Były prezydent Ukrainy i szef ukraińskiej delegacji do grupy kontaktowej ds. rozwiązania sytuacji na wschodzie kraju Leonid Krawczuk zagroził Rosji nowymi sankcjami w związku z sytuacją w Donbasie.

Na antenie kanału telewizyjnego Ukraina-24 Krawczuk przyznał, że rok po spotkaniu przywódców państw czwórki normandzkiej (Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy) w Paryżu nie udało się osiągnąć znaczącego postępu w negocjacjach w Mińsku, a tym samym Kijów będzie zmuszony zmienić taktykę działań.

Najważniejszym dotychczasowym osiągnięciem jest porozumienie w sprawie dodatkowych środków wzmacniających system zawieszenia broni, które zaczęło funkcjonować 27 lipca – zaznaczył Krawczuk. „Nie podjęto bardziej konkretnych kroków w kierunku pokoju. Rozmawialiśmy godzinami o różnych sprawach, ale ostatnio nie podjęliśmy żadnych konkretnych decyzji” – powiedział.

„Moja opinia jest taka: jeśli nic się nie wydarzy do końca roku, to myślę, że początek nowego roku będzie początkiem naszego nowego postrzegania sytuacji” – powiedział Krawczuk. Według niego mowa jest o nowych sankcjach wobec Federacji Rosyjskiej. „Mogą to być sankcje odnoszące się do międzynarodowego systemu rozliczeń” – stwierdził. „Będziemy o to prosić i tego żądać. Będziemy też żądać innych sankcji”.

Ostatni szczyt Czwórki Normandzkiej odbył się w Paryżu 9 grudnia 2019 r. Na spotkaniu strony potwierdziły, że nie ma alternatywy dla porozumień mińskich jako podstawy ugody w Donbasie, a także zgodziły się na całkowite zawieszenie broni w ciągu czterech miesięcy, wycofanie sił i sprzętu w rejonach linii trakcyjnej, przeprowadzenie nowej wymiany więźniów oraz otwarcie szeregu nowych punktów kontrolnych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Odrębny akapit komunikatu poświęcono politycznej części pokojowego rozwiązania konfliktu. Omówiono potrzebę trwałego ujednolicenia w ustawodawstwie ukraińskim specjalnego trybu samorządu lokalnego na niektórych obszarach obwodów donieckiego i ługańskiego oraz włączenia do ustawodawstwa ukraińskiego „formuły Steinmeiera” w formie uzgodnionej przez Czwórkę Normandzką i grupę kontaktową. Jednak większość z tych zapisów pozostaje niespełniona. Zamiast tego Kijów przedstawił niedawno nową mapę drogową porozumienia, które zasadniczo ma na celu rewizję porozumień mińskich.

Jak informowaliśmy na początku listopada, przygotowany przez Ukrainę „Plan Wspólnych Kroków” dla Trójstronnej Grupy Kontaktowej (TGK) zawiera propozycję całkowitego zakończenia konfliktu w Donbasie i zdemilitaryzowania niektórych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego na początku 2021 roku w celu stworzenia niezbędnych warunków dla wyborów samorządowych 31 marca 2021 roku. Krawczuk zaznaczył wtedy, że stronie ukraińskiej bardzo zależy na tym, aby kolejne spotkanie przywódców „formatu normandzkiego” odbyło się do końca 2020 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Donieccy separatyści twierdzą, że rozejm na wschodzie Ukrainy jest zagrożony

Kresy.pl / tass.com

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz