Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Andrzej Poczobut po raz pierwszy od uwolnienia z białoruskiego więzienia wystąpił przed europosłami, mówiąc o represjach wobec polskiej mniejszości oraz o ponad 850 więźniach politycznych przetrzymywanych przez rząd Łukaszenki.
Przed jego wystąpieniem przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola podkreśliła, że uwolnienie Poczobuta było efektem wieloletnich starań oraz działań podejmowanych przez europejskie instytucje. Zapewniła także, że Parlament Europejski będzie nadal domagał się uwolnienia wszystkich więźniów politycznych przetrzymywanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Andrzej Poczobut mówił, że atak na Związek Polaków na Białorusi i polską mniejszość narodową jest częścią polityki prowadzonej od lat przez reżim Łukaszenki. Według niego władze w Mińsku dążą do zaszczepienia kolejnym pokoleniom sowieckich wartości i totalitarnych wzorców zachowania.
Rosja zaatakowała Charków w nocy z czwartku na piątek. Według mera miasta Ihora Terechowa liczba ofiar śmiertelnych nalotu na dzielnicę Chołodnohirską wzrosła do dziewięciu. Wśród zabitych jest czworo dzieci.
O bilansie rosyjskiego ataku poinformował Ukrinform, powołując się na wpis mera Charkowa w Telegramie. „W tej chwili wiemy o dziewięciu ofiarach, wśród których jest czworo dzieci” — przekazał Ihor Terechow.
Były premier Mateusz Morawiecki odrzucił postulat wstrzymania pomocy militarnej dla Ukrainy, choć uznał nadanie ukraińskiej jednostce nazwy „Bohaterów UPA” za uderzenie w Polaków. Wypowiedź padła po wcześniejszych słowach Przemysława Czarnka, który domagał się twardych warunków wobec Kijowa.
Były premier Mateusz Morawiecki w czwartek 18 czerwca w RMF FM sprzeciwił się zablokowaniu pomocy militarnej dla Ukrainy, mimo trwającego sporu o nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Polityk PiS powiedział, że nie zgadza się z propozycją wstrzymania wsparcia, jeśli Kijów nie wycofa się z decyzji dotyczącej nazwy jednostki.
Tajwan oczekuje finalizacji amerykańskiej sprzedaży uzbrojenia, uznając ją za istotny element odstraszania Chin i przygotowań do ewentualnego kryzysu. Administracja Donalda Trumpa nie anulowała pakietu, ale przesunęła decyzję po rozmowach prezydenta USA z Xi Jinpingiem.
W środę w Waszyngtonie Alexander Yui Tah-ray, szef Gospodarczego i Kulturalnego Biura Przedstawicielskiego Tajpej w USA, zaapelował o finalizację amerykańskiej sprzedaży uzbrojenia dla Tajwanu, co ma wzmocnić zdolność wyspy do obrony przed Chinami. Jak podała Associated Press, chodzi o pakiet o wartości 14 mld dolarów, który został zatwierdzony przez wysokich rangą amerykańskich ustawodawców, ale administracja Donalda Trumpa nie podjęła jeszcze działań kończących procedurę.
Tajwański przedstawiciel podkreślił, że wyspa potrzebuje uzbrojenia nie do działań ofensywnych, lecz do przygotowania się na ewentualny kryzys. Władze w Tajpej zwiększają wydatki wojskowe i zabiegają o sprzęt, który ma poprawić zdolność odstraszania.
Jak podało RMF FM, nowe informacje w tej sprawie przekazali w środę policja i prokuratura. Zatrzymani Białorusini zostali zwolnieni po przesłuchaniu. Na razie nie ma innych osób zatrzymanych w związku ze sprawą. Prokuratura rozważa kilka wersji śledczych, ale ich nie ujawnia. Zakłada również, że zabójca może nadal przebywać w Polsce.
Waszyngton miał przekazać holenderskiemu koncernowi ASML obawy, że jedna z jego najbardziej zaawansowanych maszyn do produkcji chipów mogła trafić do Chin. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, byłby to poważny cios w zachodni system kontroli eksportu technologii półprzewodnikowych.
Jak podał Bloomberg, chodzi o system litografii EUV, czyli urządzenie uznawane za kluczowe dla wytwarzania najbardziej zaawansowanych chipów.
PiS ma w nosie Polaków na Litwie i na Ukrainie, to wiadomo od dawna. Oni bredzą o strategicznym partnerstwie z państwami rządzonymi przez ludzi, którzy nienawidzą Polski i Polaków.
Cóż, nie pierwsza to polska ekipa rządowa, która składa interes Polski i Polaków na Wileńszczyźnie na ołtarzu interesów z litewskim mocarstwem. Pytanie: czy my płacimy im za pilnowanie interesu Litwy? Ciekawy dysonans: od Niemiec nie boimy się żądać reparacji, a od Litwy nie ośmielamy się żądać przestrzegania standardów UE dla mniejszości narodowych. Dokąd nas to zaprowadzi?
To nie jest żadna nowość; czołówka zaprzańców, do której on należy, wielokrotnie dawała wyraz temu, że los Polaków na Kresach jest im zupełnie obojętny, co więcej, przeszkadzają im. Pierwszy z brzegu i jaskrawy przykład, to dotacja na naszych rodaków na upadlinie w wys. 10 mln PLN, w zestawieniu do cmentarza żydowskiego, gdzie lekką rączką przegłosowano 100 mln na ten cel.
Pierwszym tematem i najwyższym obowiązkiem władz RP w kontaktach z Litwą powinna być ochrona Rodaków!!! Pan Kuchciński być może zapomniał, jakiego Sejmu jest marszałkiem. Zresztą na miano Marszałka trzeba zapracować i zasłużyć… No cóż, tzw. “dobra zmiana” pokazuje, że w polityce wschodniej, kresowej, jest całkowicie zagubiona i nieskuteczna, a to co wyprawią politycy obecnej władzy ociera się o skandal.
kuchciński to zwykły śmieć.
@Accipiter … w dodatku zakompleksiony.
zupełnie nie rozumiem zdziwienia -PiS nie ma nic wspólnego z interesem narodu polskiego, a wygrał wybory, bo wmówił Polakom, że to on ma monopol na patriotyzm
Im bardziej antypolska nacja tym bardziej wspierana przez polskojęzycznych zaprzańców pokroju Kuchciński,Karczewski czy Terlecki.A te nacje czyli zydzi,ukry i zmudzini ZAWSZE będa antypolscy.