Były polityk i poseł Prawa i Sprawiedliwości, następnie wiceprzewodniczący KORWiN, przemianowanej następnie na partię Wolność ogłosił rezygnację z działalności politycznej. Najprawdopodobniej ma ona związek z oskarżeniami jego współpracownika o to, że Wipler sprzeniewierzał pieniądze fundacji, w której obaj działali.

Postanowiłem zrezygnować z działalności politycznej, w tym z aktywności w Partii Wolność – zadeklarował w swoim oświadczeniu Przemysław Wipler, opublikowanym przez portal powiązany z tą partią, w której polityk pełnił funkcję wiceprzewodniczącego. „W trakcie ostatnich lat byłem wielokrotnie atakowany politycznie i medialnie. Jestem twardym człowiekiem i znoszę te ataki, jednak coraz większym ciężarem są one dla moich najbliższych, żony i coraz starszych dzieci. Te same media które atakują mnie aktualnie wielokrotnie wcześniej pisały na mój temat nieprawdę, nigdy nie prostowały swoich kłamstw i ewidentnych pomówień” – napisał Wipler, podkreślając jednak, że „Ataki medialne nie są jednak bezpośrednią przyczyną mojej decyzji, która dojrzewała od dłuższego czasu. Brak możliwości znalezienia właściwego bilansu między życiem rodzinnym, zawodowym i działalnością publiczną i jego skutki odczuwam dotkliwie od dłuższego czasu. Dlatego czas na zmiany i skupienie się na tym co najważniejsze w życiu każdego człowieka – rodziną, pracą”.

Inne światło na decyzję Wiplera rzuca dzisiejszy artykuł dziennika „Fakt”. Dziennikarz jego redakcji Radosław Gruca twierdzi, że wskutek przeprowadzonego śledztwa wykrył, że Wipler „wystawne życie finansuje nie z własnej kieszeni, a z konta Fundacji Wolność i Nadzieja, która miała się zajmować sprowadzaniem do naszego kraju rodaków z imigracji”. „Fakt” powołuje się na współpracownika Wiplera, wiceprezesa wspomnianej Fundacji Łukasza Wróbla, który wczoraj złożył wczoraj zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez Wiplera przestępstwa „wyłudzenia mienia znacznej wartości”.

W 2014 roku Wipler założył Fundację Wolność i Nadzieja, która miała zajmować się repatriacją i dawaniem szansy Polakom wracającym z emigracji zarobkowej. Zdołała ona zebrać kilkaset tysięcy złotych, z których 100 tys. Wipler miał przeznaczyć na prywatne wydatki – jak twierdzi „Fakt”.

Wipler w 2011 roku został posłem z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Odszedł z niej w 2013 roku. Był liderem konserwatywno-liberalnego stowarzyszenia „Republikanie”. Wraz z częścią jego członków zaangażował się w 2013 roku w działalność w partii „Polska Razem” Jarosława Gowina, by w 2014 dołączyć do Kongresu Nowej Prawicy. W tej partii wraz z Januszem Korwinem-Mikke doprowadził w 2015 roku do rozłamu i powołania partii KORWiN, która w zeszłym roku została przemianowana na „Wolność”.

W 2013 roku poseł Wipler wdał się pod wpływem alkoholu w bijatykę z funkcjonariuszami policji w Warszawie. Ówczesny poseł twierdził, że został zaatakowany przez funkcjonariuszy bez poważnego powodu, jednak sąd w zeszłym roku skazał go za zmuszanie przemocą funkcjonariuszy policji do zaniechania prawnej czynności służbowej przy naruszeniu ich nietykalności cielesnej, a także ich znieważenie.

fakt.pl/wolnosc24.pl/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz