Polacy o wyborach: im później, tym lepiej [SONDAŻ]

Jak wynika z sondażu United Surveys dla RMF FM i DGP, im później miałyby odbyć się wybory prezydenckie, tym chętniej Polacy wzięliby w nich udział. Najwięcej chciałoby głosować w sierpniu i to tradycyjnie, a nie korespondencyjnie.

Jak pisaliśmy, w środę wieczorem podano, że Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin porozumieli się w sprawie organizacji wyborów prezydenckich, co oznacza, że skupiona wokół Prawa i Sprawiedliwości koalicja zostanie utrzymana.

Jeszcze przed tym, United Surveys przeprowadziło badanie sondażowe dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”, którego wyniki zostały opublikowane w czwartek rano. Blisko 60 proc. respondentów (58,8 proc.) zadeklarowało, że 10 maja nie zagłosuje na prezydenta. Chęć głosowania w tzw. wyborach kopertowych wyrażało 38,1 proc. badanych. Byli to przede wszystkim wyborcy urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy, a także Krzysztofa Bosaka i Roberta Biedronia, natomiast w najmniejszym stopniu – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Z sondażu wynika, że im później miałoby się odbyć głosowanie, tym wyższa byłaby frekwencja – bez względu na formę wyborów. W wyborach w trybie korespondencyjnym 17 maja wzięłoby udział 39 proc. badanych, a 23 maja – 40,4 proc.

Najwięcej ankietowanych opowiadało się za terminem sierpniowym. Gdyby wówczas odbyły się wybory tradycyjne, chciałoby wziąć w nich udział prawie 70 proc. respondentów (68,8 proc.). W takim przypadku nie głosowałoby 19,3 proc. Polaków. Głosować chcieliby szczególnie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Krzysztofa Bosaka i Władysława Kosiniaka-Kamysza, relatywnie najmniej chętni byliby wyborcy Szymona Hołowni i Andrzeja Dudy. W przypadku wyborów korespondencyjnych w sierpniu, chciałoby wziąć w nich udział 41,3 proc. badanych.

Co więcej, gdyby wybory prezydenckie odbywały się tym miesiącu i w sposób tradycyjny, to chęć udziału w nich deklaruje więcej respondentów, niż w przypadku głosowania w trybie korespondencyjnym. Przykładowo, gdyby miały się one odbyć 23 maja, to swój udział w nich deklaruje 50 proc. ankietowanych (45 proc. nie zamierza głosować).

Marcin Duma z United Surveys komentując te wyniki w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” powiedział, że obawa sporej części wyborców, szczególnie zwolenników opozycji, względem wyborów korespondencyjnych wynika z tego, że ich zdaniem nie będą one uczciwe oraz, że może nie zostać zapewniona tajność głosowania. Uważa też, że termin majowy sprzyjałby urzędującemu prezydentowi, najpewniej dając mu zwycięstwo już w pierwszej turze. Z kolei wybory w sierpniu oznaczałyby „nową sytuację”, gdyż nie zmieni się lista kandydatów, „ale niektórzy wejdą w nie wzmocnieni, a niektórzy mocno osłabieni”. Duma dodał, że kandydat opozycji, który wejdzie do II tury, będzie nadawał ton całej opozycji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„W związku z odrzuceniem przez opozycję wszystkich konstruktywnych propozycji umożliwiających przeprowadzenie tegorocznych wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym, partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach” – czytamy w komunikacie liderów PiS i Porozumienia. Plan polityków obozu rządzącego zakłada, że w związku nieodbyciem się wyborów w przewidzianym terminie 10 maja Sąd Najwyższy stwierdzi ich nieważność, co da marszałkowi Sejmu możliwość ich ponownego ogłoszenia „w pierwszym możliwym terminie”. Jak zapowiedzieli Kaczyński i Gowin, wybory mają być przeprowadzone także w trybie korespondencyjnym, ale będzie je organizować już Państwowa Komisja Wyborcza, a nie Ministerstwo Aktywów Państwowych. Nie wiadomo czy i jakie zmiany Gowin uzyskał w sposobie organizacji wyborów, bowiem w oświadczeniu nie podano żadnych szczegółów.

W czwartek Gowin zapowiedział, że jeszcze dziś zespół ekspertów ma rozpocząć prace nad „głęboką nowelizacją” ustawy o wyborach korespondencyjnych.

Cześć mediów, m.in. portal DoRzeczy.pl podaje, że według nieoficjalnych informacji wybory miałyby się odbyć w lipcu, prawdopodobnie 12 lipca.

rmf24.pl / dziennik.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz