Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Unia Europejska uzgodniła w poniedziałek porozumienie zezwalające państwom na wysyłanie migrantów, którym wydano nakaz opuszczenia UE, do „centrów powrotu” w państwach trzecich.
Porozumienie zostało zawarte między przedstawicielami rządów i parlamentów państw członkowskich, jak poinformowała we wtorek France24. Jeszcze w zeszłym roku jego projekt został zaproponowany przez Komisję Europejską. Będzie ono wymagało formalnego zatwierdzenia przez Radę Unii Europejskiej oraz Parlament Europejski.
Komisja Europejska twierdzi, że nowe regulacje usprawnią procedury deportacji osób, które utraciły podstawy prawne dla pobytu w UE, przy jednoczesnym poszanowaniu tego, co nazywa "prawami podstawowymi". KE przyznaje, że obecnie tylko 20 proc. imigrantów, którym nakazano opuszczenie państw członkowskich faktycznie wyjeżdża.
Przez około dekadę sprawa ograniczania praw narodowych mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu antagonizowała relacje między Budapesztem a Kijowem.
Nowy premier Węgier Péter Magyar ogłosił w środę wieczorem na Facebooku, że jego rząd osiągnął kompleksowe porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturalnych i politycznych dla mniejszości węgierskiej zamieszkującej w obwodzie zakarpackim, jak podał portal Daily News Hungary.
„Z wielką radością ogłaszamy, na dzień przed Dniem Jedności Narodowej, że rząd Ukrainy podjął decyzję o włączeniu uzgodnionych środków do swojego systemu prawnego w najbliższej przyszłości, przyznając tym samym naszym rodakom na Zakarpaciu znacznie szersze prawa edukacyjne, kulturalne, językowe i polityczne niż dotychczas" - napisał węgierski premier, nie konkretyzując jednak na czym konkretnie przywoływane ustalenia polegają.
Atak drona spowodował pożar w rafinerii Zakład Ilski w Kraju Krasnodarskim. Sektor naftowy tego nadczarnomoroskiego regionu jest częstym celem ukraińskich uderzeń.
„W rafinerii Ilskiej wybuchł pożar w wyniku ataku drona. Według wstępnych informacji nie ma ofiar” - podało centrum zarządzania kryzysowego w ramach władz Kraju Krasnodarskiego. Ukraińska agencja informacyjna, że zakład był celem ataku kilku dronów. Pierwsze informacje o ogniu na jego terenie pojawiły się w mediach społecznościowych ze strony mieszkańców okolicy już w nocy.
Ukraiński projekt DeepState twierdzi, że dopiero w maju Rosja po raz pierwszy od ukraińskiej kontrofensywy z 2023 roku miała stracić więcej zajętego terytorium, niż zdobyła. Tymczasem kilka miesięcy wcześniej podobną tezę przedstawił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski, według którego taki przełom nastąpił już w lutym.
Ukraiński projekt DeepState poinformował w poniedziałek, że maj był dla Rosjan najgorszym miesiącem pod względem przyrostu okupowanego terytorium od października 2023 roku, gdy — według analityków — przeciwnik rozpoczął strategiczną operację ofensywną na większości odcinków frontu.
Według zestawienia serwisu Russia Matters z końca maja, jesienią 2025 roku ukraińskie ataki dronowe miały czasowo wyłączyć niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Nowsze dane Reutersa i Nowej Gaziety Europe wskazują na niższy obecny poziom zakłóceń, choć nadal dotkliwy — od około jednej czwartej do 32 proc. mocy przerobu ropy.
Ukraińskie uderzenia dronowe coraz mocniej ograniczają pracę rosyjskich rafinerii. Serwis Russia Matters podał w raporcie z 30 maja, że według danych z października 2025 roku ataki Ukrainy miały zmusić do wyłączenia niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Portal zastrzegł jednocześnie, że późniejsze szacunki Reutersa wskazywały na znacznie mniejszy spadek realnego przerobu ropy w skali całego roku.
Policjanci z Komisariatu Policji w Lesznowoli zatrzymali 50-letniego obywatela Ukrainy, który był poszukiwany do odbycia zasądzonej kary więzienia. Mężczyzna planował wyjazd z Polski i lot do Hiszpanii, ale podróż zakończyła się jeszcze przed wejściem na pokład samolotu. Policja poinformowała o sprawie we wtorek.
Szkoda ,że Osadczy nie doradza prezydentowi.Bo Zybertowicz w tej kwestii nie daje rady.A poza tym obawiam się ,że Ukraińcy tak urobią Dudę ,że sprawa odbudowy i legalizacji banderowskich pomników w Polsce pozostanie otwarta.
Duda mógłby chociaż powiedzieć, co tam jedzie załatwić. W ten sposób każdy – przed wizytą – mógłby ocenić, czy warto, a po wizycie – czy się udało.
maliniak całą swoją postawą hańbi majestat Rzeczypospolitej. Podobnie jak to było z Komorowskim, Kwaśniewskim, Wałęsą, o sowieckim agencie Jaruzelskim nawet nie wspominając. Nierozumni są polscy wyborcy… bieda z tymi wybranymi demokratycznie politykami.
Panie profesorze,Duda nie reprezentuje POLSKIEJ racji stanu TYLKO żydowską(dlatego bardzo mocno potępia tzw antysemityzm,a zupełnie nie rusza go sprawa 200tys zamordowanych bestialsko Polaków na UPAinie).Teraz zydki maja nie tylko prezydenta swojego ale i premiera,podobnie jak na UPAinie.Co z tego wyniknie łatwo przewidzieć.
Formacja, której prominentny przedstawiciel -Lech K. potępił akcję Wisła, pozbawiła się polskiego mandatu do rozmów polsko-ukraińskich.
To oczywiste, że bezcelowa, ale maliniak ze swoją zidiociałą zgrają twierdzi zgoła inaczej. Pogrążony w papierowej wojnie i chaosie żart historii wymaga pomocy. Maliniak nie odmawia przyjacielowi nawet, gdy ten go opluwa. Nadrzędnym celem jest dowalić ruskim i wspomóc finansowo za kasę polskiego podatnika, a pewnie i militarnie banderowskiej chołoty, tak bohatersko i z wielką wiarą w sukces walczących w Donbasie. Swojego premiera, jak sam określił, z pewnością już zapytał o poszerzenie pomocy dla ukrów, a mateuszek w takich sytuacjach zawsze ochoczo współpracuje. Toż to priorytet!
Swoją drogą, skąd ten neobanderowiec ma takie poparcie; pomijając manipulacje, czyżby aż tylu zindoktrynowanych propagandą sukcesu wyborców było u nas?
Pan Dudas nie będzie patrzał na honor, bo jest mu obcy. Potrzebny na ukrainie głównie jako łącznik do przewiezienia kasy z Polski.