiętam jak po zajęciu Krymu i nałożeniu sankcji na Rosję , gdy żaden ze starych krajów UE nie kwapił się do tego by do tych sankcji dołączyć,gruchnęła wiadomość o podsłuchu na tel.Merkel ,a trochę później gruchnął samolot malezyjski.Po tym sprzeciwu już nie było.Dlatego wcale się nie zdziwię ,gdy coś się stanie na Ukrainie i po tym wg.uproszczonych procedur, kraj ten znajdzie się w ww.pakcie.
Te karaluchy banderowskie z ryja wyglądają na niedorozwojów niech zdycha UPAdlina