Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał obecną sytuację „bardzo dramatycznym momentem” i ostrzegł, że dostawy pocisków Tomahawk dla Ukrainy mogą wywołać poważne konsekwencje.

Moskwa od dłuższego czasu deklaruje, że przekazanie Ukrainie amerykańskich rakiet Tomahawk może doprowadzić do poważnej eskalacji wojny. W niedzielnym oświadczeniu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że sytuacja jest szczególnie napięta.

„Temat Tomahawków jest niezwykle niepokojący […] Teraz jesteśmy w bardzo dramatycznym momencie w związku z eskalującymi ze wszystkich stron napięciami” – powiedział Pieskow.

Zaznaczył, że jeśli pociski Tomahawk zostałyby wystrzelone w kierunku terytorium Rosji, Kreml musiałby wziąć pod uwagę, że niektóre wersje tych rakiet mogą być wyposażone w ładunki nuklearne.

„Wyobraźcie sobie: wystrzelono rakietę dalekiego zasięgu i ona leci, a my wiemy, że może być nuklearna. Co powinna pomyśleć Federacja Rosyjska? Jak Rosja powinna zareagować? Eksperci wojskowi za granicą powinni to zrozumieć” – mówił rzecznik Putina.

Podczas sobotniej rozmowy telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem, Wołodymyr Zełenski poruszył temat możliwości przekazania Ukrainie amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu Tomahawk. Według źródeł portalu Axios rozmowa trwała około 30 minut i miała pozytywny, konstruktywny przebieg.

Zobacz też: Rosyjski dyplomata oskarża Ukrainę o ataki na cele cywilne i ostrzega przed użyciem pocisków Tomahawk

Przytaj: MSZ Rosji: Dostawy Tomahawków na Ukrainę grożą poważnymi konsekwencjami

reuters.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności