Na środowym posiedzeniu Komisja Spraw Zagranicznych Sejmu przegłosowała uchwałę w której ostro skrytykowała władze Białorusi za zatrzymania zwolenników opozycji.

Projekt uchwały wniósł w na środowe posiedzenie sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych zasiadający w niej z ramienia Koalicji Obywatelskiej Robert Tyszkiewicz. Ponieważ była to niespodziewana inicjatywa w dodatku z wnioskiem o przyjęcie przez aklamację członek Komisji z ramienia Konfederacji Krystian Kamiński zawnioskował o krótką przerwę w obradach i dyskusję. Przewodniczący Komisji Zbigniew Rau zdecydował, że uchwała ma zostać przyjęta przez głosowanie. W efekcie zagłosowało za nią 24 obecnych posłów ze wszystkich partii, wstrzymał się wyłącznie Kamiński.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Posłowie Komisji zdecydowali się wyrazić „głębokie zaniepokojenie narastającą skalą represji represji wobec opozycyjnych polityków, działaczy społecznych, blogerów i uczestników legalnych spotkań w celu zebrania podpisów poparcia dla kandydatów na prezydenta Republiki Białoruś”. Posłowie zwrócili się również „do władz w Mińsku o niezwłoczne zaprzestanie prześladowań oraz uwolnienie wszystkich skazanych i aresztowanych”. Dodatkowo zaznaczono, że „Komisja Spraw Zagranicznych wyraża solidarność z ofiarami represji, ich rodzinami i bliskimi”.

W sprawie zakresu „represji” posłowie odwołali się do danych białoruskich opozycyjnych organizacji – Fundacji „Białoruski Dom” działającej w Warszawie i organizacji „Wiasna”. W uchwale wymieniono nazwiska 14 zatrzymanych w tym Pawła Siewiaryńca, jednego z liderów nieformalnej organizacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja, lidera Białoruskiego Kongresu Narodowego Mikołę Statkiewicza oraz Siergiej Tichonowskiego, wideoblogera i biznesmana prowadzącego w przeszłości interesy w Rosji, który próbował zarejestrować się jako kandydat na prezydenta.

Posłowie Komisji Spraw Zagranicznych liczą również, że rząd Polski „wzmocni wsparcie na rzecz pozarządowych organizacji społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi, szczególnie wobec lokalnych inicjatyw, organizacji niepodległościowych i proeuropejskich, i organizacji obrony praw człowieka”.

Posłowie uznali również, że „rozwojowi dobrych stosunków sąsiedzkich Białorusi z Rzeczpospolitą Polską i pozostałymi państwami Unii Europejskiej” będzie służyło „przeprowadzenie uczciwych i demokratycznych wyborów” w połączeniu z zaprzestaniem represji.

Nasz dziennikarz zapytał posła Krystiana Kamińskiego dlaczego jako jedyny wstrzymał się od zagłosowania za uchwałą w tym brzmieniu. „Przede wszystkim projekt uchwały został wniesiony i przygotowany na chybcika. Białoruś jest dla nas zbyt ważnym państwem by stosunki z nim kształtować w ten sposób” – stwierdził w rozmowie poseł Konfederacji. „Uważam, że jest zdecydowanie za wcześnie, by wyciągać tak daleko idące wnioski na temat sytuacji politycznej w tym kraju. Kampania wyborcza dopiero się zaczyna. Jednak przede wszystkim nie widzę żadnego politycznego celu takiej akcji. Sytuacja na Białorusi robi się niestabilna natomiast Polska nie ma zbyt wielu narzędzi do zarządzania destabilizacją, zarządzania kryzysem społeczno-politycznym, jeśli sytuacja na Białorusi wymknie się spod kontroli. My nie mamy wielu takich narzędzi, tymczasem inny sąsiad Białorusi, znacznie większy od nas, ma ich bardzo wiele” – podkreślił Kamiński.

Jak dodał, Tichanowski czy też główni rywale Łukaszenki w obecnej kampanii wyborczej Wiktor Babaryko czy Walerij Cepkało to ludzie biograficznie bardziej związani z Rosją niż z Polską. „To co dziwi najbardziej to stanowisko przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w Komisji, którzy poparli tę uchwałę. Z jednej strony ministrowie, w tym obecny premier Morawiecki, jeździli na Białoruś by ogłaszać ocieplenie i sugerować, że najważniejsza jest stabilność i niepodległość Białorusi, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jeździł do Brześcia by spotykać się ze swoim białoruskim odpowiednikiem i dyskutować z nim właśnie o możliwościach współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, a posłowie partii rządzącej odpalają teraz salwę pełną burtą w sytuacji gdy na Białorusi rozsypało się dużo prochu. To nieodpowiedzialne” – ocenia narodowiec. Jak zaznaczył – „mam wiele krytycznych uwag co do polityki białoruskich władz, szczególnie wobec mniejszości polskiej. I sprzeciwiałem się tej bezwarunkowej formie ocieplenia jaką przeprowadził obóz PiS, właściwie tylko podążając kursem jaki wyznaczyły w 2016 r. USA. Jednak poważnej dyplomacji nie prowadzi się w ten sposób, zataczając się od ściany do ściany. Myślę, że ciągle jest czas na rozmowy z Mińskiem w innej formie. Choć warto aby w Mińsku też zrozumieli, że czasu jest coraz mniej”.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz