Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył, że polecił ministrowi spraw zagranicznych Iranu kontynuowanie negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi, zarazem deklarując, że jego kraj nie ulegnie amerykańskiej presji.

Pezeszkian napisał na X – “Poleciłem mojemu Ministrowi Spraw Zagranicznych, aby prowadził uczciwe i równoprawne negocjacje, kierując się zasadami godności, roztropności i celowości, pod warunkiem, że będą istniały ku temu odpowiednie warunki — wolne od gróźb i nieuzasadnionych oczekiwań“.

 

Pezeszkian w innym wpisie podkreślił, że Iran podjął się negocjacji “w świetle próśb zaprzyjaźnionych rządów w regionie”. Jego słowa potwierdzają medialne informacje o zaangażowaniu dyplomacji Egiptu, Zjednoczonych Emiratów Arabskiego i Arabii Saudyjskiej w dyplomatyczne powstrzymywanie ataku USA na Iran i doprowadzenie do negocjacji między Waszyngtonem i Teheranem. Dwa ostatnie z tej trójki otwarcie stwierdziły, że ich wody terytorialne i przestrzeń powietrzna nie zostaną wykorzystane do jakiegokolwiek ataku na Iran.

Wydaje się, że jeszcze ważniejszą rolę w mediacji wypełnia Turcja. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi odwiedzał w ostatnich dniach właśnie to państwo, gdzie konferował ze swoim tureckim odpowiednikiem, Hakanem Fidanem.

“Moją radą dla amerykańskich przyjaciół zawsze jest zamykanie spraw z Iranem po kolei. Zacznijcie od nuklearnej, zamknijcie ją, a potem pozostałe” – powiedział w środę po jednym ze spotkań Fidan – „Jeśli przedstawicie je wszystkie jako pakiet, będzie to bardzo trudne do przetworzenia i przebrnięcia przez przez naszych irańskich przyjaciół. Czasem może się to wydawać upokarzające. Bardzo trudno będzie to wytłumaczyć nie tylko im samym, ale i przywódcom”.

Wtorkowy wpis Pezeszkiana pojawił na kanwie doniesień, że specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff, i Aragczi mają się spotkać w piątek w Stambule, podkreślił portal PressTV.

presstv.ir/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności