Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w wywiadzie dla portalu pch24.pl opisał w jaki sposób ukraińscy politycy i instytucje zakłamują historię ludobójstwa na Wołyniu.

Ks. Isakowicz-Zaleski jako manipulowanie historią ludobójstwa na Kresach Południowo-Wschodnich ukazuje budowanie przez Ukraińców fałszywej symetrii między działaniami strony polskiej i ukraińskiej na tych ziemiach w czasie drugiej wojny światowej. Władze Ukrainy formułują narrację o „konflikcie polsko-ukraińskim” na Wołyniu po 1943 r.

„Ta narracja to bezczelne kłamstwo!” – ocenia ks. Isakowicz-Zaleski odwołując się do jednego z historycznych przykładów, przytaczanych przez stronę ukraińską jako dowód tego, że działania Polaków były symetryczne wobec działań UPA – „Wydarzenia w Rudce Kozińskiej to efekt działania policji niemieckiej, która dokonywała pacyfikacji wielu wsi zamieszkałych przez Polaków, Ukraińców, Białorusinów etc. na Kresach. Takie same działania Niemcy podejmowali w Generalnej Guberni, gdzie palono wsie i mordowano jej mieszkańców według „widzimisię” okupantów”.

„To nie była Armia Krajowa, to nie byli członkowie polskiego ruchu oporu, to nie Polacy spalili tę ukraińską wieś” – tłumaczył ks. Isakowicz-Zaleski jednocześnie uznając, że obecność Polaków w oddziałach policji na służbie niemieckiej nie może być powodem do składania odpowiedzialności na naród polski, którego reprezentantem był rząd w Londynie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„To starannie przemyślana manipulacja polegająca na wmawianiu, że 75 lat temu miał miejsce jakiś konflikt między Polakami a Ukraińcami, gdzie jedni mordowali drugich. To ogromne kłamstwo, które dzisiaj jest ukraińską wykładnią, a tamtejsze władze próbują przekształcić ludobójstwo w jakieś standardowe działania wojenne” – kapłan podsumował politykę historyczną władz Ukrainy.

Czytaj także: Swoboda grozi Polakom: Żadnych „antyukraińskich działań” podczas wizyty Dudy na Wołyniu – w ojczyźnie UPA

pch24.pl/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    JeszczePolska :

    No wiadomo, to jest cecha sporej części tej nacji/ na szczęście mały odsetek jest normalny/, a zwłaszcza ich promotorów,którzy po to rozdmuchali od nowa banderyzm do dużych rozmiarów.Żeby używać najaranych swoją sztuczną wielkością ,zakompleksionych Ukraińców do swoich celów!
    Na Wołyniu też kłamali naiwnym Polakom, ze przyszli ich bronic i kazali kłaść się na ziemię, potem brali broń i strzelali lub siekiery i piły!
    http://dzienniknarodowy.pl/rzez-wolyniu-smierc-kuli-byla-najlzejsza-mowi-zolnierz-nsz-jerzy-chmielewski/