Kandydatami do Parlamentu Europejskiego są Maria Pyż-Pakosz ze Lwowa, która startuje z Podkarpacia oraz Rajmund Klonowski z Wilna startujący z listy warszawskiej.

„Mam pytanie do rządzących – a cóż złego zrobili wam Polacy, którzy tam pozostali? […] Przecież oni dalej, wszyscy Polacy, którzy mieszkają we Lwowie, którzy mieszkają na Ukrainie, żyją w ośrodku banderyzmu, w ośrodku kultu Bandery i żaden z polskich polityków nie zainteresował się tym. Ich to po prostu nie ciekawi, teoria Giedroycia jest lepsza w tym wypadku” – mówi kandydatka ze Lwowa, Maria Pyż-Pakosz.

„Polacy na Ukrainie są w najgorszej sytuacji ze wszystkich możliwych. Lwów to jest kult czerwono-czarnej flagi. I my w tym wszystkim żyjemy. Nie o taką Polskę, jaką mamy dzisiaj, walczyli nasi ojcowie i dziadowie. My tam żyjemy z dziada pradziada, my tam pozostaliśmy. Tzw. wolna Polska o nas zapomniała. Deklarując współpracę z Ukrainą, oni muszą zwalić we Lwowie wszystkie pomniki Bandery i pozbyć się czerwono-czarnej flagi, aby mówić o przyjaźni” – twierdzi lwowianka.

Drugim kandydatem z Kresów Wschodnich jest wilnianin Rajmund Klonowski.

„Nie wolno zapominać, że Kresy, dawne wschodnie tereny I RP, to nie tylko dzisiejsza Ukraina, dzisiejsza Litwa, dzisiejsza Białoruś, lecz był to termin o wiele szerszy” – mówił Klonowski, przypominając też o depolonizacji Ziemi Kowieńskiej przez Republikę Litewską w międzywojniu oraz o eksterminacji Polaków w przedwojennym ZSRS w ramach tzw. Operacji polskiej NKWD.

„W wileńskich Ponarach zamordowano ponad 100 tys. polskich obywateli, w tym najwybitniejszych przedstawicieli elit ówczesnego Wilna” – przypominał Klonowski.

Kandydat z Wilna mówił też o „przeprowadzonej w złodziejski sposób reprywatyzacji” dokonywanej przez współczesną Litwę. Mówił też o uszczuplaniu praw oświatowych Polaków na Litwie.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz