Wnuk znanej działaczki „Solidarności” Anny Walentynowicz nie wystartuje w przedterminowych wyborach prezydenta Gdańska gdyż nie był w stanie zebrać niezbędnej liczby podpisów poparcia.

Termin rejestracja kandydatów na prezydenta Gdańska mija w środę o północy. Każdy z nich musi złożyć w komisji wyborczej 3 tys. podpisów poparcia dla swojej kandydatury. Piotr Walentynowicz ogłosił, że zebrał do 6 lutego około tysiąca zweryfikowanych podpisów. Jak napisał na portalu społecznościowym – „Walkę lepiej honorowo przegrać, niż jej nie podjąć wcale. Następnym razem będzie lepiej”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak tłumaczył Walentynowicz – „Bardzo krótki okres, jaki wyznaczono na zbieranie poparcia dla komitetu nie posiadającego ogromnych struktur okazał się być zaporowym”. Walentynowicz krytykował wcześniej kreowanie atmosfery bezalternatywności wobec kandydatury Aleksandry Dulkiewicz pełniącej obowiązku prezydenta Gdańska po zamordowaniu Pawła Adamowicza – „W zaistniałej sytuacji przedterminowe wybory i poprzedzająca je kampania będą się różnić od wszystkich poprzednich. Kandydatura Aleksandry Dulkiewicz jako dotychczasowej zastępczyni Prezydenta jest w pewien sposób naturalna. Myślę jednak, iż nie jest najlepszym rozwiązaniem by wybory – przeprowadzane nawet w tak tragicznych okolicznościach – odbywały się na zasadzie mianowania i obietnicy realizacji testamentu politycznego, przy „zawieszeniu” mechanizmów demokratycznych takich jak możliwość wyboru”.

Kandydatura Dulkiewicz została zarejestrowana przez MKS mimo, że jej działacze ze złamaniem przepisów wyborczych użyli jako nazwy Komitetu Wyborczego Wyborców miana istniejącego stowarzyszenia. Komisja Wyborcza pozwoliła komitetowi Dulkiewicz zmienić nazwę, co zaskarżył w Sądzie Najwyższym inny polityk zamierzający kandydować na prezydenta Gdańska Grzegorz Braun

Miejska Komisja Wyborcza poinformowała też, że kandydata nie zgłosi także komitet wyborczy Andrzeja Kani. Kania poinformował MKW, że nie zbierze odpowiedniej liczby podpisów.

Czytaj także: Grzegorz Braun dołącza do koalicji wyborczej Ruchu Narodowego

wpolityce.pl/dorczy.pl/kresy.pl

Piotr Walentynowicz nie będzie kandydował na prezydenta Gdańska
5 (100%) 1 głosów.

Reklama

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz