Anatolij Witiw, deputowany neobanderowskiej „Swobody” i szef tej partii w okręgu wołyńskim nie chce wizyty polskiego „antyukraińskiego” prezydenta.

Polityk neobanderowskiej partii, Anatolij Witiw w komentarzu który ukazał się w środę w ukraińskim portalu vgolos.com.ua, stwierdził, że prezydent Polski wysuwa wobec Ukrainy nieodpowiednie żądania, a jego wizyta jest niewłaściwa.

Planowana wizyta Prezydenta RP na Ukrainie po jego szowinistycznych wypowiedziach oraz próbach narzucenia własnej interpretacji historii Ukrainy jest niepraktyczna i niepożądana. Żądania Andrzeja Dudy wobec prezydenta Ukrainy dotyczące „usunięcia z narodu ukraińskiego polityków nacjonalistycznych i o antypolskich poglądach” wskazują na głębokie szowinistyczne kompleksy tej osoby – twierdzi Witiw.

ZOBACZ TAKŻE: Polityk Swobody grozi Polsce czwartym rozbiorem

Prawdopodobnie prezydent Polski zagubił się w czasie i przestrzeni i uważa się za głowę kolonialnej Rzeczypospolitej, która niegdyś okupowała ziemie ukraińskie. W innym wypadku najwyższy przedstawiciel państwa europejskiego nie pozwoliłby sobie na tak szalone ataki w kierunku niezależnego suwerennego kraju – dowodzi polityk neobanderowskiej „Swobody”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Anatolij Witiw podkreślił, że nasilenie „szantażu” wobec Ukrainy zbiega się z bezwzględnie bierną polityką władz ukraińskich.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Poroszenko reaguje na krytykę Ukrainy ze strony polskich polityków

Niestety przez pasywną i pełną kompromisów politykę wobec byłych okupantów prowadzoną przez rząd Ukrainy pod przewodnictwem Petro Poroszenki, Polska przekracza wszelkie dopuszczalne granice zdrowego rozsądku w swych żądaniach. Dopuszcza się ona ingerencji w wewnętrzne sprawy naszego kraju. Polski minister spraw zagranicznych poucza nas jakiej historii mamy się uczyć i jakie postacie historyczne szanować. Polski wiceminister kultury pozwala sobie wskazywać, kto ma przewodzić ukraińskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej – wylicza deputowany neobanderowskiej partii.

Zdaniem Witiwa, Polska igra z ogniem, propagując antyukraińskie sentymenty oraz wskrzeszając neoimperializm. Sugeruje przy tym, że w graniach polski pozostają ukraińskie, etniczne ziemie.

W Polsce prowadzona jest konsekwentna antyukraińska propaganda, niszczone są ukraińskie pomniki i groby, a także ukraińska tożsamość na naszych ziemiach etnicznych. Trwa przygotowywanie gruntu pod ewentualną przyszłe roszczenia majątkowe i terytorialne ze strony byłego najeźdźcy wobec Ukrainy – twierdzi ukraiński polityk.

Przedstawiciel neobanderowskiej swobody uważa także, „Polski honor” i neoimperializm zdominowały zdrowy rozsądek w naszym kraju. Tragiczna historia niczego nie uczy polskich władz. Zamiast budować normalne relacje z sąsiadami, Polacy wtrącają się w nasze wewnętrzne sprawy i podżegają ukraińskie społeczeństwo, co jest na rękę wspólnemu geopolitycznemu wrogowi Ukrainy i Polski – Kremlowi – twierdzi Witiw.

Kresy.pl / vgolos.com.ua

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    I tego polskojęzyczny prezydent powinien posłuchać: NARESZCIE niesiony na falach polskiego honoru (który Nas zawsze cechował) oraz neoimperializmu (co bym dał, żeby takowy istniał) nie powinien pojechać do zbankrutowanego kraiku morderców dzieci, gwałcicieli kobiet, bestalskich rzeźników, syfu, kiły i wszelkiego plugastwa. Koniec wywodów banderowca rozbawił mnie do łez: oczywiście musiał zakończyć w żenującym, motłoszym stylu, że jedynym beneficjentem wrogości między naszymi dwoma od zawsze wrogimi państwami będzie Rosja. BUHAHAHAHAHA Cóż za „przerażająca”, płytka wizja charakteryzująca rezuńskie bydło. Niestety, na rządzące elyty to działa…