Posłowie PO urządzili tzw. kartoniadę podczas inauguracji dzisiejszego posiedzenia Sejmu. Efekt wizualny nie był jednak do końca taki, jak zaplanowano.
Parlamentarzyści Platformy chcieli zaprezentować hasło „Kaczyński, przeproś Polaków!”.
Kresy.pl
Terytorium Iranu obejmuje jeden z brzegów strategicznej Cieśniny Ormuz. Natomiast na przeciwległym rozciąga się terytorium jednej z arabskich monarchii - Omanu.
Portal telewizji Al Mayadeen podał informację o spotkaniu Komisji do Spraw Ormuzu, jak Irańczycy nazwali ten format współpracy. Odbyło się ono w stolicy Omanu, Maskacie. Z ramienia Iranu głównym reprezentantem był Mohammad Bagher Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu, a także delegacji na negocjacje z Amerykanami. W imieniu gospodarzy rozmawiał z nim Abd al-Aziz Al-Hinaj.
Kasim Gharibabadi, irański wiceminister spraw zagranicznych ds. prawnych i międzynarodowych, omówiono ramy zarządzania, które należycie uwzględniają prawa i interesy wszystkich państw nadbrzeżnych graniczących ze strategicznym szlakiem wodnym, zgodnie z artykułem 5 porozumienia z Islamabadu. „Podczas przeglądu bieżących kwestii związanych z cieśniną, wymieniliśmy poglądy na temat przyszłego zarządzania cieśniną" - Irańczyk napisał na X.
Przewodniczący irańskiego parlamentu i główny negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział we wtorek, że bezpłatny tranzyt statków przez cieśninę Ormuz, przewidziany w porozumieniu z USA, ma obowiązywać tylko przez 60 dni.
Jak podała agencja Anadolu, Ghalibaf odniósł się do tej sprawy w wywiadzie telewizyjnym opublikowanym także na jego kanale w Telegramie. „Iran w żadnym wypadku nie zrzeknie się swoich praw w cieśninie Ormuz” — powiedział irański polityk.
Według niego 60-dniowy okres swobodnej żeglugi wynika z memorandum podpisanego przez Teheran i Waszyngton. Dokument ma regulować kwestie związane z zakończeniem konfliktu, zniesieniem części sankcji, programem nuklearnym, ponownym otwarciem cieśniny Ormuz oraz szerszymi ustaleniami dotyczącymi bezpieczeństwa regionalnego.
Francuski Senat zatwierdził w poniedziałek nowelizację projekt ustawy wymierzoną w chińskie platformy sprzedaży internetowej, takie jak Shein, Temu i AliExpress, a konkretnie w sprzedaż ubrań za ich pośrednictwem.
Nowelizacja była procedowana błyskawicznie. Zaledwie w zeszłym tygodniu projekt nowelizacji został przyjęty przez izbę niższą francuskiego parlamentu - Zgromadzenie Narodowe. Wprowadza ona opłatę od sztuki sprzedawanej tą drogą taniej odzieży, która z czasem będzie rosła, oraz wprowadza zakaz reklamy marek oferujących ultraszybką modę, w tym przez w mediach społecznościowych przez ich użytkowników, jak podał portal France24.
Francuscy politycy uzasadniają swój ruch ekologią. Produkty „szybkiej mody" przyczyniają się do zanieczyszczenia środowiska przez przemysł tekstylny, który odpowiada dodatkowo za prawie 10 procent globalnej emisji gazów cieplarnianych, jak oszacowali. Dzieje się tak przez łatwość zwrotu produktu, który następnie może zostać wyrzucony.
Czeski ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) chce, by Wołodymyr Zełenski stracił Order Białego Lwa, najwyższe odznaczenie państwowe Czech. Jak podała we wtorek agencja ČTK, sprawa ma trafić pod obrady rady koalicji rządowej.
O zamiarze poinformował Jindřich Rajchl, przewodniczący partii PRO, której przedstawiciele zasiadają w klubie poselskim SPD. Polityk powiedział dziennikarzom, że Czechy powinny postąpić „na wzór Polski”, gdzie prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego po nadaniu przez ukraińskiego przywódcę jednej z jednostek sił specjalnych nazwy „Bohaterowie UPA”.
Według ČTK SPD będzie zabiegać w koalicji o to, by Izba Poselska zwróciła się do prezydenta Petra Pavla z wnioskiem o odebranie ukraińskiemu prezydentowi Orderu Białego Lwa.
Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział we wtorek w rozmowie z Fox News, że Stany Zjednoczone pozostaną w silnej pozycji niezależnie od wyniku negocjacji z Iranem. „Myślę, że Stany Zjednoczone są w świetnej pozycji” — powiedział.
Vance stwierdził, że administracja Donalda Trumpa ma przewagę zarówno w przypadku powodzenia rozmów, jak i ich załamania. „Myślę, że Stany Zjednoczone są w świetnej pozycji niezależnie od tego, jak ostatecznie potoczą się negocjacje” — powiedział.
Wiceprezydent USA ocenił, że sukces rozmów oznaczałby „trwale przekształcony” Iran. Jak mówił, chodziłoby o państwo, które nie finansuje „regionalnego terroryzmu i niestabilności”, trwale rezygnuje z ambicji posiadania broni jądrowej i w konsekwencji wraca do światowej gospodarki.
W mediach libańskich i izraelskich cyrkuluje dokument określony jako tajny załącznik do trójstronnego porozumienia podpisanego w piątek przez przedstawiciela rządu Libanu z Izraelem i USA.
Aneks miał pozostać tajny, według doniesień medialnych. Według przypuszczeń prorządowego, libańskiego dziennik "An-Nahar" przeciek nastąpił po stronie izraelskiej, która stosuje w ten sposób swoją zwykłą taktykę nacisków na spolegliwą wobec niej administrację Donalda Trumpa. Jako pierwszy aneks ujawnił izraelskich telewizyjny Kanał 12. Twierdzi on, że aneks pozostał nieujawniony na prośbę rządu Libanu, podczas gdy udzielono zgody na publikację jego głównych postanowień.
Zgodnie z doniesieniami, w aneksie stwierdzono, że wycofanie armii izraelskiej nie będzie przebiegać według ustalonego harmonogramu, lecz będzie zależało od rozwoju sytuacji na miejscu i oceny sytuacji bezpieczeństwa, dokonywanego przez samych Izraelczyków i Amerykanów. Armia izraelska ma zachować pełną swobodę działań na okupowanym terytorium, za jednostronnie proklamowaną przez Tel Awiw "żółtą linią".