Szef Koła Parlamentarnego Konfederacji Jakub Kulesza opowiedział jak partia rządząca próbowała przeciągnąć na swoją stronę członków jego partii.

Kulesza udzielił w poniedziałek wywiadu portalowi Onet komentując jego artykuł na temat napięć w obozie rządzącym związanych z nieudaną próbą przeforsowania wyborów prezydenckich 10 maja. „Jak tylko rozpoczął się kryzys polityczny związany z ugrupowaniem rządzącym, to rozdzwoniły się telefony.” – stwierdził Kulesza – „Telefony były zarówno od przedstawicieli PiS, jak i byłych polityków tej partii. Były to próby kontaktu przez sąsiadów, dzwoniono nawet do rodzin”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Kuleszy polityczne manewry wokół terminu i trybu wyborów prezydenckich to „to wielopoziomowa gra, w której próbuje się wykorzystać inne siły parlamentarne, nie tylko po to, by uzyskać większość w Sejmie, ale przede wszystkim, by przekonać jedną z frakcji o swojej przewadze”. Rozmowy z posłami innych partii politycznych „są później wykorzystywane w grach wewnątrz partii rządzącej” aby pokazać „kto [w obozie rządzącym] jakie ma możliwości koalicyjne i negocjacyjne”.

Opisując kontakty przedstawicieli obozu rządzącego z członkami Konfederacji Kulesza ocenił, że „ktoś napisał skrypt, jak rozmawiać z przedstawicielami Konfederacji” ponieważ we wszystkich rozmowach używano podobnej argumentacji. Jak twierdzi szef Koła Parlamentarnego Konfederacji wszyscy jej posłowie natychmiast meldowali o próbach przeciągania ze strony rządzących. Ponieważ odpowiedzi w większości przypadków były pryncypialne nie padły żadne konkretne propozycje choć w jednym przypadku konfederacie proponowano „drogę Andruszkiewicza” – byłego działacza Ruchu Narodowego i posła Kukiz ’15, który dołączył do Prawa i Sprawiedliwości zostając wiceministrem cyfryzacji.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Kulesza podkreślił, że rządzący nie byli w żadnym momencie bliscy rozbicia składającego się z narodowców oraz konserwatywnych liberałów ugrupowania. „Na samym początku tych przepychanek ustaliliśmy, że głosujemy jednolicie. Mieliśmy też świadomość, że już samo podjęcie rozmów zostanie wykorzystane, jako środek nacisku wobec wewnętrznych frakcji ugrupowania rządzącego” – powiedział Onetowi.

Kulesza skrytykował też ugrupowanie rządzące – „dla PiS interes polityczny jest ważniejszy od interesu narodowego, interesu państwowego. Dla politycznych i partyjnych celów poświęca się powagę państwa, instytucje i porządek prawny. To nie jest postawa propaństwowa, czy republikańska”. Domagał się jak najszybszego wyznaczenia terminu wyborów prezydenckich.

Czytaj także: Koalicja Obywatelska ze znacznym spadkiem poparcia sondażowego

onet.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Czeslaw :

    Jak Judasze korumpują Gowina to cisza i wszystko w porządku, wielki poklask ale jak to robi PiS to wielki krzyk. Panowie z Konfederacji trzymajcie poziom, sami „zdradzaliście” Kukiza i to było w porządku. A poza tym tak posłowie jak i inni zwykli ludzie, rozmawiają miedzy sobą, przekonują do swoich racji itd. itp., to jest normalne a Państwo uważacie ze to naganne, to znaczy że jesteście nienormalni. Rzeczywiście, obserwując parlament, Sąd Najwyższy, uczelnie humanistyczne, coraz bardziej rozumiem i akceptuję Zamach Majowy z 1926 r., chciałbym żeby Jarek (chociaż nie jest z mojej bajki) zrobił z tym bajzlem w końcu porządek, w Szymanach chyba miejsc jest sporo.