Według portalu „Politico”, dwa irańskie okręty wojenne opłynęły Przylądek Dobrej Nadziei i najwyraźniej zamierzają przepłynąć Atlantyk. Prawdopodobnie ich celem jest Wenezuela.

Dwa okręty irańskiej marynarki wojennej, które, jak informowaliśmy, płyną na zachód wzdłuż wschodniego wybrzeża Afryki, opłynęły Przylądek Dobrej Nadziei i najwyraźniej zamierzają płynąć na drugą stronę Oceanu Atlantyckiego – pisze portal „Politico”, powołując się na swoje dobrze poinformowane źródło. To pierwszy raz, gdy irańskie okręty wojenne przeszły tą trasą na Atlantyk.

Irańskie okręty to nowa fregata Sahand oraz Makran, były tankowiec przerobiony na pływającą bazę postojową.

Przeczytaj: Politico: USA monitorują irańskie okręty, które mogą płynąć do Wenezueli

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej stacja CNN przytaczała opinie ekspertów, którzy zaczynali powątpiewać, czy irańskie okręty zdołają opłynąć południowy cypel Afryki przed początkiem lipca.

Amerykanie uważają, że ich ostatecznym celem jest Wenezuela. Tak twierdzi m.in. anonimowe źródło portalu Politico w Pentagonie, mające bezpośrednie informacje na ten temat. Osoba ta twierdzi, że aparat bezpieczeństwa narodowego USA już od dwóch tygodni uważnie monitoruje ruch irańskich okrętów. Ich intencje i ładunek pozostają nieznane, jednak przyjmuje się, że najprawdopodobniej płyną do Wenezueli. Wcześniej urzędnicy Białego Domu ostrzegali, że okręty mogą przewozić broń dla władz w Caracas, zapowiadając, że Stany Zjednoczone nie dopuszczą do takiej ewentualności.

„Politico” pisało wcześniej, że przed przyjęciem okrętów przestrzegali prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro jego współpracownicy. Nie wiadomo jednak jaki efekt odniosły wspomniane ostrzeżenia.

Wiadomo, że w przeszłości władze w Teheranie groziły wysłaniem okrętów wojennych na półkulę zachodnią, ale dotąd były to zapowiedzi bez pokrycia w rzeczywistości. Źródło portalu Politico uważa, że póki co Waszyngton nie jest sprawą specjalnie zaniepokojony, gdyż jest jeszcze możliwość, że okręty zawrócą. Zaznacza jednak, że gdyby udało im się przepłynąć Atlantyk, byłaby to znacząca demonstracja zdolności irańskiej marynarki, a także potencjalna okazja dla Iranu, by zdobyć nowy przyczółek w strefie bliskiej zagranicy USA.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rzecznik Pentagonu John Kirby powiedział, że ponad rok temu Wenezuela kupiła od Iranu broń i ostrzegł, że nowa dostawa „byłaby aktem prowokacji” i zagrożeniem dla amerykańskich partnerów na półkuli zachodniej. Dodajmy, że zdjęcia satelitarne z początku maja pokazują, że na pokładzie Makran przewożonych jest siedem ścigaczy. Jednak w opinii ekspertów, USA nie mogą zrobić zbyt wiele, by obecnie odstraszyć irańskie okręty, gdyż są one na wodach międzynarodowych i nic nie wskazuje, by jawnie łamały jakieś prawo.

Wiadomo, że irańskie okręty płyną wolno, z prędkością 8-10 węzłów. Niektórzy amerykańscy dygnitarze są zaskoczeni, że zdołały one dopłynąć już tak daleko. Powątpiewają zarazem, czy jednostki te będą w stanie przepłynąć Atlantyk. Nie wiadomo też, czy są zdolne do uzupełniania paliwa i zapasów na morzu. Według źródła portalu Politico, jeśli oba okręty utrzymają obecny kurs, to prawdopodobnie dotrą do wschodnich wybrzeży Ameryki Południowej w tydzień lub dwa.

Pojawiły się też opinie, że Iranowi bardzo zależy na zrealizowaniu misji tych okrętów po tym, jak w środę największy okręt marynarki wojennej Iranu, „Kharg”, zatonął w Zatoce Omańskiej po pożarze, który wybuchł dzień wcześniej na jego pokładzie. Zwrócono też uwagę na podejrzany pożar, który wybuchł w państwowej rafinerii na południe od Teheranu. W mediach pojawiają się sugestie, że za tymi zdarzeniami mogą stać izraelskie służby.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Informacje irańskich mediów wskazują, że Makran ma 230 metrów długości. W tym roku został oddany do użytku, może służyć jako platforma dla wojny elektronicznej, a także misji operacji specjalnych. Władze Iranu wskazują też na wyposażenie okrętu w rakiety oraz nowoczesne uzbrojenie. Jednostka może wziąć na pokład do siedmiu helikopterów, a także drony.

Wcześniej rzecznik resortu spraw zagranicznych Wenezueli odmówił komentarza w opisywanej sprawie. Rzecznik misji irańskiej przy ONZ także. Tak samo postąpili rzecznicy Białego Domu i Pentagonu.

Politico / CNN / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz